04.07.2025, 14:15 ✶
Eden,
Masz rację, przepraszam. Choć jest w aktualnej sytuacji wiele czynników, na które nie miałem wpływu - chociażby wojna domowa i płonące domy, decyzje mojej rodziny - tak jest też w niej sporo mojej winy. Unikałem Cię zanim cały ten ideologiczny konflikt się rozwinął, nie powinienem był. Zrozumiałem też, że po prostu chciałaś, abym Ci pokazał, że mi na Tobie zależy. Nawet jeżeli mi tego nie przyznasz. Możliwe, że zwlekałem za długo, dlatego nie chcę naciskać na to, abyśmy postarali się zbudować coś nowego, bo odbudowywanie w tej kwestii nie ma sensu, dobrze będzie zostawić przeszłość tam, gdzie jej miejsce, ale wciąż o niej pamiętać. Czy jakkolwiek to leciało.
Wiesz, że nigdy nie chciałem mieć na sobie odpowiedzialności za rodzinę, a ojciec bardzo mocno na mnie napierał, chciał, abym się jej nauczył. Rozumiem jego podejście, ale ja nie jestem takim człowiekiem, umiem odpuścić, kiedy widzę, że nie chcę czegoś robić lub jak jest ktoś, kto taką pracę wykona lepiej. Napisałem do ojca list, nie mam na sobie już tej odpowiedzialności. Nie wiem czy będziesz na mnie zła czy nie, szczerze powiedziawszy trochę mnie to obchodzi, bo nie chciałbym, abyś była, ale jak będziesz to co mam z tym zrobić? Mogę tylko powiedzieć, że taka jest moja wola i nie chcę żyć w cieniu ciężaru, który spowodował, że ... nazwijmy to, tym, czym było: nie wychodziłem z piwnicy.
Wolałem to napisać, bo lubię aktualną zastawę. Przywieźliśmy ją z Francji lata temu, nie była najdroższa, ale się nam podobała.
Jest jakieś miejsce, w którym chciałabyś się spotkać? Nie w domu, w nim spędziliśmy już wystarczająco dużo czasu, nawet jeżeli osobno.
William.
PS. Jeżeli nie chcesz się spotykać to też w porządku.
Sometimes, I wonder if I should be medicated;
If I would feel better just lightly sedated
If I would feel better just lightly sedated