Teraz Martin był tym dziesięcioletnim chłopcem, któremu powiedziano Zostań tu. W jego oczach grało przerażenie i niezgoda na ten stan... Ale zdawał sobie sprawę, że nic innego i tak nie zrobi. Nie znał przydatnych zaklęć, nie miał w sobie wystarczającej siły fizycznej, nie miał niczego... Mógł tylko stać i patrzeć, jak Cassian znów rzuca wszystko, by zrobić coś dobrze.
Z udręczeniem wyczekiwał widoku postaci z piętra. Nerwowo spoglądał na chłopca stojącego pod budynkiem. Po co on w ogóle wychodził z domu? Mało matce trudności w życiu narobił? Nie reprezentował sobą niczego i niczego też nie oferował społeczeństwu. Tłumaczy na świecie było wielu tak jak i podrabiaczy dokumentów. Nawet gdyby zginął, Elisabeth Crouch wciąż miałaby syna... ale czy jej serce wytrzymałoby utratę kolejnego dziecka?
A czy serce stojącego za nim chłopca wytrzyma utratę rodziców? Martin znów spojrzał na sylwetkę stojącą w bezruchu kilkanaście metrów za nim. Jak długo mierzył się z płomieniami tej nocy? Martin nie sądził, że jest na zewnątrz dłużej niż pół godziny, a już był wyczerpany.
Wrócił spojrzeniem do środka. Cassian wraz z mieszkańcami budynku zbliżali się do schodów. Ciało nieprzytomnego mężczyzny było tak bardzo nieprzytomne... A Martin przypomniał sobie zaklęcie. Zaklęcie na leżak. Machnął ręką przed sobą, by wyczarować składany fotel, który przecież mógł być użyty jako nosza.
Kształtowanie. Wyczarowanie składanego fotela plażowego.
Akcja nieudana
Zaklęcie nie wyszło – oczywiście. Był zbyt zdenerwowany, zbyt zmęczony. Musiał się skupić i nawet nie mógł zaczerpnąć głębokiego wdechu, by sobie w tym pomóc. W takich warunkach... oddychanie było wręcz niewskazane. Zamachnął się ręką ponownie, wypowiadając pod nosem inkantację.
– Solarium...
Kształtowanie. Wyczarowanie składanego fotela plażowego.
Akcja nieudana
Nie działało. Martin jęknął cicho. Miał tego dosyć. Skierował dłoń w stronę nieprzytomnego mężczyzny, rzucając w niego zaklęciem lewitującym. Aktualnie poza jego polem myślenia był Kodeks Tajności. To nie tak, że syn sędziny musiał się tym przejmować. Szczególnie w tak tragicznych okolicznościach. Jeśli mu się uda, mężczyznę będzie można bez problemu przesuwać w powietrzu.
Translokacja. Lewitacja ciała nieprzytomnego mężczyzny.
Akcja nieudana