• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie

[Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#4
17.06.2025, 16:24  ✶  
Żelazny uścisk Geraldine wydusił z Moody pisk gniecionego gryzonia, ale zaraz gdy tylko przyjaciółka dała jej odetchnąć, uszy Yaxleyówny dotknął serdeczny śmiech. Już poprzednio testowały możliwości olimpijskich zdolności ciała Ger, pod tym względem ich drogi rozlazły się, gdy Miles za dużo łoiła, a za główny sport uważała spontaniczne ruchańsko, gdy łowczyni mimo że miała podobny pakiet zainteresowań, to jednak okoliczności i zajęcie wymuszały na niej dbanie o zasoby mięśniowe. Wyglądały przez to obok siebie nieco śmiesznie, ale ktokolwiek (poza nimi) powiedziałby to na głos, to oberwałby piąchą w ryj.

- Dzięki, ty też prezentujesz się zajebiście stara, kurwa no widać że ogólnokrajowe katastrofy nam służą! - próbowała żartować, bo co innego im zostało? Płakanie oczywiście pozostawiała na później, koszmary - tam wracały spopielone szczątki, wystające spod gruzów kończyny. Ale teraz był świt, znowu świt, znowu dzień. Trzeba było iśc dalej. Żyć. Oddychać pełnąpiersią.

- To samo tutaj. - przyznała na miejsce do mieszkania. Księzycowy Staw oczywiscie był tajną miejscówką i już dostała swoje po uszach od Brenki za sprowadzenie tam Prewetta. Szczęśliwie jej rodzina PO MIECZU miała jakieś miejscówki wszędzie. To było diablo wygodne. - Nasza chata - chodziło o czywiście o mieszkanie w kamienicy, które dzieliła ze swoim bratem Alastorem. - ... do gołej ziemi. Zostało tylko krzesło jebane. Jakieś... super magiczne, nie wiem. Ale no... jestem Moody, jesteśmy jak szczury, spalą nam jedną norę, dziesięć innych wyrasta w to miejsce. - wzruszyła ramionami bez większych wątpliwości co do tego. O tym, że nigdy nie zamieszkałaby znów z ojcem Geraldine doskonale wiedziała. Pod względem kontaktu ze swoim starym były kompletnie różne.

- Robota paliła w rękach wręcz - zaśmiała się znów, a potem odetchnęła głęboko, patrząc się na morze, które w swoim morskim dupsku miało konflikty ludzi, tylko szumiało sobie jak zawsze. - W ogóle jak to się zaczęło to wlałam w siebie herbatę i poszukałam znaku. A tam? Młot i kowadło. Ciężka praca. To trochę głupie, ale to dało mi taki... takiego kopa. Nie było czasu na mazgajenie się. Trzeba było robić. - Była to prawda, ile razy słyszała to uderzenie? Ile razy wracała myślą do pierdolonej filiżanki, która w przeciwieństwie do krzesła nie ocalała. - Nie gadajmy o robocie plz? - podsumowała gdy Ger pokręciła nosem na ministerstwo. - Nie wiem, trochę nie wierzę że to mówie, ale w sumie nie wiem jak trzeba było być przygotowanym na to, że z pierdolonych chmur leci pierdolony ogień. Sądzę, że jakby eMneM było gotowe na taką akcję, to już V... v... to... - wzdrygnęła się, gdy chciała wypowiedzieć imię tego kutasiarza coś się z nią działo dziwnego. Coś składało ją od środka. Nerwowo uśmiechnęła się, łypiąc przez ramię, jakby spodziewała się tam zobaczyć tego pizdoczłapa widmo z popiołu. Pokręciła głową. - Jeszcze te pierdolone klątwy... Nie wiem co się ze mną dzieje nie mogę mówić... nie mogę... imienia. Tego wiesz. Tego typa co nimi rządzi. Wiesz którego. - Skrzyżowała ręce przed sobą i szybko potarła dłońmi ramiona w geście, który powinien przynieść jej komfort.

Nie przyniósł.

- Koniecznie kurwa piwo raz, albo i nawet dwa. Bez piwa nie podchodź. - Zgodziła się ochoczo i wlazły do środka. Ostatecznie zamówiły sobie coś do podgryzania, choć oczywiście głównym ich obiektem zainteresowań były sążniste litrowe kufle. Miles też nie chciała zostawać w opustoszałym porankiem pubie, wolała gadać na zewnątrz, ćmić fajkę i mówić swobodnie o magii, skoro ten pub magiczny nie był. Bańka wyciszająca pozostawała na podorędziu.

- Zajebista miejscówka, nigdy tu nie byłam wcześniej. - przyznała rozsiadając się wygodnie na drewnianej ławeczce. - W ogóle słyszałaś, że warownia rozjebana? Będę coś próbowała pomagać im w... nie wiem czym w sumie, no ale jakoś trzeba to odbudować co nie? Przejebane. Taka miejscówka, że nigdy byś nie pomyślała, że w nią pizgnie. A domeczek Jenkins stał jak stoi. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. - zamoczyła usta w pianie i odetchnęła rozanielona. - Tego mi dzisiaj było trzeba. Za spotkanie Stonks, powinnyśmy robić to częściej, a nie jak świat się wali nam na głowę, czy coś. - wychyliła do niej kufel by się pierdolnąć szkłem. Tak na szczęście. Wszyscy potrzebowali tego szczęścia teraz wykurwiście dużo.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Geraldine Greengrass-Yaxley (5414), Millie Moody (4982), Pan Losu (29)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Millie Moody - 16.06.2025, 08:49
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Pan Losu - 16.06.2025, 08:49
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.06.2025, 21:01
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Millie Moody - 17.06.2025, 16:24
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 17.06.2025, 20:42
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Millie Moody - 18.06.2025, 08:05
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.06.2025, 21:25
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Millie Moody - 21.06.2025, 21:08
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.07.2025, 20:25
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Millie Moody - 11.07.2025, 11:55
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.07.2025, 22:56
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Millie Moody - 18.07.2025, 13:28
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.07.2025, 13:16
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Millie Moody - 29.07.2025, 11:54
RE: [Jesień 72 11.09 Geraldine & Miles] Hej wy co na nas tak patrzycie - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.07.2025, 18:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa