• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[maj 1955] Con te partirò

[maj 1955] Con te partirò
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#5
08.06.2025, 12:04  ✶  

Paul również nie liczył pokoleń w swojej jakże zacnej rodzinie. Ileż było mugolskich odnóg, ileż niewiadomych? Lockhartowie nie byli przecież znani z niczego poza mitomanią i posiadaniem jakże czarujących uśmiechów. Skeeterowie? Wielu z nich uważało ich za dziennikarzy, którzy za nic mieli etykę zawodową i pisali do gazet tylko pod sensację. Czy to wszystko było jakąś nieodzowną cechą wszystkich przedstawicieli rodziny? Absolutnie nie. Mama Paula była wciąż jedną z najlepszych, najbardziej zasłużonych dziennikarek w Proroku, a jego tata siedział w literackiej krytyce i felietonach. Ten cały rodzinny esencjalizm był więc dla Lockharta kolejnym wymysłem czystków, którzy jakimiś bajeczkami chcieli uzasadniać sobie własną wyższość.

— Jak ktoś wspiera się tylko na zasługach swoich przodków, to sam jest gówno warty, tyle powiem — Paul wzruszył ramionami. — Dumny mogę być z siebie, z ciebie, z mojej wspaniałej żony i cudownego syna. I z tego, że moi rodzice nie wychowali mnie na zapatrzonego w czystków kretyna. A sam wiesz, że są tacy w robocie. Jak widzą jakiegoś Longbottoma albo Croucha już szorują kolanami podłogę.

Ach tak, walizki. Już się spodziewał, ile mogły ważyć. Jasne, powiedział Christine, że traktaty matematyczno-logiczne zostają w domu i że wcale nie są lekką lekturą na drogę. Jednak podwójna pani doktor (matematyki i filozofii) nie była osobą, którą łatwo było przekonać do przeczytania czegoś, co nie miało w sobie wzorów, zmiennych i sztucznego języka. Kobieta, która uczęszczała swego czasu na wykłady Ludwiga Wittgensteina, George'a E. Moore'a i Bertranda Russella (podobno byli to wielcy myśliciele, Paul wierzył jej na słowo) była tak zafascynowana tymi sprawami, że trudno było przemówić jej do rozsądku.

— Spakowani, pewnie. I wiem, że trzeba uważać, zamykać drzwi do pokoju na noc i tym podobne. To nie jest moja pierwsza podróż, stary. Dam sobie radę — rzucił z pewną nonszalancją w głosie. — Zresztą chyba już za późno, by wnioskować o to, by przydzielili mi ciebie na ochroniarza, nie?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1678), Julián Bletchley (1518)




Wiadomości w tym wątku
[maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 17.05.2025, 22:46
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 21.05.2025, 20:17
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 25.05.2025, 20:57
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 31.05.2025, 20:18
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 08.06.2025, 12:04
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 09.07.2025, 19:15
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 16.07.2025, 16:29
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 27.07.2025, 14:00
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 05.08.2025, 19:22
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 10.08.2025, 12:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa