• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue

[12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#1
29.05.2025, 17:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.02.2026, 18:00 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Prudence Fenwick - osiągnięcie Badacz Tajemnic I
Rozliczono - Benjy Fenwick - osiągnięcie Badacz Tajemnic I


11/12.09.1972, ciemny las

Wpatrywała się w Romulusa dłuższą chwilę, tak naprawdę nie do końca miała pojęcie, jak mu się wytłumaczy ze swoich czynów, ale czy w ogóle powinna to robić? Nie sądziła, że dotrze do niego cokolwiek. Potter w oczach Prue nie był do końca otwarty na sugestie innych, raczej zamykał się w tych swoich mądrościach i nie do końca był w stanie spojrzeć na świat oczami innych osób. Jasne, niby był amnezjatorem, pracował z umysłami innych, jednak nie wydawało jej się, aby wyciągał z tego jakieś konkretne wnioski. Miała świadomość, że traktuje ją jako swój kolejny obiekt doświadczalny, nic więcej, więc nie zamierzała też się nad nim jakoś szczególnie rozczulać. Mógł ją wziąć za opętaną wariatkę, nieszczególnie jej to przeszkadzało.

Najgorsze było to, że nadal znajdowali się w lesie. Nie wiedziała ile czasu upłynęło od kiedy zaczęli błądzić. Czuła jednak, że nie jest dobrze, było jej zimno, do tego całe ciało miała podrapane, włosy poplątane, no nie był to ich szczęśliwy dzień. Nie zdążyli urządzić sobie prowizorycznego obozu, zostali od tego skutecznie odciągnięci, bo ktoś postanowił się zabawić ich umysłami. Pojebana sprawa. Zmrużyła na chwilę oczy, aby się uspokoić, uniosła głowę w sttronę nieba, chcąc zobaczyć, gdzie znajduje się księżyc, to przynajmniej odrobinie pozwoli jej ustalić ile czasu minęło i jak wiele jeszcze przed nimi.

- Czy Ty zawsze musisz się tak nad sobą rozczulać? Ty jesteś skrzywdzony? Wiecznie, ja i ja, jakbyś był tutaj zupełnie sam, jakby nikt inny się nie liczył... - Powiedziała cicho, nie unosiła głosu. Nieco ją bawiło to, że Potter zachowywał się, jakby był pępkiem świata. Oczywiście wszystko złe, co ich spotkało dotyczyło tylko jego. On był biedny, on nie mógł sobie z tym poradzić. Co za syf.

Ścisnęła mocniej w dłoni kamyk, który wzięła z ziemi. Nie chciała wybuchnąć, ale znajdowała się na granicy. Wyciągnęła paczkę fajek, w której zauważyła kilka dodatkowych papierosów, których wcześniej nie było w paczce, albo jej się wydawało, albo pachniały malinami. Dziwne. Wyciągnęła jednego szluga i wsadziła go sobie w usta, musiała zapalić. Zaciągnęła się dymem i ponownie przymknęła oczy. Próbowała się skupić i odetchnąć, szło jej to jednak raczej słabo. Dym smakował dziwnie, ale mogło to być spowodowane tym, że jeszcze chwilę wcześniej czuła w ustach smak malin.

Nie do końca miała pomysł, co powinni teraz robić. Łażenie po ciemku po lesie nie było chyba najlepszą opcją, mogliby się nadziać znowu na tego żartownisia, który spotkał ich przed chwilą, albo na coś jeszcze gorszego. Pomyśl Prue, myśl. Wydawało jej się, że najlepiej będzie jeśli nie ruszą się stąd do wschodu słońca, bo mogliby zaplątać się jeszcze bardziej w tym lesie, a i tak nie było z nimi najlepiej. Nie wiedziała jednak, czy wytrzyma z Romulusem ten czas, który pozostał do poranka. To mogło być trudne.

- Te pare zadrapań to taka krzywda? Zachowuj się jak mężczyzna, nie jak dziecko, Potter. - Dodała jeszcze niezbyt przyjemnym tonem, ale jak dla niej w tej chwili najmniejszego sensu nie miało emocjonowanie się tymi drobnymi niedogodnościami.

- Nie, to nie jest moja różdżka. Ja pilnuje swojej w przeciwieństwie do niektórych. - Uśmiechnęła się przy tym złośliwie, bo przecież wszystko zaczęło się pierdolić, gdy okazało się, że Romulus gdzieś zgubił swoją różdżkę, właściwie to przez to zabłądzili jeszcze bardziej.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (4628), Pan Losu (69), Prudence Fenwick (2676), Romulus Potter (1773)




Wiadomości w tym wątku
[12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Prudence Fenwick - 29.05.2025, 17:13
RE: [12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Benjy Fenwick - 29.05.2025, 19:34
RE: [12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Pan Losu - 29.05.2025, 19:34
RE: [12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Romulus Potter - 30.05.2025, 10:47
RE: [12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Pan Losu - 30.05.2025, 10:47
RE: [12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Prudence Fenwick - 30.05.2025, 13:16
RE: [12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Benjy Fenwick - 30.05.2025, 21:17
RE: [12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Romulus Potter - 31.05.2025, 18:22
RE: [12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Prudence Fenwick - 02.06.2025, 13:53
RE: [12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Benjy Fenwick - 04.06.2025, 16:49
RE: [12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Romulus Potter - 04.06.2025, 22:15
RE: [12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Prudence Fenwick - 05.06.2025, 10:21
RE: [12.09.1972] No one here gets out alive. | Romulus, Benjy i Prue - przez Benjy Fenwick - 05.06.2025, 15:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa