31.05.2025, 19:00 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.05.2025, 19:00 przez Umbriel Degenhardt.)
To było aż zadziwiające, jak proste potrafiło być okrucieństwo. Widział to. Miotanie się, walka z nieuniknionym, która doprowadzała Brygadzistę niemalże do wymiotów, ale nie miał szans oprzeć się wyrokowi – pchnięty w kierunku Horyzontalnej za moment trafi na uciekinierów z jednej z kamienic i powtórzy im te słowa.
Bójcie się.
Niech Londyn spłynie krwią w imię sztuki.
Czas mijał, Degenhardt czekał, a to oczekiwanie miało swój koniec niedługo po usłyszeniu pierwszych krzyków dobiegających ze strony, w którą posłał Brygadzistę. Skierował się na główną ulicę, wychylił spomiędzy ciemności i dymu, tam zaś dojrzał sylwetki dwójki towarzyszy minionych godzin, do których dołączył.
– Zakładam, że – zaczął, tym irytującym tonem wskazującym na to, że powie teraz coś kompletnie odklejonego – to, co trzymasz w ręce to nie szczyny.
Bójcie się.
Niech Londyn spłynie krwią w imię sztuki.
–
Trójka pierdolniętych na Ulicy Pokątnej
Spalona Noc, po północy i ¾
Spalona Noc, po północy i ¾
Czas mijał, Degenhardt czekał, a to oczekiwanie miało swój koniec niedługo po usłyszeniu pierwszych krzyków dobiegających ze strony, w którą posłał Brygadzistę. Skierował się na główną ulicę, wychylił spomiędzy ciemności i dymu, tam zaś dojrzał sylwetki dwójki towarzyszy minionych godzin, do których dołączył.
– Zakładam, że – zaczął, tym irytującym tonem wskazującym na to, że powie teraz coś kompletnie odklejonego – to, co trzymasz w ręce to nie szczyny.
@Louvain Lestrange @Bellatrix Black
// Ten post i powyższy: zastraszanie I, muzyka I, tworzenie dzieł sztuki II.
// Ten post i powyższy: zastraszanie I, muzyka I, tworzenie dzieł sztuki II.
they should be
t e r r i f i e d
of me
t e r r i f i e d
of me