10.06.2025, 23:48 ✶
Biorąc pod uwagę fakt, że Dedalus Prewett sam spłodził dziecko z mugolką, czystość krwi Mony raczej nie miała dla niego znaczenia (zresztą, pochodziła ona z szanowanego rodu Rowle). Pod niektórymi względami ojciec Electry był więc zaskakująco progresywny, ale pod innymi bardzo konserwatywny; nie przeszkadzał mu bękart półkrwi, lecz ani chorowity Basilius ani córka nie nadawali się w jego oczach na godnego dziedzica. Być może właśnie dlatego nikt nie tęsknił za nim po śmierci.
– Moja rodzina lubi igrać z ogniem i stroić sobie żarty. Basil potem zemścił się na tym kuzynie, wysyłając mu fałszywe listy, które wyglądały jak odpowiedzi na ogłoszenie matrymonialne. Przy czym żadnego ogłoszenia oczywiście nie było. – najwyraźniej gorąca krew Prewettów pchała ich do takich ryzykownych akcji. – Ech, nie wiem... Kiedyś umawiał się na randki, ale chyba nic z nich nie wyszło. Chciałabym, żeby kogoś sobie znalazł, bo jest naprawdę wspaniałą osobą i zasługuje na więcej rozrywki w swoim życiu. Tylko teraz już rozumiem, że nie można go do niczego zmuszać. – to, czy jej brat zechce szukać jakiejś relacji romantycznej, zależało wyłącznie od niego (no i od tego, jak bardzo będzie wymęczony po zmianach w szpitalu). Kto wie, być może mu się poszczęści i przypadkowo spotka podczas dyżuru miłość życia? Skoro nawet Icarus i Mona odnaleźli się po latach, to żaden scenariusz nie był niemożliwy.
Electra upiła łyk przesłodzonej kawy, kompletnie nie zwracając uwagi na spojrzenia rzucane przez kelnera. Pomimo całej romantycznej otoczki, nie czuła się niekomfortowo; wręcz przeciwnie, raczej ją to bawiło. Dlatego kiedy kelner podszedł do nich z psimi przysmakami, na jej twarzy widać było rozczulenie; te serduszka wyglądały po prostu przeuroczo.
Propozycja Jessiego wywołała u niej figlarny uśmieszek. W końcu jako Prewett nie mogła nie zgodzić się na tak zuchwałą akcję. Pochyliła się nad talerzem z jedzeniem dla psów, po czym podniosła się gwałtownie.
– Czy... Czy to jest gluten?! Przecież wiesz, że Cerberuś nie może tego jeść! – ofuknęła Kelly'ego. – Tyle razy ci o tym mówiłam, ale ty nie słuchasz. Nigdy mnie nie słuchasz... – teatralnie pokręciła głową, tak, że ciemne loki poleciały na wszystkie strony. Reszta osób przebywających w kawiarni była wyraźnie zaintrygowana, choć starali się tego po sobie nie pokazywać.
– Moja rodzina lubi igrać z ogniem i stroić sobie żarty. Basil potem zemścił się na tym kuzynie, wysyłając mu fałszywe listy, które wyglądały jak odpowiedzi na ogłoszenie matrymonialne. Przy czym żadnego ogłoszenia oczywiście nie było. – najwyraźniej gorąca krew Prewettów pchała ich do takich ryzykownych akcji. – Ech, nie wiem... Kiedyś umawiał się na randki, ale chyba nic z nich nie wyszło. Chciałabym, żeby kogoś sobie znalazł, bo jest naprawdę wspaniałą osobą i zasługuje na więcej rozrywki w swoim życiu. Tylko teraz już rozumiem, że nie można go do niczego zmuszać. – to, czy jej brat zechce szukać jakiejś relacji romantycznej, zależało wyłącznie od niego (no i od tego, jak bardzo będzie wymęczony po zmianach w szpitalu). Kto wie, być może mu się poszczęści i przypadkowo spotka podczas dyżuru miłość życia? Skoro nawet Icarus i Mona odnaleźli się po latach, to żaden scenariusz nie był niemożliwy.
Electra upiła łyk przesłodzonej kawy, kompletnie nie zwracając uwagi na spojrzenia rzucane przez kelnera. Pomimo całej romantycznej otoczki, nie czuła się niekomfortowo; wręcz przeciwnie, raczej ją to bawiło. Dlatego kiedy kelner podszedł do nich z psimi przysmakami, na jej twarzy widać było rozczulenie; te serduszka wyglądały po prostu przeuroczo.
Propozycja Jessiego wywołała u niej figlarny uśmieszek. W końcu jako Prewett nie mogła nie zgodzić się na tak zuchwałą akcję. Pochyliła się nad talerzem z jedzeniem dla psów, po czym podniosła się gwałtownie.
– Czy... Czy to jest gluten?! Przecież wiesz, że Cerberuś nie może tego jeść! – ofuknęła Kelly'ego. – Tyle razy ci o tym mówiłam, ale ty nie słuchasz. Nigdy mnie nie słuchasz... – teatralnie pokręciła głową, tak, że ciemne loki poleciały na wszystkie strony. Reszta osób przebywających w kawiarni była wyraźnie zaintrygowana, choć starali się tego po sobie nie pokazywać.
The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N