• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas

[09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#16
05.06.2025, 09:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.06.2025, 09:48 przez Millie Moody.)  
– Liszek zyskuje przy bliższym poznaniu, jest w sumie diablo zabawny, jak odreagowuje dyżur – zachichotała, pozostając w bańce swojej cudownej nieświadomości, że to co mówi może komukolwiek nie pasować. To znaczy... zakładała, że zawsze tak jest i miała to głęboko w piździe, pomijając te wszystkie momenty kiedy nie miała i zalewała się w trupa, żeby znowu mieć. Normalna sprawa.

Podobnie w sumie było z rzeczami, które robiła w przypływie impulsu. Zbyt wiele głowy poświęcała na myśli, że powinna ostrożniej dobierać znajomych, no bo o ruchaniu - z powodu wiadomej przysięgi czy może raczej zakładu - na ten moment i tak nie było mowy. Na szczęście w tym pokoju nie musiała się stresować. Obaj panowie byli prześwietleni przez mądrzejszych od niej, selekcja prima sortu. To że wyglądali jakby zaraz mieli umrzeć nie miało znaczenia. Ona pewnie też nie wyglądała lepiej.

Dłoń Miles powędrowała na napięty kark Thomasa bo mógł się uśmiechać, ale nie znali się od wczoraj. Właściwie od razu zaczęła delikatnie ten kark ugniatać, coby chłopak nieco wyluzował. Pewnie był zmęczony po całonocnym ratowaniu świata.
– No już pieprzony masochisto, mamy jeszcze moment do spotkania, możesz odsapnąć, a potem skoczymy do... – myśl pojawiła się nagle, ale nie spędziła zbyt wiele czasu w małym móżdżku, bo od razu trafiła na język. To nie była kwestia zmęczenia. To była kwestia bycia sobą. – Wiesz, idealnie się składa Liszek bo teraz jak jesteś swój, to mogę Cię zabrać tam. – Super szpieg Moody do usług! – W naszym pokoju są dwa łóżka, więc do tego czasu jak Ci nie wyegzorcyzmują kamienicy, mieszkasz z nami. Będziesz miał oko na Thomasa bo ja chuja wiem o opatrywaniu ludzi, ja będę mieć oko na Ciebie żebyś się nie zajechał, a Thomas będzie miał oko na... hehe... jak będzie miał oko to się zastanowimy, może odciążysz Liszka w jego krucjacie dolewania mi witamin i białkowych supli do kawy. – Można było być ślepym, można było być nieludzko zmęczonym ale uśmiech Miles przebijał w każdej głosce, w każdym wypowiedzianym słowie. Jakby umawiała się z koleżankami na pidżam party, gdyby kiedyś miała jakieś koleżanki, które lubiłyby tego typu zabawy.

Było w tym jednak drugie, trzecie dno, iskra odpowiedzialności, która niespiesznie rozchodziła się wewnątrz rozedrganego ciała kobiety czyniąc je stabilniejszym. Za Thomasa, który jak skończony kretyn chciał się poświęcić byle tylko ją ratować, chociaż to ona przecież miała wprawę w nieumieraniu. Za Basiliusa, którego wciągnęła w to wszystko, jej pierwszego rekruta, który został od razu hehe rzucony w ogień obowiązków, a przecież już i tak wypruwał sobie flaki w szpitalu. Byli jej przyjaciółmi. Byli dla niej ważni i chciała mieć ich możliwie blisko teraz gdy świat koszmarów stał się jawą. Było to jedyne słuszne rozwiązanie, które przyszło jej do głowy, przydające jej energii i woli by iść dalej. Jak feniks z popiołów czy coś. Popiołów mieli w końcu dość wokół siebie, ale razem... razem mieli szansę się z tego dźwignąć.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (1880), Millie Moody (2009), Pan Losu (29), Thomas Figg (2624)




Wiadomości w tym wątku
[09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Thomas Figg - 14.05.2025, 18:25
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! - przez Millie Moody - 14.05.2025, 23:36
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! - przez Pan Losu - 14.05.2025, 23:36
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! - przez Thomas Figg - 21.05.2025, 10:16
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 15.05.2025, 22:35
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Millie Moody - 21.05.2025, 14:45
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 24.05.2025, 17:27
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Thomas Figg - 26.05.2025, 17:40
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 28.05.2025, 16:53
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Millie Moody - 28.05.2025, 18:33
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Thomas Figg - 29.05.2025, 01:20
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 30.05.2025, 18:56
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Thomas Figg - 02.06.2025, 16:07
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Millie Moody - 30.05.2025, 19:49
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 05.06.2025, 01:35
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Millie Moody - 05.06.2025, 09:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa