10.06.2025, 11:24 ✶
11.09.1972
Geraldine,
Szkocję ominęła pożoga, lecz czy to ma jakieś znaczenie w obliczu tragedii, które ostatnio dotykają Knieję, a teraz i sam Londyn? Będę potrzebny na miejscu, czas działać.
Ufam Ci, wprowadź tę osobę. Pamiętaj jednak, że wypływacie na niebezpieczną misję. W 1958 mieliśmy już podobny przypadek, możesz nie pamiętać, bo wtedy nie było aż takiego zagrożenia i podejrzeń, że osoba trzecia maczała w tym palce. Wtedy również wypłynęliśmy razem z Ministerstwem, opłynęliśmy linię brzegową i znaleźliśmy źródło kilka kilometrów od brzegu. Pojawiły się wtedy trzy węże morskie, zbłąkane, niepotrafiące wrócić na środek oceanu. Walka z nimi była zaciekła i nie obyło się bez trupów po naszej stronie. Uszkodziły statek, ale udało się je przepędzić. Jeżeli moje przypuszczenia są słuszne, mogą odpowiadać za to, co się dzieje, również teraz. Nie bierz tego jednak za pewnik - nie mamy dowodów, że to one są przyczyną, poza tym co miałyby tu robić po kilku latach?
Uważaj na siebie i przygotuj się, tym razem statek będzie odpowiednio zabezpieczony.
Gerard Yaxley
Lost in the serenity
Found by the water
Found by the water