07.06.2025, 00:51 ✶
Momentami słowa wciąż cichły, a zdania były krótkie jak na Brennę, jakby musiała mocniej się skupić na ich formułowaniu w głowie.
Bezsenność? Masz bezsenność i niby to ja nie pozwalałam ci spać? Wydałeś się, Bulstrode. I tak byś nie zasnął.
Przez całą noc nic się na mnie nie zawaliło i w ogóle prawie nic mi się nie stało. Nawet jak wbiegałam w płomienie. I przy mnie też prawie nikomu się nic nie stało. Do tej kamienicy. Byłeś przy tej kamienicy pierwszy czyli ty przyciągasz pecha.
Nie mogę cię odwiedzić, bo nie chcę oglądać odgryzionych nóg. Albo nie chcę z tobą rozmawiać. Albo jestem zajęta czajeniem się na korytarzach. Albo kazali mi chwilowo poleżeć, żeby żebro się naprawiło. Bo chyba nie powinnam nikogo nosić z bolącym żebrem. Wybierz jedno.
Bezsenność? Masz bezsenność i niby to ja nie pozwalałam ci spać? Wydałeś się, Bulstrode. I tak byś nie zasnął.
Przez całą noc nic się na mnie nie zawaliło i w ogóle prawie nic mi się nie stało. Nawet jak wbiegałam w płomienie. I przy mnie też prawie nikomu się nic nie stało. Do tej kamienicy. Byłeś przy tej kamienicy pierwszy czyli ty przyciągasz pecha.
Nie mogę cię odwiedzić, bo nie chcę oglądać odgryzionych nóg. Albo nie chcę z tobą rozmawiać. Albo jestem zajęta czajeniem się na korytarzach. Albo kazali mi chwilowo poleżeć, żeby żebro się naprawiło. Bo chyba nie powinnam nikogo nosić z bolącym żebrem. Wybierz jedno.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.