09.06.2025, 13:35 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.07.2025, 20:41 przez Alexander Mulciber.)
9 IX 1972 r.
Pośród popiołów spalonych domostw, na pogorzelisku tego, co jeszcze wczoraj było Londynem, położona przy Alei Horyzontalnej kamienica, w której mieściły się apartamenta mecenas Philomeny Mulciber, wydawała się ostoją ocalałej z pożaru czarodziejskiej cywilizacji. Elegancki front budynku pozostał nienaruszony, a ogień nie pozostawił po sobie niemalże żadnych szkód. Niemalże. W pożarze spłonęły bowiem starannie wypielęgnowane kwiaty, które zwykły zdobić balkon kamienicy.
Nikt nie myślał dzisiaj o kwiatach. Nie wtedy, kiedy w płomieniach przepadały majątki, kiedy pośród popiołów grzebano spalone ciała bliskich. Nikt poza Alexandrem, który przysłał pod drzwi babki opłaconego projektanta terenów zielonych, realizującego różnego rodzaju usługi ogrodowe, i nie tylko: za odpowiednią opłatą, zgodził się bowiem odnowić balkon pani Mulciber, sprawiając, aby ten rozkwił czerwienią róż. Tych samych róż, których krzaki płożyły się, porastając rozległe połacie niegdyś pięknych, teraz zaś nieco podupadłych ogrodów otaczających rodową siedzibę Mulciberów: Mulciber Manor.
Podobny bukiet czekał na Philomenę w salonie, dostarczony razem z zabezpieczonym zaklęciem liścikiem, skreślonym ręką jej wnuka.
Nie pomyślałem o kwiatach.
Żal, że spłonęły. Życie tak szybko potrafi zostać strawione przez ogień, buchający żarem. Tak wiele rzeczy ginie przedwcześnie. Tak wiele spala się powoli, tli się wątłym płomieniem, który kopci, pozostawiając po sobie popiół. Lepiej płonąć krótko, ale jasno. Kto by chciał krztusić się popiołem? Mam nadzieję, że pozostajesz przy dobrym zdrowiu.
Żal, że spłonęły. Życie tak szybko potrafi zostać strawione przez ogień, buchający żarem. Tak wiele rzeczy ginie przedwcześnie. Tak wiele spala się powoli, tli się wątłym płomieniem, który kopci, pozostawiając po sobie popiół. Lepiej płonąć krótko, ale jasno. Kto by chciał krztusić się popiołem? Mam nadzieję, że pozostajesz przy dobrym zdrowiu.
Alexander
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat