06.06.2025, 23:24 ✶
(Wewnętrznie w Mungu)
9.09
Sebastianie,
obawiam się, że tej nocy w mieście niewiele było świętości. Śmierciożercy palili i mordowali, a sądząc po tym, co widziałam na ulicach, przypadkowi ludzie też zaczęli atakować innych - czy to z rozpaczy, czy by wykorzystać okazję, czy z powodu jakichś uraz, czy może pchnięci do tego przez zaklęcia zauroczania (pewnie każdy z tych powodów pasuje przynajmniej do jednego przypadku). Przykro mi, że to Cię spotkało i nie wiem czy to Cię pocieszy, czy nie, ale nie było mnie w pobliżu, więc tym razem to naprawdę nie ja przyniosłam Ci pecha.
Leżenie w łóżku nikomu nie wychodzi na dobre! To nienaturalne, żeby leżeć, kiedy się nie śpi. A mój towarzysz z sali jest albo nieprzytomny, albo udaje, że jest nieprzytomny, żebym do niego nie gadała i umieram z nudów. Bardziej przydałabym się na mieście. Ale nawet ja wiem, że powinnam poczekać chwilę, aż zacznę lepiej widzieć i takie tam, bo na razie litery rozmazują się przed oczami.
Mam nadzieję, że Wasza siedziba przetrwała.
Nie zawracam Ci już głowy - wypoczywaj i obyś jak najszybciej doszedł do siebie.
Brenna.
9.09
Sebastianie,
obawiam się, że tej nocy w mieście niewiele było świętości. Śmierciożercy palili i mordowali, a sądząc po tym, co widziałam na ulicach, przypadkowi ludzie też zaczęli atakować innych - czy to z rozpaczy, czy by wykorzystać okazję, czy z powodu jakichś uraz, czy może pchnięci do tego przez zaklęcia zauroczania (pewnie każdy z tych powodów pasuje przynajmniej do jednego przypadku). Przykro mi, że to Cię spotkało i nie wiem czy to Cię pocieszy, czy nie, ale nie było mnie w pobliżu, więc tym razem to naprawdę nie ja przyniosłam Ci pecha.
Leżenie w łóżku nikomu nie wychodzi na dobre! To nienaturalne, żeby leżeć, kiedy się nie śpi. A mój towarzysz z sali jest albo nieprzytomny, albo udaje, że jest nieprzytomny, żebym do niego nie gadała i umieram z nudów. Bardziej przydałabym się na mieście. Ale nawet ja wiem, że powinnam poczekać chwilę, aż zacznę lepiej widzieć i takie tam, bo na razie litery rozmazują się przed oczami.
Mam nadzieję, że Wasza siedziba przetrwała.
Nie zawracam Ci już głowy - wypoczywaj i obyś jak najszybciej doszedł do siebie.
Brenna.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.