19.06.2025, 15:51 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.06.2025, 15:52 przez Umbriel Degenhardt.)
– Petersburg to jakaś twoja prywatna nazwa na szambo? – Zapytał, nie tracąc niewiele wyrażającego wyrazu twarzy. Sytuacja nie wydawała mu się nawet zabawna – fiolka czegoś, co Lestrange przyniósł tutaj specjalnie, żeby wykorzystać to w walce potoczyła się gdzieś, w gruncie rzeczy chuj wie gdzie, a on w reakcji jedynie odetchnął, po czym wycelował różdżką w kamienicę, która miała zostać oblana łatwopalną substancją. – To chyba nie jest twoja noc, co? – I może nie powinien taki być, nie powinien zaczepiać Bellatrix, ale jeżeli cokolwiek mogło uratować jej twarz, to była to z pewnością wściekłość podbijająca gotującą się w niej agresję. Ta ulica mogła śmierdzieć czymś więcej niż popiół – niech zaśmierdnie czarną magią. – Tatuś będzie zły... – Ah, zabrzmiał przy tym tak rozpaczliwie, ale nosiło to w sobie oczywistą drwinę.
Zaklęcie, które próbował spleść, nie należało do najsilniejszych na świecie – brakowało mu wprawy, aby posłać na kamienicę Szatańską Pożogę, ale strumień ognia posłany w jej kierunku miał wystarczyć do podsycenia tego, co już teraz sięgało w jej kierunku. Języki płomieni próbowały strawić ją już wcześniej – czarnoksiężnik uznał więc, że wystarczy wskazać im odpowiednią drogę. Uczynił to ciepłem.
Zaklęcie zadziałało – szyba pękła, zaraz po tym ogniem zajęła się pierwsza firanka... Za moment kolejne miejsce będzie nosiło na sobie znamiona Spalonej Nocy.
Rzut Z 1d100 - 76
Sukces!
Sukces!
Zaklęcie, które próbował spleść, nie należało do najsilniejszych na świecie – brakowało mu wprawy, aby posłać na kamienicę Szatańską Pożogę, ale strumień ognia posłany w jej kierunku miał wystarczyć do podsycenia tego, co już teraz sięgało w jej kierunku. Języki płomieni próbowały strawić ją już wcześniej – czarnoksiężnik uznał więc, że wystarczy wskazać im odpowiednią drogę. Uczynił to ciepłem.
Zaklęcie zadziałało – szyba pękła, zaraz po tym ogniem zajęła się pierwsza firanka... Za moment kolejne miejsce będzie nosiło na sobie znamiona Spalonej Nocy.
they should be
t e r r i f i e d
of me
t e r r i f i e d
of me