• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka

[13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#5
05.06.2025, 11:25  ✶  

To nie był łatwy czas dla osób jak ona, które postanowiły posiadać swoje działalności w Londynie, który kilka dni temu zajął się ogniem i niemalże cały spłonął. Nie żałowała decyzji, którą podjęła przed laty, nadal uważała, że to właśnie tutaj powinna się rozwijać, w końcu klubokawiarnia była spełnieniem jej marzeń, nie mogła się spodziewać tego, że dość szybko ktoś będzie próbował ją zniszczyć. Pocieszające było to, że nie chodziło konkretnie o nią, stolica po prostu stała się celem ataku śmierciożerców. Może pocieszające to złe słowo, naprawdę źle się działo w Wielkiej Brytanii, Zakon Feniksa miał ręce pełne roboty, miała wrażenie, że nie do końca byli w stanie reagować tak, jakby chcieli. Nie na wszystko mieli wpływ. Udało im się uratować kilka żyć, zresztą klubokawiarnia stała się azylem dla poszkodowanych tamtej nocy, czego efekty było widać do dzisiaj.

Miejsce jeszcze nie wróciło do swojej świetności. Wewnątrz było widać ślady tego, co się wydarzyło w tę okropną noc. Udało jej się ogarnąć większość spraw, miała oczywiście pomoc ze strony swoich najbliższych, jednak nie ze wszystkim byli w stanie sobie poradzić.

Odesłała Mabel do swoich rodziców, aby dziewczynka nie musiała oglądać tego pobojowiska, Little Whinging bowiem nie dotknęły te okropne wydarzenia. Wydawało jej się to słusznym rozwiązaniem, gdy w końcu wszystko wróci do normy ponownie ściągnie córkę do domu. Tak było bezpieczniej. Dzięki temu również mogła w pełni zaangażować się w ogarnięcie swojego dorobku.

Cukiernia działała, może nie tak prężnie, jak jeszcze kilka dni temu, ale Norka nie przestawała pracować. Wiedziała, że słodkości mogą wprawić ludzi w dobrych humor, więc starała się je dostarczać chociaż swoim najbliższym, by nieco umilić im ten czas, chociaż tyle mogła zrobić. Miała sporo na głowie, jednak nie dawała tego po sobie poznać, nie chciała być dla nikogo kłopotem, szczególnie, że sporo jej znajomych ucierpiało dużo bardziej podczas tej nocy.

Nie sądziła, że Ambroise tak szybko przekaże jej sprawę w czyjeś ręce, nie zakładała, że wrzuci ją na priorytet, ale chyba tak to działało z przyjaciółmi. Nie chciała tutaj ściągać Thomasa, zwłaszcza po tym, jak dowiedziała się, że to miejsce mu nie służy. Nie mógł tutaj spać przez te klątwę. Właściwie to jej dom stał się dość pusty, wszyscy byli zajęci swoimi sprawami, mieli rzeczy do załatwienia. Nie przywykła do takiego spokoju, raczej co chwilę ktoś tutaj wpadał i wypadał, teraz w środku panowała cisza. Poza swoim bałaganem zajmowała się jeszcze w wolnych chwilach (nie było ich zbyt wiele) tworzeniem eliksirów i maści, które aktualnie były bardzo potrzebne jej przyjaciołom.

Nie narzekała jednak, nie miała tego w zwyczaju, raczej po prostu zaciskała zęby i brała się do pracy, nikt w końcu tego za nią nie zrobi. Figgówna była bardzo samodzielną osobą, nie prosiła o pomoc, kiedy faktycznie nie musiała się kimś wyręczać. Miała jednak świadomość, że z tą sadzą i dziwnymi śladami na ścianie nie będzie w stanie poradzić sobie sama, właśnie dlatego wspominała o tym swojemu przyjacielowi.

Nie zamierzała opuszczać dzisiaj cukierni, ciągle znajdowała sobie jakieś zajęcie, zapewne nie zmieni się to przez najbliższe tygodnie, wiele rzeczy musiało zostać naprawionych.

- Nie, nie, nie, Lady mówiłam Ci, że masz tam nie włazić, znowu będziesz cała czarna! - Nie mogła nie zareagować widząc, jak jej urocza, biała kotka wspina się po jednej z szafek. Kociak wydawał się nie przejmować jakoś zbytnio słowami swojej towarzyszki, tylko nadal wspinał się na jedną z wyższych półke. Figgówna dobiegła do niej - chociaż to może zbyt dużo powiedziane, dreptała na tych swoich wysokich szpilkach sby skutecznie uniemożliwić jej wysmarowanie się w sadzy. Oczywiście nie zdążyła.

- To tylko sierść, czemu się tak złościsz. - Odpowiedziała leniwie kotka, właśnie zwijając się w kłębek. - co ja mam z Tobą zrobić? - Norka zdecydowanie nie radziła sobie z kocim dzieciakiem, w takich sytuacjach okropnie brakowało jej Salema, który zginął śmiercią tragiczną podczas Beltane.

Usłyszała dźwięk dzwonka, który informował o tym, że ktoś wszedł do środka, Lady miała więc chwilę spokoju, bo Nora spojrzała w stronę drzwi.

Mierzyła wzrokiem mężczyzn, którzy pojawili się w środku. Odruchowo przesunęła po brzegu swojej sukienki, żeby nieco ją odciągnąć na dół - nie, żeby to zbyt wiele zmieniało. Figgówna miała tendencje do wybierania bardzo kusych ubrań. - Dzień dobry. - Rzuciła całkiem lekko. Kojarzyła jednego z mężczyzn, z racji na jego relację z Ambroisem, był też chyba jakąś rodziną Longbottomów, więc zakładała, że to może być jej wsparcie techniczne, które miało pomóc uporać się kobiecie z tym drobnym problemem który pojawił się podczas pożarów. Drugi wyglądał dość niebezpiecznie, ale wiedziała, że czasem wygląd może być zupełnym przeciwieństwem tego, co siedzi w człowieku, więc nie dała po sobie poznać, że jego aparycja może wzbudzać lekki niepokój. Zastanawiała się, jak to możliwe, że wszyscy znajomi Ambroisa, jak i on sam byli tacy ogromni, zdecydowanie stali w innej kolejce niż ona po wzrost.

Wyszła zza lady chcąc się przywitać, bo chyba wypadało to zrobić. Aktualnie nie malowała się jako rasowa przedsiębiorczyni, zresztą to miejsce też nie wyglądało najlepiej, ale liczyła na to, że jej wybaczą tą chwilową niesubordynację, próbowała się póki co odnaleźć w tym całym burdelu.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (4630), Nora Figg (2551), Pan Losu (69), Romulus Potter (1477)




Wiadomości w tym wątku
[13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Romulus Potter - 03.06.2025, 21:44
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Pan Losu - 03.06.2025, 21:44
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Benjy Fenwick - 05.06.2025, 02:46
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Pan Losu - 05.06.2025, 02:46
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Nora Figg - 05.06.2025, 11:25
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Romulus Potter - 06.06.2025, 22:07
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Benjy Fenwick - 07.06.2025, 01:38
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Nora Figg - 07.06.2025, 21:09
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Romulus Potter - 13.06.2025, 09:51
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Benjy Fenwick - 15.06.2025, 17:54
RE: [13.09.1972 13:09] Too Much - Sexy Romek, Benek Egzorcysta & Słodka Norka - przez Nora Figg - 16.06.2025, 17:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa