• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Morpheus, Jonathan, Henry & Anthony] Lotnik ślepy

[Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Morpheus, Jonathan, Henry & Anthony] Lotnik ślepy
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#5
10.06.2025, 13:05  ✶  
Płonąca apteka nie dała mu nawet szansy na powtórkę akcji ratunkowej. W każdej innej sytuacji Jonathan niewątpliwie podziwiałby ten barwny koncert wybuchów, ale dzisiaj jedynie cofnął się o krok i upewnił, że zarówno Morpheus jak i Anthony nie stali na tyle blisko, aby coś im się stało. Niestety czyn Jonathana, nawet jesli nieszczególnie skuteczny, nie został uhonorowany typowym próbowałeś, lub nic nie dało się zrobić. O nie! Stało się coś znacznie gorszego! Ktoś, i to jeszcze ktoś kogo on znał, postanowił wziąć go za agresora. Za podpalacza! Za... Nawet nie potrafił wypowiedzieć tego w myślach. Jakby nie siedział ławkę za nim na zajęciach z transmutacji i nie pomógł mu kiedyś w jakims zaklęciu! Jakby całym sobą nie wyrażał pogardy dla Śmierciożerców!

Szok wywołany tymi oskarżeniami, nie był jednak na tyle ogromny, aby Selwyn nie zorientował się co chce zrobić jego były kolega z roku i szybko osłonił się przed tym ogniem tarczą rozpraszającą, chociaż... Każdy postronny mógł zobaczyć, że nawet nie było to szczególnie konieczne, bo... No cóż. John Brown rzucał tak wybitne zaklęcia, jak wyciągał wnioski.

I może Jonathan odpuściłby same wyzwiska rozumiejąc, że drugi czarodziej był pod wpływem emocji, a sytuacja mogła rzeczywiście nie wyglądać korzystnie dla Selwyna.

Ale aby go zaatakować!? Ogniem!? Prawdziwym!? O nie, nie, nie! Tego jego urażona duma odpuścić nie mogła. Możliwe, że wyzwisk jednak też nie zamierzał odpuścić, bo nie po to był w Zakonie, nie po to narażał swoje życie, bohatersko ratując inne i nie po to biegał teraz gasząc te pożary, aby ktoś uważał, że celowo podpalał budynki.

A tak poza tym to gdyby już chciał podpalać cudze apteki, a absolutnie robić tego nie chciał, to byłyby to zdecydowanie bardziej spektakularne wybuchy.

Gdy dotarło do niego, że nie zostanie przepalony, a Brown nie zamierzał wiecej miotać w niego ogniem, bo zamiast tego po prostu rzucił się do ucieczki, Selwyn zamrugał dwa razy. Trzy razy powiedział sobie w myślach, że to chyba nie był moment na sceny, a potem po prostu wybuchł.
– JA PRÓBOWAŁEM TO ŻYCIE URATOWAĆ, A NIE PUŚCIĆ JE Z DYMEM! – krzyknął za oddalającą się sylwetką, mając nadzieję, że były Puchon jeszcze był w stanie usłyszeć jego słowa.  – NIE WIDZIAŁEŚ JAK WYCZAROWAŁEM TĘ WODĘ!? – Nie widział, bo przecież żadnej wody ostatecznie nie udało mu się wyczarować, ale nie o to w tym przecież chodziło. Chodziło o jakieś zasady! Chodziło o to, że w życiu nie biegałby po płonącym Londynie tylko dlatego, aby podpalać cudze domy, bo uważał się za lepszego od mugolaków! – I TO JEST WŁAŚNIE PROBLEM Z NASZYM SPOŁECZEŃSTWEM! DLATEGO WŁAŚNIE LONDYN SIĘ KOŃCZY! ZERO RACJONALNEGO MYŚLENIA!  TYLKO MACHANIE OGNIEM W KOLEGÓW ZE SZKOŁY.  MASZ DOŻYWOTNI ZAKAZ WSTĘPY DO TEATRU CHYBA ŻE PRZEPROSISZ SŁYSZYSZ!?
Krzyczał bo nic innego nie przychodziło mu do głowy. Bo, chociaż zapewne wyglądało to wręcz absurdalnie, lepiej było wyrzucać z siebie mniej, lub bardziej przemyślane słowa, niż na spokojnie myśleć o tym, że chwilę temu ktoś, kogo znał, zaatakował go ogniem i mógł zrobić mu krzywdę. Krzyczał, bo jego wewnętrzny bohater wzdrygał się przed takimi oskarżeniami. Bo cholernie, ale to cholernie, bolała go własna duma.
Oddech mu przyśpieszył. Dłoń z różdżką chyba nieco drgała od wszystkim emocji. Nie był jednak na tyle urażony, aby nie wykrzyknąć jeszcze za Brownem paru słów.
– I WRACAJ TU IDIOTO. ZNAMY BEZPIECZNE MIEJSCE TU JEST NIEBEZPIECZNIE!

Najchętniej dramatycznie opadły teraz na ziemię, ale... Była brudniejsza niż zwykle, więc po prostu oparł się ostrożnie i jedna z latarni, która była w całości.

/Spalona karta
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1537), Dearg Dur (201), Henry Lockhart (391), Jonathan Selwyn (1734), Morpheus Longbottom (790)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Morpheus, Jonathan, Henry & Anthony] Lotnik ślepy - przez Anthony Shafiq - 27.05.2025, 22:55
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Morpheus, Jonathan, Henry & Anthony] Lotnik ślepy - przez Morpheus Longbottom - 31.05.2025, 08:34
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Morpheus, Jonathan, Henry & Anthony] Lotnik ślepy - przez Jonathan Selwyn - 06.06.2025, 02:06
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Morpheus, Jonathan, Henry & Anthony] Lotnik ślepy - przez Dearg Dur - 09.06.2025, 20:38
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Morpheus, Jonathan, Henry & Anthony] Lotnik ślepy - przez Jonathan Selwyn - 10.06.2025, 13:05
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Morpheus, Jonathan, Henry & Anthony] Lotnik ślepy - przez Anthony Shafiq - 11.06.2025, 10:52
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Morpheus, Jonathan, Henry & Anthony] Lotnik ślepy - przez Henry Lockhart - 12.06.2025, 17:53
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Morpheus, Jonathan, Henry & Anthony] Lotnik ślepy - przez Morpheus Longbottom - 20.06.2025, 15:18
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Morpheus, Jonathan, Henry & Anthony] Lotnik ślepy - przez Jonathan Selwyn - 20.06.2025, 20:59
RE: [Jesień 72, 8-9.09 Spalona Noc, Morpheus, Jonathan, Henry & Anthony] Lotnik ślepy - przez Anthony Shafiq - 21.06.2025, 09:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa