17.07.2025, 03:52 ✶
Hestia chyba nie tego się spodziewała. A czego? Sama nie miała do końca pojęcia. Chyba jakiejś prostej i sensownej odpowiedzi. Sprawnego wyjaśnienia czemu jednak to było normalne i całkowicie logiczne, że mieszkali u wczesniej nieznanego jej czarodzieja w apartamencie. Chociaż nie... Nawet nie nieznanego jej czarodzieja, bo Shafiq patrzył się na nich z plakatów Rosierów kiedy tylko przechadzała się po Magicznym Londynie. Jedyne co trochę ratowało tę sytuację to to, że ciocia Tessa też tutaj przebywała i najwyraźniej również ufała ich gospodarzowi.
– Ale... – wymamrotała zbita z tropu. ‐ Ja naprawdę nie narzekam. Po prostu... Tato przecież to dziwne. I ja nie jestem uprzedzona, ale... – To przecież on nauczył ją bycia na pewien sposób sceptyczną do czarodziejów czystej krwi. To nie tak, że traktowała każdego z nich, jak wroga, ale jednak istniały większe szanse, że ktoś taki potraktuje ich z góry, lub, jak pokazały ostatnie pożary, z nienawiścią, niż w przypadku reszty magicznego społeczeństwa. – Po prostu nie rozumiem czemu nie mówiłeś wcześniej, że go znasz. – Nie mówił nie? Chyba nie. A nawet jeśli to najwyraźniej na tyle pobieżnie, żs mu o tym nie wspominała. – I no... Sama nie wiem. Gdybym przyszła do ciebie i powiedziała, że znam jakiegoś czystokrwistego czarodzieja, który może mi wyświadczyć nagle dużą przysługę nie zdziwiłbyś się?
– Ale... – wymamrotała zbita z tropu. ‐ Ja naprawdę nie narzekam. Po prostu... Tato przecież to dziwne. I ja nie jestem uprzedzona, ale... – To przecież on nauczył ją bycia na pewien sposób sceptyczną do czarodziejów czystej krwi. To nie tak, że traktowała każdego z nich, jak wroga, ale jednak istniały większe szanse, że ktoś taki potraktuje ich z góry, lub, jak pokazały ostatnie pożary, z nienawiścią, niż w przypadku reszty magicznego społeczeństwa. – Po prostu nie rozumiem czemu nie mówiłeś wcześniej, że go znasz. – Nie mówił nie? Chyba nie. A nawet jeśli to najwyraźniej na tyle pobieżnie, żs mu o tym nie wspominała. – I no... Sama nie wiem. Gdybym przyszła do ciebie i powiedziała, że znam jakiegoś czystokrwistego czarodzieja, który może mi wyświadczyć nagle dużą przysługę nie zdziwiłbyś się?