• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję

[Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję
Czarodziej
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
III
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#5
17.06.2025, 20:19  ✶  
Och tak, hrabia był głodny szczególnie tutaj, na angielskiej ziemi, kiedy było nieco zbyt daleko do francuskich dostawców. Nie zapomniał jednak posmaku szczurzej krwi, więzienia i odwyku trwającego zbyt długo, wystarczająco długo, nie zamierzał więc łamać zbyt bezczelnie wampirzego prawa. To była lekcja, którą odrobił.

Niestety jego czekoladka z teatru była raczej spalona, przez gniew jej braci na niewinny żarcik zafundowany wspomnianej. Dziwne, zdawało się hrabiemu, że kobiety raczej cieszą się, gdy nie są w ciąży z przygodnymi partnerami, tymczasem tej pannie zrobiło się wyjątkowo przykro. Na tyle by jej rodzina powzięła odwet. Czasem dobrze, gdy po Londynie chodził ktoś podobny. Ktoś na kogo całkiem łatwo było zganić winę.

Ale to stało się kilka dni temu. Dziś zupełnie inne myśli chodziły mu po głowie, rozkwitało w nim zaintrygowanie. Cóż nim powodowało? Nuda, złamane serce, chęć odwetu? Być może wszystko po trochu, być może wszystko na raz.
- Wieczór został zamknięty wcześniej w wyniku niedopilnowania odpowiednich zabezpieczeń. Sama ewakuacja przyniosła jednak pewien posmak... ekscytacji. Niewystarczający mimo wszystko na dziś.Niewystarczający dla mnie - Wirtuozi, malarze, artyści...nie robili na nim Takiego wrażenia, jak na niektórych widzach. Był zbyt stary, zdarzało mu się obcować z ludzkimi geniuszami, a tym daleko wciąż było... Nie... Tak na prawdę nie słuchał i nie patrzył, tak na prawdę skupiał się tylko na słodkim pulsie rwącym do przodu, na grymasie zaskoczenia, gdy kochanek dotknął swym trzecim okiem łączącej ich nici. Były kochanek. Tak... musiał sobie to przypominać.

W końcu z desperacją nie było mu do twarzy.

A jednak, stojąc sobie tak przy zimnej ścianie, obserwując innego Selwyna spod przymrużonych ślepi, myślał sobie z nieutulonym żalem o przeszłości, która zdawała się być niemożliwa do odzyskania. Przystał na skrócenie dystansu, tak fizycznie jak i w mowie. Przystał na tę chwilową bliskość, ulotną i złudną. Był tylko Sposobem zabicia nudy. Sposobem ukojenia samotności. Sposobem odwetu. Był tylko dzisiejszą opcją na kolacje pozbawioną śniadania.

- Mets les mains sur mon front où tout l'humain orage - zaczął mówić, odwracając wzrok ku przeciwległej ścianie - nieregularnemu murkowi zwilżonemu sierpniową mżawką. Odpowiedź na to co go sprowadza, bo przecież sprowadzało go tu wołanie pustki. Mówił cicho, melodyjnie, nieświadom jeszcze, że jego rozmówca zrozumiałby choćby słowo. -
Lutte comme un oiseau,
Et perpétue, ainsi qu'au creux des coquillages,
Le tumulte des eaux.

Ferme mes yeux afin qu'ils soient clos et tranquilles
Comme au fond du sommeil,
Et qu'ils ne sachent plus quand passent sur la ville
La lune et le soleil.

Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;

Reste, voici la nuit, et dans l'ombre croissante
Je sens rôder la peur; - Ah! laisse que mon âme amère et bondissante...
- Zbyt wiele wieczorów, zbyt smutne świty. Chłodne, pozbawione koloru, zmieniające się w popiół - ten metaforyczny i prawdziwy - gdy w gniewie palił wszystko co przypominało mu jego. Pustynia - tym stało się jego życie. Chciał nadać mu kolory, ale kluby zaproponowane przez napotkanego przypadkiem Theo Kelly'ego nie syciły, nie przynosiły ulgi, nie koiły bólu rozsadzającgo jego martwą klatkę piersiową, opustoszałą żałobą.

- Zabierz mnie do teatru. Chciałbym zobaczyć go teraz, bez blichtru przedstawienia. - rzucił nagle odpychając się od muru, ciskając w połowie ledwie spalony papieros na chodnik. Trwało lato i noc nie była młoda. Noc była nade wszystko bardzo krótka.

[+]tlumaczenie
Połóż ręce na mym czole, gdzie są wszystkie ludzkie burze,
Walcz jak ptak
I zachowaj jak puste muszle
Szum wody spad.

Zamknij me oczy tak,  jak teraz zamknięte i spokojne są,
Jak na snu dnie
I nie będą wiedzieć, kiedy nad miastem się przesuną
Księżyc i słońce.

Opowiedz mi o śmierci, o śnie, który tam prowadzi,
O wypoczynku wiecznym,
Gdzie nie wie się nic o miłości i  nienawiści,
ani o zadowoleniu smutnym.

Poza tym, tutaj jest noc, wokół wyrastają cienie,
Czuję, że błądzę w strachu;
- Ach, zostaw mą zgorzkniałą i skaczącą duszę,
Która rozprysła w twym sercu...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Gabriel Montbel (6704), Hannibal Selwyn (5342)




Wiadomości w tym wątku
[Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję - przez Gabriel Montbel - 16.06.2025, 18:26
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma jej, tańczę wódkę piję - przez Hannibal Selwyn - 16.06.2025, 19:17
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma jej, tańczę wódkę piję - przez Gabriel Montbel - 17.06.2025, 14:18
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma jej, tańczę wódkę piję - przez Hannibal Selwyn - 17.06.2025, 17:38
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma jej, tańczę wódkę piję - przez Gabriel Montbel - 17.06.2025, 20:19
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma jej, tańczę wódkę piję - przez Hannibal Selwyn - 17.06.2025, 23:45
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma jej, tańczę wódkę piję - przez Gabriel Montbel - 18.06.2025, 13:32
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma jej, tańczę wódkę piję - przez Hannibal Selwyn - 18.06.2025, 15:30
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma jej, tańczę wódkę piję - przez Gabriel Montbel - 18.06.2025, 22:52
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma jej, tańczę wódkę piję - przez Hannibal Selwyn - 19.06.2025, 01:49
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma jej, tańczę wódkę piję - przez Gabriel Montbel - 21.06.2025, 18:41
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję - przez Hannibal Selwyn - 22.06.2025, 13:14
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję - przez Gabriel Montbel - 30.06.2025, 13:05
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję - przez Hannibal Selwyn - 30.06.2025, 17:12
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję - przez Gabriel Montbel - 02.07.2025, 19:17
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję - przez Hannibal Selwyn - 02.07.2025, 21:32
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję - przez Gabriel Montbel - 03.07.2025, 12:08
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję - przez Hannibal Selwyn - 03.07.2025, 17:42
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję - przez Gabriel Montbel - 04.07.2025, 11:31
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję - przez Hannibal Selwyn - 04.07.2025, 21:32
RE: [Lato 72, 27.08 Hannibal & Gabriel] Już jakiś czas nie ma go, tańczę wódkę piję - przez Gabriel Montbel - 07.07.2025, 13:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa