03.07.2025, 23:53 ✶
– To chyba niestety najlepsze podejście – powiedziała w ramach poparcia dla słów Laurenta. – Jeśli będziemy nastawiać się na walkę możemy zaostrzyć sytuację. A jeśli nie to... Możemy stracić czujność – Brygadzistka wierzyła oczywiście w kompetencje każdej z osób na tym pokładzie, ale chyba w tym wypadku wolała jednak zaufać opinii ekspertów, którzy zajmowali się opieką nad magicznymi stworzeniami, niż ekspertów którzy zajmowali się polowaniem na nie.
Lepiej było przecież zakładać kilka możliwości, niż tylko jedną i to tę najbardziej brutalną. Oczywiście nie zamierzała zabraniać zabijania wężów jeśli zajdzie taka potrzeba i stanowczo będzie protestowała, jeśli ktoś bedzie upierał się przy pacyfizmie kiedy wszystkie inne metody zawiodą. Po prostu dobrze było wziąć też pod uwagę inne rozwiązania. – Na ile węże morskie są istotami rozumnymi, a na ile kierują się wyłącznie instynktem? – spytała każdego, kto mógł coś na ten temat wiedzieć. – I chyba tym bardziej sugerowałabym podzielenie się na burty skoro tym bardziej nie mamy pojęcia jak do nas podejdą.
Szło... Chyba dobrze. To znaczy nie mówiła teraz o ich misji, tutaj na razie trudno było cokolwiek stwierdzić, ale chyba coraz bardziej udawało jej się przyjąć twarz porządnej, opanowanej Brygadzistki, która doskonale wiedziała co robić. W końcu ukończyła kursy aby nią zostać, a to jednak coś znaczyło.
Trzymajcie się.
No cóż. Najwyrazniej te treningi coś dały, bo Hestia nie miała większego problemu, aby zachować równowagę, nawet jeśli statkiem rzeczywiście trochę szarpnęło.
– Nic nikomu się nie stało? – spytała, po czym podbiegła do pierwszej osoby, która wywaliła się na burtę.
Hestia ma Af na III
Lepiej było przecież zakładać kilka możliwości, niż tylko jedną i to tę najbardziej brutalną. Oczywiście nie zamierzała zabraniać zabijania wężów jeśli zajdzie taka potrzeba i stanowczo będzie protestowała, jeśli ktoś bedzie upierał się przy pacyfizmie kiedy wszystkie inne metody zawiodą. Po prostu dobrze było wziąć też pod uwagę inne rozwiązania. – Na ile węże morskie są istotami rozumnymi, a na ile kierują się wyłącznie instynktem? – spytała każdego, kto mógł coś na ten temat wiedzieć. – I chyba tym bardziej sugerowałabym podzielenie się na burty skoro tym bardziej nie mamy pojęcia jak do nas podejdą.
Szło... Chyba dobrze. To znaczy nie mówiła teraz o ich misji, tutaj na razie trudno było cokolwiek stwierdzić, ale chyba coraz bardziej udawało jej się przyjąć twarz porządnej, opanowanej Brygadzistki, która doskonale wiedziała co robić. W końcu ukończyła kursy aby nią zostać, a to jednak coś znaczyło.
Trzymajcie się.
No cóż. Najwyrazniej te treningi coś dały, bo Hestia nie miała większego problemu, aby zachować równowagę, nawet jeśli statkiem rzeczywiście trochę szarpnęło.
– Nic nikomu się nie stało? – spytała, po czym podbiegła do pierwszej osoby, która wywaliła się na burtę.
Hestia ma Af na III