• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[09.09.1972] Jednej z was było mało

[09.09.1972] Jednej z was było mało
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#13
16.07.2025, 21:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.07.2025, 22:14 przez Brenna Longbottom.)  
– Wiem. To była wina tego śmierciożercy i każdego, kto im pomaga – odpowiedziała krótko, chociaż sprawa była skomplikowana. Brenna niby to widziała, w praktyce i tak miała wyrzuty sumienia i czuła, że mogła po prostu nie puszczać Dory samej. Było jej niedobrze na myśl o tym, że ta mogła zginąć: może kilkaset metrów od miejsca, w którym się rozstały – i chyba nie wybaczyłaby sobie tego nigdy. A jednocześnie nie zamierzała obwiniać samej siebie na głos, bo Dora na pewno zapewniałaby tak jak teraz, że nie, to nie jej wina… – Wiem – powtórzyła, już znacznie ciszej, bo eliksiry nie leczyły duszy, złamanych serc i nie mogły rozegnać smutku. Mogły jedynie wzmocnić ciało, także wyczerpany tym, jak energia w nim zaczęła szaleć, obracając się przeciwko swojej właścicielce.
A potem okazało się, że jest jeszcze gorzej.
Brenna przeczytała list, raz, potem drugi, bo za pierwszym jej umysł nie przetworzył w pełni jego treści. Wyraz twarzy kobiety zastygł, gdy odczytywała słowa, i przez chwilę było jej tak trudno oddychać: wcale nie dlatego, że jej płuca zostały poparzone, i w dodatku wypełniły się dymem, kiedy z Bletchleyem przedzierali się przez tę chmurę, a potem jeszcze wbiegała do płonących budynków. Nie. Chodziło o coś innego.
Powinna znacznie bardziej nalegać, aby Dora uważała… Ale tak bardzo nie chciała do niczego jej zmuszać ani niszczyć jej poczucia bezpieczeństwa…
Odetchnęła i objęła dziewczynę ramieniem.
– Oczywiście, że kłamią – zgodziła się, mechanicznie. Nie znała się na runach, nie wiedziała, co tam napisano, i chociaż obawiała się, że ta groźba akurat była absolutnie szczera, to w ten fragment o wybaczeniu, jeśli Dora przyjdzie, nie wierzyła. To była pułapka. Pułapka na Dorę i na nich wszystkich. – Gdybyś tam poszła, albo by cię zabili, albo zmusili, żebyś skrzywdziła kogoś dla nich. Pewnie próbowaliby leglimencji albo hipnozy – mruknęła, mając ochotę kogoś zamordować na samą myśl. - Dora, myślę, że porozmawiamy o tym… jak obie odpoczniemy i się zastanowimy, ale moim zdaniem najlepiej… gdyby ludzie uwierzyli, że Dora z Doliny umarła tej nocy – powiedziała cicho. Wiele osób zginęło, wiele zaginęło, nikogo nie zdziwi jeszcze jeden nekrolog wiszący gdzieś w Dolinie… – I jeśli ty na razie zostaniesz w Stawie i będziesz go opuszczać tylko ze zmienioną bardziej twarzą…
To było trudne, to nie było coś, do czego chciała ją nakłaniać, ale do licha… jakie mieli alternatywy?



Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2027), Dora Crawford (1797), Pan Losu (237)




Wiadomości w tym wątku
[09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Dora Crawford - 01.07.2025, 22:44
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Pan Losu - 01.07.2025, 22:44
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Brenna Longbottom - 06.07.2025, 19:16
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Pan Losu - 06.07.2025, 19:16
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Dora Crawford - 12.07.2025, 21:50
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Pan Losu - 12.07.2025, 21:50
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Brenna Longbottom - 12.07.2025, 23:12
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Dora Crawford - 13.07.2025, 01:46
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Brenna Longbottom - 13.07.2025, 16:27
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Dora Crawford - 15.07.2025, 23:37
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Brenna Longbottom - 15.07.2025, 23:53
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Dora Crawford - 16.07.2025, 00:59
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Brenna Longbottom - 16.07.2025, 21:40
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Dora Crawford - 17.07.2025, 03:12
RE: [09.09.1972] Jednej z was było mało - przez Brenna Longbottom - 17.07.2025, 15:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa