• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas

[09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas
Good Boy
I've got a twisted way of making it all seem fine
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Wysoki na metr i dziewięćdziesiąt centymetrów co do milimetra - no więc wysoki, ale za to z drobną budową ciała. Czarne, kręcone włosy i ciemne oczy. Twarz pokryta kilkudniowym zarostem zdradza, że niezbyt dba o siebie.

Thomas Figg
#11
29.05.2025, 01:20  ✶  
- Pan maruda - mruknął jedynie na fakt, że medyk uciął dywagację na temat grania w pokera z nimi, ale co się odwlecze to nie uciecze, po ósmej whisky nie będzie pamiętał że nie chciał grać. Pytanie tylko oczy wtedy będą jeszcze w stanie trzymać karty i je widzieć - ale to już kwestia drugorzędna by była. Ale teraz zgodnie z przykazem zachowywał kamienny wyraz twarzy.

- No właśnie się pali - powiedział chichocząc, ale ten skubaniec najpierw mu kazał być poważnym, a potem sam dowcipkuje!

- Czemu miałbym wymagać pomocy? Jestem duży, nie omijałbym brania eliksirów - powiedział całkiem poważnym tonem, jakim to nastolatkowie obiecują rodzicom, ze podczas ich nieobecności wcale nie urządzą imprezy w domu. Nie chciał nikogo obarczać koniecznością dbania o niego, bycie ciężarem dla innych zdecydowanie nie było czymś na co chciał sobie pozwalać. I wtedy go olśniło, skoro przepisze mu eliksiry, to zapewne chodziło o to, żeby ich nie pomieszać.

I tu go uderzyło, bo co on będzie robił do czas jak odzyska wzrok? W pierwszej chwili myślał, że nadrobi czytanie książek, ale... Potem stwierdził, że popracuje nad mechanizmami... Jedyne co mu zostało to chyba leżeć jak kłoda na łóżku i odliczać minuty i godziny. Zanudzi się na śmierć do tego czasu. Oby faktycznie minęło to szybko jak mówił.

- Uwierz mi, że teraz niczego bym tak nie chciał jak popatrzeć - powiedział rozbawiony, ale zrozumiawszy o co chodzi Basiliusowi poruszał swoimi oczami, choć nie czuł żadnej różnicy, poza tym, że faktycznie był zimno, jakby mu kostki lodu położył na oczy. - Liliowy brzmi dobrze - zdecydował nad wyraz ochoczo.

Już otwierał usta, żeby odpowiedzieć, kiedy do środka wpadłą Millie jak usłyszał.
- Wpadłeś. No i prościej by ci było uczyć smoka etykiety niż pilnować, żeby nasza urocza małą Millie jadła zdrowo - zwrócił się jeszcze teatralnym szeptem do uzdrowiciela, powoli zaczynało dopadać go zmęczenie, adrenalina już dawno uszła z ciała, teraz lekko pobudzonego przez bycie opatrywanym.

Kiedy w ręce został mu wciśnięty kubek z gorącą kawą, przyjął go bez słowa i zaczął dmuchać w naczynie, aby spróbować się nie oparzyć podczas picia.
- Przecież żyje, muszę tylko pamiętać o tym, że licznik żyć mi spada. Ale w wy stanowczo musicie o siebie zadbać, macie po tylko jednym - odpowiedział i wysiorbał mały łyk kawy.
- Jak przyjdzie to go spytaj, a ja czuje się już całkiem dobrze, dzięki Basiliusowi, ale straszy mnie, że będę potrzebował opieki - powiedział i poczuł jak kubek znika z jego dłoni. - Hej! Co ja jestem stolik?! - udał oburzenie na fakt, że jak nagle kawa mu została wręczona tak i też została zabrana. - Tylko bez kutasów, ja nie chcę potem musieć tłumaczyć Mabel co to jest jak mnie zobaczy - jęknął na samą myśl, że coś takiego mogłoby się zdarzyć.
- Śniadanie? - sceptycyzm w głosie Thomasa był wręcz namacalny, przez zapach medykamentów i kawy wcale nie czuł słodkiego zapachu pączków, jak i nie był nietoperzem, nie słyszał szelestu torby, dlatego jako ten posiłek rozumiał właśnie kawę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (1880), Millie Moody (2009), Pan Losu (29), Thomas Figg (2624)




Wiadomości w tym wątku
[09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Thomas Figg - 14.05.2025, 18:25
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! - przez Millie Moody - 14.05.2025, 23:36
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! - przez Pan Losu - 14.05.2025, 23:36
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! - przez Thomas Figg - 21.05.2025, 10:16
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 15.05.2025, 22:35
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Millie Moody - 21.05.2025, 14:45
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 24.05.2025, 17:27
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Thomas Figg - 26.05.2025, 17:40
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 28.05.2025, 16:53
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Millie Moody - 28.05.2025, 18:33
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Thomas Figg - 29.05.2025, 01:20
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 30.05.2025, 18:56
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Thomas Figg - 02.06.2025, 16:07
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Millie Moody - 30.05.2025, 19:49
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 05.06.2025, 01:35
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Millie Moody - 05.06.2025, 09:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa