07.06.2025, 01:08 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.06.2025, 01:10 przez Jonathan Selwyn.)
Jeden pożar ugaszony. Dwa pożary. Morphy też działał. Kątem oka zarejestrował, że Morpheusowi też udało się ugasić ogień, więc zerknął na niego i skinął głową z uznaniem. Chciał coś zrobić. Pomóc mu w jakikolwiek sposób, upewnić się, że pod koniec tej nocy jasnowidz będzie wciąż kontaktował, nie cierpiał i przede wszystkim żył, ale obecnie jedyne do czego mógł się ograniczyć, to zerkanie co chwila na niego. Bo przecież Londyn dalej płonął, a chociaż sklep z kociołkami został uratowany (może kupi Enid jakiś najdroższy model od tego sprzedawcy, aby pomóc w biznesie po pożarze) to jednak złośliwy ogień trawił również sklep obok spopielając właśnie plakaty o cudownym jesiennym rabacie.
Wielkie czyszczenie magazynów. Kolekcja letnia 50% taniej.
No cóż... Jeśli Jonathan szybko nie zadziała to rzeczywiście tak będzie i to zapewne nie w tym znaczeniu, który mieli na myśli właściciele.
Przeszedł nieco dalej, aby lepiej móc wycelować kolejnym strumieniem wody w budynek. Najwidoczniej wizja opublikowanych zdjęć z heroicznej sesji zdjęciowej, jak i obecność widowni, wpływała korzystnie na jego zaklęcia. Oby tak było i tym razem. Po raz kolejny tej nocy uniósł różdżkę i po raz kolejny wyczarował strumień wody.
Kształtowanie III, strumień wody do ugaszenia pożaru
I tak! Rzeczywiście, najwyraźniej nic tak nie pobudzało jego zdolności kształtowania, jak obecność osób postronnych i przede wszystkim fotografa. W triumfie, gdy już upewnił się, że woda zdziałała swoje, odwrócił się prosto do aparatu i uśmiechnął się dumny z siebie. Możliwe, że kątem oka zerknął też czy przypadkiem ktoś jeszcze mu się nie przygląda. Ale tylko możliwe.
Wielkie czyszczenie magazynów. Kolekcja letnia 50% taniej.
No cóż... Jeśli Jonathan szybko nie zadziała to rzeczywiście tak będzie i to zapewne nie w tym znaczeniu, który mieli na myśli właściciele.
Przeszedł nieco dalej, aby lepiej móc wycelować kolejnym strumieniem wody w budynek. Najwidoczniej wizja opublikowanych zdjęć z heroicznej sesji zdjęciowej, jak i obecność widowni, wpływała korzystnie na jego zaklęcia. Oby tak było i tym razem. Po raz kolejny tej nocy uniósł różdżkę i po raz kolejny wyczarował strumień wody.
Kształtowanie III, strumień wody do ugaszenia pożaru
Rzut Z 1d100 - 72
Sukces!
Sukces!
I tak! Rzeczywiście, najwyraźniej nic tak nie pobudzało jego zdolności kształtowania, jak obecność osób postronnych i przede wszystkim fotografa. W triumfie, gdy już upewnił się, że woda zdziałała swoje, odwrócił się prosto do aparatu i uśmiechnął się dumny z siebie. Możliwe, że kątem oka zerknął też czy przypadkiem ktoś jeszcze mu się nie przygląda. Ale tylko możliwe.