• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[czerwiec 1961 Cassandra & Millie] Blurred vision

[czerwiec 1961 Cassandra & Millie] Blurred vision
Czarodziej
Opowiem Ci historię
Jest daleki i zaczarowany świat
Kiedyś do niego znałam drogę
W dobrą pogodę i grad
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
Auror
Gdy na nią spojrzysz, możesz odnieść wrażenie, że byle podmuch wiatru jest zdolny ją przewrócić. Przy wzroście 169 cm, waży 59 kg. Dość filigranowa, szczupła sylwetka dodaje jej delikatności, podkreślonej tylko przez jasną cerę oraz delikatne piegi, którymi opsypana jest cała jej twarz, ramiona i dekolt. Szare oczy spoglądają na świat bystro, ale i całkiem wesoło. Jasnorude włosy najczęściej związuje dla własnej wygody w luźny warkocz bądź kucyk. Poza pracą uwielbia nosić eleganckie sukienki oraz spódnice.

Cassandra Cavendish
#4
19.07.2025, 17:19  ✶  
Westchnęła tylko w myślach, nie komentując złośliwości kuzynki. I tak by nic to nie dało, a nie miała zamiaru prowokować większego konfliktu. Tak naprawdę, liczyła na spokojne popołudnie i możliwość relaksu, ale skoro trafiła jej się Millie, to najwyraźniej tak miało być. Dlatego, gdy wzbiły się w powietrze, całkowicie spokojnie przyjęła popisy kuzynki i w żaden sposób nie próbowała jej dorównać, czy też wyprzedzić. I tak by się jej nie udało. Wiedziała, że w końcu Millie się znudzi udowadnianie czegokolwiek, chociaż nie bardzo miała pojęcie, co miało to być. Na szczęście się nie pomyliła i wreszcie mogły zacząć latać nieco bardziej normalnie. A przynajmniej jakoś spróbować porozmawiać, bo pytanie Millie o dalszą przyszłość nieco ją zaskoczyło.

– Tam jest nudno. Przerzucanie stert akt, wieczne siedzenie przy biurku, aż od ciągłego grzebania w pergaminach nabawisz się alergii na kurz i dorobisz pięknego garba. Jak nic, te wszystkie mugolskie bajki o czarownicach z garbem wzięły się od tego. – Parsknęła śmiechem, wyrównując lot, bo nagły podmuch wiatru uderzył z boku i zaraz zniknął, jakby sama natura chciała się zabawić z dwiema uczennicami i postanowiła odrobinę pożartować. – Wolę działać niż siedzieć w miejscu. Lubię zaklęcia, lubię obserwować, a to może się przydać. Więc dlaczego nie? Jak mnie stamtąd wywalą, albo nie przejdę egzaminów, to zastanowię się nad wspomnianymi przez ciebie ścieżkami kariery. – Puściła kuzynce oczko, bo przecież dobrze mieć jakieś plany awaryjne, a Millie właśnie jej jeden podsunęła. Sama wiedziała, że jej oceny są na tyle dobre, że mogła dowolnie wybierać w tworzeniu swojej przyszłej kariery, chociaż nie zamierzała się tym faktem chwalić.

– Skoro oferujesz karty, to żal nie skorzystać – odpowiedziała krótko, a gdy usłyszała pytanie o zostanie aurorem, milczała dłuższą chwilę, najzwyczajniej w świecie wisząc w powietrzu. Zastanawiała się, czy ma powiedzieć prawdę, czy może zwyczajnie uniknąć odpowiedzi - czyli to, co robiła najczęściej, żeby uniknąć ewentualnego wyśmiewania się. Problem był taki, że z Millie nigdy nic nie wiadomo. Z drugiej strony, koniec roku za pasem i istniało duże prawdopodobieństwo, że ich kontakt bardzo się ograniczy. – W zasadzie to celuję. Ale spokojnie, nie zamierzam robić ci konkurencji, a podejrzewam, że szybciej ode mnie dostaniesz się na kurs aurorski. – Uśmiechnęła się i ruszyła dalej, oblatując jedną z wież zamkowych. Co prawda, zdawała sobie sprawę z tego, że zachowanie kuzynki jest dalekie od takiego, którego można by oczekiwać od przyszłego aurora, ale też nie ona tu była od oceniania pod tym względem. Każdy miewał swoje za uszami, a dorosłe życie to dorsołe życie - nie wszystko tam brało się pod uwagę. Dlatego miała wszelkie prawo sądzić, że Millie ma takie same szanse na zostanie aurorem, jak i ona sama.

– Planujesz składać aplikację od razu po szkole? Czy robisz sobie jakieś wakacje lub gap year? – Zapytała z czystej chęci podtrzymania rozmowy i nie latania w ciszy. Wrodzona życzliwość nie pozwalała jej spuścić Millie na drzewo - bądź też wieżę, jak w tym przypadku. Zresztą, co jej niby kuzynka zawiniła? Że czasami bywała złośliwa, lubiła się popisywać bądź dogryzać? Nie ona pierwsza i nie ostatnia, a piętnowanie jej z tego powodu nie było czymś, co robiła lub zamierzała robić.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cassandra Cavendish (1589), Millie Moody (1511)




Wiadomości w tym wątku
[czerwiec 1961 Cassandra & Millie] Blurred vision - przez Millie Moody - 08.05.2025, 13:23
RE: [czerwiec 1961 Cassandra & Millie] Blurred vision - przez Cassandra Cavendish - 08.05.2025, 16:29
RE: [czerwiec 1961 Cassandra & Millie] Blurred vision - przez Millie Moody - 04.06.2025, 15:12
RE: [czerwiec 1961 Cassandra & Millie] Blurred vision - przez Cassandra Cavendish - 19.07.2025, 17:19
RE: [czerwiec 1961 Cassandra & Millie] Blurred vision - przez Millie Moody - 22.08.2025, 17:41
RE: [czerwiec 1961 Cassandra & Millie] Blurred vision - przez Cassandra Cavendish - 12.11.2025, 00:05
RE: [czerwiec 1961 Cassandra & Millie] Blurred vision - przez Millie Moody - 03.12.2025, 15:18
RE: [czerwiec 1961 Cassandra & Millie] Blurred vision - przez Cassandra Cavendish - 07.12.2025, 20:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa