• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Erik & Milles] Good Company

[Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Erik & Milles] Good Company
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#9
09.06.2025, 19:17  ✶  
Miles jego calusieńką tyradę skomentowała li tylko wysoko uniesionym środkowym palcem, nim zniknęła w korytarzu zająć się swoimi sprawami.

Słowa Longbottoma spłynęły po niej jak po kaczce (po gęsi?). Nie pierwszy nie ostatni raz wyzywali się w chwili kryzysu, ale to wcale nie oznaczało, że nie mogli na siebie liczyć, że nie mogli nazwać się przyjaciółmi choćby nie wiadomo ile kółek Erik zatoczył oczami, choćby nie wiadomo ile razy Miles srkała na niego, że nie będzie mu długiego tyłka podcierać. Byli razem, tkwili w tym razem od pierwszej klasy. W domu Gryfa. W drużynie Quidditcha. W BUmie na patrolu. W Zakonie. Byli totalnie różni, mieli totalnie różne postrzeganie świata, ale w sumie jakby się zastanowić, znali się od zawsze, zaś Miles lubiła jak ludzie nie kładli na niej krzyżyka nawet jeśli mieli szansę nie raz i nie dwa oglądać najgorszą wersję jej samej. A Erik po tych prawie dwudziestu latach miał okazję tę najgorszą wersję oglądac calkiem sporo razy.

Może nie naj naj najgorszą, ale no.

Jeszcze wypłynęłyby mu od tego oczy czy coś.

Myśli o Eriku z resztą wywietrzały momentalnie kiedy znalazła się w towarzystwie dwóch loczkowanych jegomościów, którym w ferworze zmęczenia zaproponowała wspólne mieszkanie w najbliższym czasie. Już nawet nie pomstowała na siebie czy coś. Już nawet jej to z bardzo nie dziwiło.

Tymczasem dzielny pan Detektyw wykoncypował gdzie znaleźć maści, dostarczył je potrzebującym głównie po to by zostać... niańką dla kogoś nie tak ładnego, a jednak podobnego do Brenny.

Dziecko patrzyło na niego wyczekująco, ale kiedy doń przemówił totalnie i absolutnie się zacięło, wyraźnie speszone faktem, że jednak coś do niej powiedział i najwidoczniej oczekiwał odpowiedzi.

Twarz dziewczynki wyrażała więcej niż tysiąc słów - zaciśnięte usteczka nikły na umorusanej węglem twarzy, wielkie, niemalże gigantyczne oczy momentalnie zeszkliły się, jakby sekundy dzieliły ją od wybuchnięcia płaczem. Cisza między nimi gęstniała, bo najwidoczniej układ nerwowy jego rozmówczyni nie dawał rady, a stres całej nocy, ranny ojciec i matka, która skupiona na opatrywaniu rady kompletnie nie zwracała na nią uwagi zdecydowanie nie pomagały.

W końcu po czasie trwającym eony - kilkukrotnie, ledwie zauważalnie skinęła głową. Jej ręce powędrowały do przou, a palce nerwowo zaczęły wywijać i miętosić brudne i wymiętoszone za wczasu ubranko.

- Zgubiłam swojego kotka. Swojego pluszowego kotka. Nie mam. Nie mam mojego kotka i... - wydukała na granicy słyszalności, a broda jej zadrgała. Moment później pod czarną warstwą brudu doszła kolejna - czerwona. Zeszklone oczy stały się od razu pełnoprawnymi zapłakanymi ślepiami, gdy dziecku w końcu udało się wydusić swoje małe, ogromne dziecięce zmartwienie. Potoki łez i smarków ciekły strugą zmywając popiół nieszczęsnej dziewczynki. Rodzice nawet nie zauważyli, że to ich dziecko płacze. W sali było tłoczno, jej głos niknął wśród rozmów i płaczu innych...

Erika natomiast mógł poczuć, że jest obserwowany. Kątem oka miał szansę dostrzec, że Moody zdążyła wrócić ze swojego "obchodu", już bez kawy i pączków pod pachą. Mógł dostrzec, że Basilius ją wyminął i zaczął też swój lekarski obchód po pacjentach tego prowizorycznego szpitala. Ale to nie Prewett zachowywał się dziwnie, a właśnie jego koleżanka ze szkoły. Miles zdawała się nie oddychać. Jej twarz przypominała woskową maskę, na której ktoś obmalował zastygłą grozę, której nie dało się wyrazić słowami. Stała nieruchomo, choć pewnym było, żę wzrokiem obejmowała całą scenę, w napięciu czekając cóż też Erik zrobi.

Nie mógł wiedzieć, o traumie, która złapała za wrażliwsze, ukrywane na co dzień struny jej duszy, nie mógł wiedzieć o wewnętrznym dziecku Miles, tej małej dziewczynce, której też kiedyś zgubiła się zabawka. Nie mógł wiedzieć, dlaczego Miles tak nienawidzi przebywać w otoczeniu dzieci, dlaczego jak ognia unika Mabel. Jej istnienie ukute było z zazdrości, która wyznaczała kurs jednej akcji za drugą. Jej istnienie było zazdrością. O uwagę. O serce. O łagodność. O pozwolenie drugiej stronie na to, by mogła być słaba. O otarcie łez, zamiast krzykiem wymuszanie uspokojenia się. Zamiast krzykiem wbijanie w poczucie winy. Zamiast krzykiem. Miles była krzepka, była brawurowa i nieustraszona, była niezabijalna.

Miles była krucha, jak porcelanowa laleczka.

Nim Erik zdążył cokolwiek zrobić, odwróciła się na pięcie i uciekła na powrót do Thomasa. Nie chciała widzieć czegoś, co nigdy nie było i nie mogło być jej życiem. Nie chciała patrzeć w wystawę sklepu z zabawkami na kolejkę, której nigdy nie znalazła pod choinką. Nie chciała czuć zionącej dziury, przepaści, która dzieliła ją od dzieci kochanych i tych, które powinny umrzeć razem z matką na łożu boleści.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (1998), Millie Moody (1628), Pan Losu (29)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Erik & Milles] Good Company - przez Millie Moody - 31.05.2025, 17:02
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Erik & Milles] Good Company - przez Millie Moody - 31.05.2025, 18:18
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Erik & Milles] Good Company - przez Pan Losu - 31.05.2025, 18:19
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Erik & Milles] Good Company - przez Erik Longbottom - 31.05.2025, 22:37
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Erik & Milles] Good Company - przez Millie Moody - 04.06.2025, 17:44
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Erik & Milles] Good Company - przez Erik Longbottom - 04.06.2025, 22:16
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Erik & Milles] Good Company - przez Millie Moody - 05.06.2025, 10:01
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Erik & Milles] Good Company - przez Erik Longbottom - 06.06.2025, 23:49
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Erik & Milles] Good Company - przez Millie Moody - 09.06.2025, 19:17
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Erik & Milles] Good Company - przez Erik Longbottom - 09.06.2025, 21:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa