30.05.2025, 19:49 ✶
Zawsze lubiła ten wyraz twarzy ludzi jak słuchali jej obrazoburczych tekstów. Drażniło ją nawet że Pan Kocham Cię Wśród Płomieni nie skrzywił się z zazdrości czy coś. Thomas owinięty liliowym bandażem zdawał się najszczęśliwszym kociakiem w koszu. W sumie to jej to jednak nie drażniło. To było po prostu miłe uczucie że on tak konsekwentnie się do niej uśmiecha jakby ona była czymś miłym, czymś co nie jest pokryte kolcami. W sumie to było niemiłe. Nienaturalne. W sumie nie wiedziała co o tym myśleć więc wcisnęła mu w twarz bez uprzedzenia drugiego zdeptanego pachą pączka.
— Dobra to teraz dwa pytania Liszek. Co tu wyprawialiscie jak mnie nie było, jak o tego kalekę dbać i czemu się nie da spać? Splonelo? Czy Francesca sie tam wprowadzila? – zapytala z detektywistycznym zacieciem, siadajac sobie obok Thomasa i tracajac go barkiem zeby nie myslal ze sobie polazla oraz kto wie, zeby mogl spontanicznie oblać się kawą.
–
— Dobra to teraz dwa pytania Liszek. Co tu wyprawialiscie jak mnie nie było, jak o tego kalekę dbać i czemu się nie da spać? Splonelo? Czy Francesca sie tam wprowadzila? – zapytala z detektywistycznym zacieciem, siadajac sobie obok Thomasa i tracajac go barkiem zeby nie myslal ze sobie polazla oraz kto wie, zeby mogl spontanicznie oblać się kawą.
–