17.07.2025, 04:11 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.07.2025, 04:15 przez Atreus Bulstrode.)
Nie skomentował jej odpowiedzi, bo wolał tym szybciej zapomnieć o tym niefortunnym spotkaniu. Niestety, nie mógł, bo nastąpiła szarpanina, a pięści które poszły w ruch tylko zagęściły sytuacje. Sprowokowani napastnicy próbowali go złapać i faktycznie im się to udało, a przynajmniej jednemu z nich, bo cokolwiek Atreus nie próbował zrobić, żeby uniknąć ich rąk, spełzło to na niczym. Na szczęście była jeszcze Hestia i postanowiła włączyć się do równania.
To nie tak, że Bulstrode sugerował jej tym drobnym popchnięciem, żeby się do tego wszystkiego nie mieszała. Raczej chodziło mu o to, żeby to nie do niej przyczepiły się lepkie od alkoholu i brudu ręce, bo jeśli ktoś miał tutaj doznawać większego uszczerbku na zdrowiu, to powinien to być on. Może chodziło trochę o to, że była młodsza i traktował ją protekcjonalnie, czując się zwyczajnie odpowiedzialnym jako osoba z większym stażem. Czuł się też trochę winny Julianowi, żeby nie pozwolić by jego córka tak zwyczajnie zgarnęła manto. A może też chodziło o to co tak zdenerwowało go na Beltane - by nie pozwolić że twój partner dostanie wciry.
Bletchley zamachnęła się, biorąc na celownik faceta, który był bliżej Atreusa, ale była zwyczajnie nieco szybsza, wpychając pięść przed jego nos. Facet syknął, wyraźnie zaskoczony i wytrącony z rytmu bólem, szybko jednak próbując odwdzięczyć się Hestii tym samym - czyli uderzeniem w nos.
na uderzenie Hestii
Atreus tym samym został sam na sam z drugim typem, próbując bardziej złapać równowagę niż się z nim siłować, bo wcześniejsza próba wywinięcia się zwyczajnie zakończyła się niepowodzeniem. Nie upadł, co prawda, ale zanim znowu zaczał się siłować, by odkleić od siebie delikwenta, ten owinął go niczym cholerny wąż.
na wyrwanie się typowi co mnie złapał
i na jego uścisk
a co z panem co dostał w nos na start? Już się otrząsnął?
Atreus poczuł, jak facet - kurwa kolega - wykręca mu rękę, próbując ograniczyć ruchy, jednocześnie starając się złapać go od tyłu, tak żeby uniknąć ewentualnego odwinięcia się. Cóż, udało mu się to, bo oczywiście że jak trzeba było, to los miał dla niego najgorsze możliwe kości. Na całe jednak szczęście i dla niego i dla Hestii, ten który dostał w nos na samym początku, nie wyszedł jeszcze z szoku.
To nie tak, że Bulstrode sugerował jej tym drobnym popchnięciem, żeby się do tego wszystkiego nie mieszała. Raczej chodziło mu o to, żeby to nie do niej przyczepiły się lepkie od alkoholu i brudu ręce, bo jeśli ktoś miał tutaj doznawać większego uszczerbku na zdrowiu, to powinien to być on. Może chodziło trochę o to, że była młodsza i traktował ją protekcjonalnie, czując się zwyczajnie odpowiedzialnym jako osoba z większym stażem. Czuł się też trochę winny Julianowi, żeby nie pozwolić by jego córka tak zwyczajnie zgarnęła manto. A może też chodziło o to co tak zdenerwowało go na Beltane - by nie pozwolić że twój partner dostanie wciry.
Bletchley zamachnęła się, biorąc na celownik faceta, który był bliżej Atreusa, ale była zwyczajnie nieco szybsza, wpychając pięść przed jego nos. Facet syknął, wyraźnie zaskoczony i wytrącony z rytmu bólem, szybko jednak próbując odwdzięczyć się Hestii tym samym - czyli uderzeniem w nos.
na uderzenie Hestii
Rzut 1d100 - 80
Atreus tym samym został sam na sam z drugim typem, próbując bardziej złapać równowagę niż się z nim siłować, bo wcześniejsza próba wywinięcia się zwyczajnie zakończyła się niepowodzeniem. Nie upadł, co prawda, ale zanim znowu zaczał się siłować, by odkleić od siebie delikwenta, ten owinął go niczym cholerny wąż.
na wyrwanie się typowi co mnie złapał
Rzut PO 1d100 - 16
Akcja nieudana
Akcja nieudana
i na jego uścisk
Rzut 1d100 - 75
a co z panem co dostał w nos na start? Już się otrząsnął?
Rzut TakNie 1d2 - 2
Nie
Nie
Atreus poczuł, jak facet - kurwa kolega - wykręca mu rękę, próbując ograniczyć ruchy, jednocześnie starając się złapać go od tyłu, tak żeby uniknąć ewentualnego odwinięcia się. Cóż, udało mu się to, bo oczywiście że jak trzeba było, to los miał dla niego najgorsze możliwe kości. Na całe jednak szczęście i dla niego i dla Hestii, ten który dostał w nos na samym początku, nie wyszedł jeszcze z szoku.
// aktywność fizyczna ◉◉◉◉○ i walka wręcz