• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[03.09.1972] Królowa spoza planszy || Aliénor & Alistair

[03.09.1972] Królowa spoza planszy || Aliénor & Alistair
Strateg
Strateg, szachista, detektyw
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, przystojny mężczyzna o surowych rysach twarzy, jasnych oczach i krótko przyciętych, jasnych włosach. Jego spojrzenie bywa przenikliwe, ton głosu spokojny, ale stanowczy. Porusza się z pewną wojskową dyscypliną, emanując opanowaniem i skupieniem – jak ktoś, kto więcej widział, niż mówi.

Alistair Anderson
#3
31.05.2025, 20:10  ✶  
Jej głos znał już zaledwie kilka chwil, a mimo to brzmiał teraz w jego uszach inaczej — jakby przeszedł przez niego i coś zostawił. Może lęk. Może ulgę. A może coś, czego jeszcze nie umiał nazwać.

Skłonił się lekko, z szacunkiem, nie teatralnie.
— Alistair Anderson, Madame — przedstawił się, pozwalając, by dźwięk jej głosu jeszcze chwilę rozbrzmiewał w jego pamięci.

— A to ja będę zaszczycony, mogąc towarzyszyć... damie, która tego wieczoru uczyniła ciszę piękniejszą niż dźwięk.

Zrobił krok obok, wskazując kierunek ogrodu, ale nie zaproponował ramienia. Nie z nieśmiałości, lecz z taktem. Wiedział, że nie jest to kobieta, którą się prowadzi — raczej taka, za którą się nadąża.

Minęli kotarę, za którą kończył się świat kurtyn i kryształów, a zaczynała się noc — miękka, mglista, pachnąca późnym latem i chłodem starego muru. Kamienny dziedziniec przylegający do sali koncertowej prowadził łagodnie w stronę niewielkiego ogrodu. Tu krzewy magnolii pachniały sennie, a latarnie ogrodowe roztapiały się w cieniu, jakby same nie chciały zbyt mocno rozjaśniać rozmowy.

Spojrzał na nią, teraz ubraną w jedwabie i futro, jak w echo innego czasu. I przez moment poczuł to, czego nie czuł od lat: że stoi obok kogoś niezwykłego. Że tej nocy, której miał nie pamiętać, wydarzyło się coś, czego nie planował — i nie potrafił zignorować.

— Prawdę mówiąc... — odezwał się znów, gdy oddalili się od światła sali. — Myślałem, że ten wieczór będzie jak inne. Że posiedzę z tyłu, posłucham, odejdę.

Zatrzymał się na moment przy ozdobnym łuku z żelaza, skąd było widać nieco więcej gwiazd.

— Ale Pani głos... — zawahał się, jakby szukał odpowiednich słów. — To nie tylko śpiew. To coś, co człowiek czuje pod skórą. Robi się… lżej. Jakby na chwilę można było zostawić wszystkie sprawy tam, gdzie są. I być po prostu człowiekiem.

Nie było w jego głosie nadmiaru, ani fałszywej kurtuazji. Tylko szczerość – może nawet za bardzo odkryta, jak na kogoś, kto zwykle trzymał emocje w bezpiecznej odległości.

— Cieszę się, że dziś... Panią spotkałem Madame. I że zechciała Pani mówić właśnie do mnie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Aliénor Dolohov (1177), Alistair Anderson (958)




Wiadomości w tym wątku
[03.09.1972] Królowa spoza planszy || Aliénor & Alistair - przez Alistair Anderson - 30.05.2025, 21:28
RE: [03.09.1972] Królowa spoza planszy || Aliénor & Alistair - przez Aliénor Dolohov - 31.05.2025, 15:30
RE: [03.09.1972] Królowa spoza planszy || Aliénor & Alistair - przez Alistair Anderson - 31.05.2025, 20:10
RE: [03.09.1972] Królowa spoza planszy || Aliénor & Alistair - przez Aliénor Dolohov - 19.06.2025, 20:45
RE: [03.09.1972] Królowa spoza planszy || Aliénor & Alistair - przez Alistair Anderson - 21.06.2025, 08:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa