03.06.2025, 20:40 ✶
Gdy sędzia złożył pocałunek (prawie) na jej dłoni, Elise poczuła się, jakby znów była dwudziestoletnią debiutantką. Od dawna nikt nie traktował jej w tak delikatny, pełen szacunku sposób. Uważaj, bo zaraz się zarumienisz, zbeształa się w myślach.
Domek został wcześniej skrzętnie wyprzątany przez skrzatkę Eustachię, która teraz pobiegła do kuchni by zaparzyć herbatę dla gościa. Crouch mógł odnieść wrażenie, że mimo niewielkich rozmiarów, nieruchomość była schludnie utrzymana, jak na czystokrwistą panią domu przystało (pomijając kiczowate obrazy z końmi).
Elise zaprowadziła sędziego do salonu, w którym znajdował się duży, elegancki stół.
– Proszę usiąść. – wskazała mężczyźnie wolne krzesła, po czym sama zajęła miejsce przy stole. – Na początku, chciałabym bardzo panu podziękować. Ostatnie miesiące... Nie były łatwe dla naszej rodziny, więc doceniam pana profesjonalną pomoc przy rozwiązaniu tej sprawy. – spojrzała w oczy sędziemu, aby podkreślić, że mówi szczerze. – Odnoszę wrażenie, że ostatnio coraz mniej jest tak kulturalnych, czystokrwistych urzędników. – westchnęła. Elise nie byłaby sobą, gdyby mimochodem nie powtórzyła jakiejś zasłyszanej od koleżanek plotki o "złych mugolakach". – A więc, jakich formalności muszę teraz dopełnić?
Domek został wcześniej skrzętnie wyprzątany przez skrzatkę Eustachię, która teraz pobiegła do kuchni by zaparzyć herbatę dla gościa. Crouch mógł odnieść wrażenie, że mimo niewielkich rozmiarów, nieruchomość była schludnie utrzymana, jak na czystokrwistą panią domu przystało (pomijając kiczowate obrazy z końmi).
Elise zaprowadziła sędziego do salonu, w którym znajdował się duży, elegancki stół.
– Proszę usiąść. – wskazała mężczyźnie wolne krzesła, po czym sama zajęła miejsce przy stole. – Na początku, chciałabym bardzo panu podziękować. Ostatnie miesiące... Nie były łatwe dla naszej rodziny, więc doceniam pana profesjonalną pomoc przy rozwiązaniu tej sprawy. – spojrzała w oczy sędziemu, aby podkreślić, że mówi szczerze. – Odnoszę wrażenie, że ostatnio coraz mniej jest tak kulturalnych, czystokrwistych urzędników. – westchnęła. Elise nie byłaby sobą, gdyby mimochodem nie powtórzyła jakiejś zasłyszanej od koleżanek plotki o "złych mugolakach". – A więc, jakich formalności muszę teraz dopełnić?