• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus

Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Henrietta Mulciber-Slughorn
#3
07.02.2023, 22:23  ✶  

Wolność… O jakiej wolności można mówić w kontekście płci pięknej w obecnych czasach? Na kobietach ciążyła odpowiedzialność; i to wyrachowana odpowiedzialność: za dom, potomstwo, rodzinę. Konieczność zamążpójścia, spłodzenia potomstwa i opieki nad domem tracąc przy tym swoje własne jestestwo. Tak. Henrietta była w pewnym sensie wolna. Na tyle silna, i na mająca na tyle odpowiednich rodziców, by cieszyć się swego rodzaju wolnością u boku pierwszego, a potem drugiego małżonka. I z jednym, i z drugim łączyła ją jedynie powinność. Zapewne gdyby nie potrafiła stawiać na swoim, nie umiała wyrażać swego zdania, a nadto gdyby nie miała jakichkolwiek ambicji — najpewniej byłaby idealną żoną. Cichą, stojącą zawsze z tyłu, uśmiechającą się do każdej napotkanej osoby, nieodzywającej się nieproszona. Świat był jednak zbyt brutalny, by Lenore nie potrafiła dostrzec jego cieni. I naprawdę niewiele, niewiele blasków! Nadto najpewniej nie potrafiła prawdziwie kochać. Ani być prawdziwie zadowoloną ze swoich osiągnięć. Wciąż sądziła, że zrobiła zbyt mało.

Henriettty nie obchodził świat zewnętrzny na tyle, by potrafiła dostrzegać jakieś jego uroki. Owszem, zdarzało jej się obserwować otoczenie — inne jednostki podczas pracy, podróży, spaceru czy inszej czynności. W ten dziwny sposób ich niejako poznawała. Nigdy jednak nie pragnęła poznawać ich bardziej niż to konieczne.

Dla niej przeprowadzka była niezbędnym, wręcz nieprzyjemnym obowiązkiem. Wiązała się bowiem z koniecznością częstszych spotkań z Robertem, którego już od początku niezbyt polubiła. Niewiele jednak było rzeczy, których by nie zniosła. Dla niej był to kolejny element rzeczywistości, do którego winna się przyzwyczaić. Na tyle, by traktować go jako normalną codzienność. Dopóki jej nie przeszkadzał i dopóty nie wchodzili sobie w drogę…

Zarówno do Iris, jak i Wilhelma również odnosiła się z szacunkiem, choć nacechowanym obojętnością. Jej stosunek względem nich zmieniał się bardzo powoli. Gdy odkryła, że Avery zajmuje się pieczętowaniem, od razu pomyślała o nim jako o nauczycielu. Jakiekolwiek by nie posiadał umiejętności w tej materii i równie jakkolwiek wiele mógłby ją nauczyć — to był dobry początek. Wciąż jednak był on dla niej w dużym stopniu obojętny jako  mieszkaniec tegoż domu. Lekcje traktowała jako coś użytecznego, niekoniecznie zbliżającego ich do siebie. Choć kto wie jak potoczą się losy tych dwojga?

Gdy posłyszała odpowiedź z kuchni, przystanęła zawiesiwszy lekko złączone palce rąk na wysokości brzucha. Cierpliwie czekała. W przeciwieństwie do niego jadła niewiele, równie niewiele spała, za to wlewała w siebie spore litry kawy i innych trunków, które miały podtrzymać ją na siłach. Co zaś się blizny tyczy, to Lenore ona nie przeszkadzała. W pewnym sensie świadczyła o tym, że stoczył jakąś walkę. Była świadectwem jego odwagi. I w jakimś stopniu dodawała mu maestrii. Skinęła głową w odpowiedzi na powitanie. Obserwowała go gdy wchodził i układał przybory, uważnie im się przyglądając.

— Dziękuję. — Odpowiedziała po dłuższej chwili, gdy Wilhelm oderwał ją od rozważań na temat właściwości poszczególnych przedmiotów. Podniosła głowę lekko i ponownie skinęła mu głową, a następnie usiadła z kobiecym wdziękiem. — Mam u Ciebie dług, kuzynie. — Rzekła, gdy już oboje zasiedli. Jej głos był wtenczas pewny siebie i stanowczy, albowiem nieważne co by nie powiedział, ona zawsze będzie czuć wobec niego zobowiązanie.

Dopóki go nie spłaci. W ten czy inny sposób.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Henrietta Mulciber-Slughorn (3563), Wilhelm Avery (3611)




Wiadomości w tym wątku
Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 30.01.2023, 22:11
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 31.01.2023, 20:13
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 07.02.2023, 22:23
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 08.02.2023, 22:40
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 14.02.2023, 23:26
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 15.02.2023, 21:35
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 20.02.2023, 22:47
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 21.02.2023, 21:02
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 23.02.2023, 21:52
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 24.02.2023, 14:51
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 23.03.2023, 23:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa