• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
1 2 3 4 Dalej »
[16.09.1972] It gets worse

[16.09.1972] It gets worse
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#8
13.07.2025, 19:34  ✶  
- Fortinbras jest oklumentą i to cholernie dobrym - otwierając swoje trzecie oko, Atreus czuł że nawet gdyby wysilił się jeszcze bardziej, nic by to nie dało, bo były Minister był na nieco innym poziomie, stanowczo broniąc wszystkiego, co można było zobaczyć w jego aurze. - No i Bletchley, ale on to tam - machnął ręką lekceważąco, bo Alexander i tak nie był brany pod uwagę w tych rozmowach. - Co do samej Burke, to wydawała się mówić w miarę szczerze, przynajmniej kiedy rozmawialiśmy z nimi o tym co się działo. Myślę, że nie miała z tym wiele wspólnego, szczególnie jeśli byśmy zakładali że Malfoy ukręcił to na miejscu. Potwierdziła, że Porter nie pilnował namiotu, co można zrzucić na wrzucanie mugolaka pod pociąg, jasne, ale z drugiej strony nie wyszła z siebie żeby dać kuzynowi miejsce pobytu, gdy zniknął nam z oczu - rozważał powoli. Miał wrażenie, że gdy rozmawiali z brygadzistami, to ona wydawała się najbardziej rezolutna - w ten konkretny sposób, jakby cała sytuacja zwyczajnie ją drażniła i była niewygodna.

Na wspomnienie wspaniałego trio Kellych, zwyczajnie wywrócił oczami, ze zbolałą miną zastanawiając się, dlaczego musiało paść akurat na nich. Świeże wspomnienia z Egiptu, wcale nie rzutowały na nich w przesadnie przyjemny sposób, przynajmniej w jego mniemaniu. Rita była ładna - i na tym kończyła się lista jej zalet. Jej brat natomiast był zwyczajnie zbyt głupi (co w sumie było najprostszym złośliwym stwierdzeniem, bo Atreusowi nie podobał się fakt, że widział w Theo cechy, które mógł przypisać sobie samemu), a trzeci...? Jak kropla wody w całym basenie - zupełnie miałki i bez charakteru.
- Tylko proszę, wybierz tego najbardziej rezolutnego - jęknął zbolałym tonem, chociaż ocenę tego który to był, zostawiał już akurat jej, skoro twierdziła że ich znała.

- Może tak, a może lubi wiedzieć rzeczy i nastąpiła tam równowarta wymiana - wzruszył ramionami. Dzielenie się z cywilami fragmentami śledztwa nie było najlepszym pomysłem, na ogół, ale Parkinsonówny spędziły cały wieczór na obgadywaniu wszystkiego co wpadło im w oczy. Zaryzykował i wydawało się, że było to jakoś opłacalne, biorąc pod uwagę na jaki tor przekierowała jego tok myślenia.

- Klątwa? - zapytał tylko, wreszcie podchwycając o co mogło jej faktycznie chodzić. Odchylił się na fotelu, na moment obdarzając sufit większą ilością zainteresowania, obracając w głowie tę właśnie możliwość. - Można spróbować dowiedzieć się, gdzie faktycznie ją odesłano. Podobno faktycznie do jakiejś kliniki, tak twierdzą bardziej wiarygodne pogłoski, ale do jakiej?

Ale tu już nie do końca miał pojęcie, jak się za to zabrać. Plotki miały to do siebie, ze rozmywały się niezręcznie, zapobiegając łatwemu dojściu do prawdy. Kimkolwiek byli naoczni świadkowie, pozostawali anonimowi. Obstawiał, że była to służba lub inne osoby, które zajmowały się posiadłością gdzie przebywała Raphaela, ale... no właśnie ale. Ale te domysły miały rację bytu tylko wtedy, kiedy ten stan rzeczy nie był podkreślany przez kogoś, kto chciał by tak myślano.

- Aż tak się o mnie martwisz? - zacmokał, jakby z pewnym niedowierzaniem, ale na moment rysy jego twarzy wyostrzyły się w charakterystycznym, cwaniackim uśmiechu, jakby na moment zebrał się w sobie i wygrzebał z głębin marazmu, która przytłumiała jego reakcje. Ale miała rację - miał dużo do stracenia, tyle tylko że teraz jego priorytety zostały nieco przewartościowane. Ciekawe jakby zareagowała na to, że wzywającym go do zemsty był spokojny, ułożony Orion.

Atreus uciekał, w gruncie rzeczy przed samym sobą. Ale robił to praktycznie od zawsze, dlatego była to jego pierwsza odpowiedź na wszystko. Wycofywał się, tłumił w sobie emocje i było to coś, co znał najlepiej. Chciał, by inni uważali go za silnego i kogoś, kto był w stanie poradzić sobie ze wszystkim sam, głównie dlatego by nie obarczać ich problemami. Gdyby wyciągnęła do niego ręce, cóż - jeśli miałby komuś powiedzieć, co by wtedy zrobił, powiedziałby że dobrze że tego nie zrobiła. Prawda jednak była taka, że nigdy nie odmówiłby tej drobnej chwili delikatności.

- Na wydarzeniu - jasne, ale potem? - zapytał sztywno, jakby nie widział innej możliwości, albo raczej nie chciał jej dostrzegać. Jego głowę wypełniały treści plotki i zwyczajna chęć złapania za najłatwiejszy wątek. Do Raphaeli podczas Spalonej Nocy zapukali Śmierciożercy, po co więc szukać dalej?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (3927), Brenna Longbottom (3796), Pan Losu (40)




Wiadomości w tym wątku
[16.09.1972] It gets worse - przez Atreus Bulstrode - 11.07.2025, 05:23
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Brenna Longbottom - 11.07.2025, 10:35
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Atreus Bulstrode - 12.07.2025, 21:32
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Brenna Longbottom - 13.07.2025, 15:59
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Atreus Bulstrode - 13.07.2025, 17:26
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Brenna Longbottom - 13.07.2025, 18:09
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Atreus Bulstrode - 13.07.2025, 19:34
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Brenna Longbottom - 13.07.2025, 21:12
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Atreus Bulstrode - 13.07.2025, 21:55
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Brenna Longbottom - 13.07.2025, 22:19
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Atreus Bulstrode - 13.07.2025, 23:07
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Brenna Longbottom - 13.07.2025, 23:30
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Atreus Bulstrode - 14.07.2025, 21:24
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Brenna Longbottom - 14.07.2025, 23:29
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Atreus Bulstrode - 15.07.2025, 00:45
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Brenna Longbottom - 15.07.2025, 18:58
RE: [16.09.1972] It gets worse - przez Atreus Bulstrode - 15.07.2025, 20:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa