20.07.2025, 22:37 ✶
– No cóż. Chociaż ilość przepływu paczek bywa czasem uciążliwa nie da się zaprzeczyć, że to dobrze, że pomimo różnych nastrojów nasz kraj wciąż odnajduje radość w mniejszych lub większych zakupach i wymianach prezentów – powiedział swobodnie, chcąc spróbować wyczuć jak Lazarus zareaguje na to stwierdzenie. Bo nastroje różne były – to był fakt. To jednak jak je inni odbierali mogło sporo mówić o ich poglądach. Lovegood... Ta rodzina nie wydawała się... Odpowiednimi kandydatami na bezlitosnych popleczników Czarnego Pana, ale nigdy nie można było być niczego pewnym, zwłaszcza po tym co wydarzyło się ostatnio.
Jeśli zaś chodziło o pierwsze wrażenie to Lazarus prezentował się całkiem sympatycznie. Idealnie na okładkę jakiegoś pracowniczego magazynu o biurokratach, lub mógł też robić za remedium (wraz Moną) na lęki tych wszystkich rodziców, którzy obawiają się, że ich rudowłose dzieci nie będą miały przyjemnej twarzy. I myślał to wszystko nawet jeśli z bólem patrzył na jego czarny ubiór Lovegooda, kiedy włosy mężczyzny błagały wręcz o wprowadzenie do garderoby więcej ubrań w odcieniu szmaragdu. Ogólnie Selwyn był przeciwnikiem ubierania się całkowicie na czarno, chyba że na pogrzeby i w pewnym wyjątkowych okolicznościach na scenie. I to nie tak, że ładnym ludziom nie było też ładnie w takiej oprawie, ale możliwe, że Jonathan był nieco przewrażliwiony na tym punkcie bo sam nie za bardzo mógł pojawiać się całkowicie w czerni. Nie dlatego, że wyglądałby źle, absolutnie nie wręcz przeciwnie. Po prostu... Wybitny obraz będzie wciąż dobrze wyglądać w przeciętnej ramię, ale jeśli umieści się arcydzieło w tego typu oprawie... Wszyscy będą wiedzieć, że coś jest nie tak, coś nie pasuje i to właśnie taki ciężki żywot musiał wieść Selwyn.
Może to właśnie z tego samego powodu czasami z bólem patrzył na to Anthony nosił się często całkowicie na czarno. Z drugiej strony... Czarna oprawa nie raziła go tak bardzo w przypadku przyjaciela, bo ta rama miała i tak dekoracje wyrzeźbione ze wspólnych wspomnień i pozytywnych uczuć, nawet jeśli Shafiq czasem głupio gadał. A dzięki takim ozdobom milej patrzyło się na swojego szefa.
Możliwe jednak, że nie był to czas na takie rozmyślania.
Usiadł więc wygodniej, wziął łyka kawy i spojrzał pytająco na czarodzieja w oczekiwaniu, aż odpowie na pytanie.
Jeśli zaś chodziło o pierwsze wrażenie to Lazarus prezentował się całkiem sympatycznie. Idealnie na okładkę jakiegoś pracowniczego magazynu o biurokratach, lub mógł też robić za remedium (wraz Moną) na lęki tych wszystkich rodziców, którzy obawiają się, że ich rudowłose dzieci nie będą miały przyjemnej twarzy. I myślał to wszystko nawet jeśli z bólem patrzył na jego czarny ubiór Lovegooda, kiedy włosy mężczyzny błagały wręcz o wprowadzenie do garderoby więcej ubrań w odcieniu szmaragdu. Ogólnie Selwyn był przeciwnikiem ubierania się całkowicie na czarno, chyba że na pogrzeby i w pewnym wyjątkowych okolicznościach na scenie. I to nie tak, że ładnym ludziom nie było też ładnie w takiej oprawie, ale możliwe, że Jonathan był nieco przewrażliwiony na tym punkcie bo sam nie za bardzo mógł pojawiać się całkowicie w czerni. Nie dlatego, że wyglądałby źle, absolutnie nie wręcz przeciwnie. Po prostu... Wybitny obraz będzie wciąż dobrze wyglądać w przeciętnej ramię, ale jeśli umieści się arcydzieło w tego typu oprawie... Wszyscy będą wiedzieć, że coś jest nie tak, coś nie pasuje i to właśnie taki ciężki żywot musiał wieść Selwyn.
Może to właśnie z tego samego powodu czasami z bólem patrzył na to Anthony nosił się często całkowicie na czarno. Z drugiej strony... Czarna oprawa nie raziła go tak bardzo w przypadku przyjaciela, bo ta rama miała i tak dekoracje wyrzeźbione ze wspólnych wspomnień i pozytywnych uczuć, nawet jeśli Shafiq czasem głupio gadał. A dzięki takim ozdobom milej patrzyło się na swojego szefa.
Możliwe jednak, że nie był to czas na takie rozmyślania.
Usiadł więc wygodniej, wziął łyka kawy i spojrzał pytająco na czarodzieja w oczekiwaniu, aż odpowie na pytanie.