22.07.2025, 20:55 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.07.2025, 20:56 przez Jonathan Selwyn.)
– Pewnie wtedy gdy zabrała tego młodego Yaxleya ze sobą na Muzę – mruknął Jonathan pod nosem w odpowiedzi na pytanie Mony, tylko po to by bez najmniejszego zawahania odpowiedzieć również Robertowi. – Niestety doszedłem do wniosku, że wyrażenie biednemu zawsze piach w oczy jest pewnym przekłamaniem, bo ten piach zazwyczaj nie atakuje biednych, a wybitnych, więc wszystko się zgadza. I nie wiem czy mają jasnowidzów. A jeśli mają to bardzo słabych skoro nie potrafią przewidzieć swojej porażki.
Błoto. Błoto. Błoto. Kałuża. Błoto. Zabłocona trawa. Jeszcze więcej błota.
Czy Rowle'owie naprawdę nie mogli zainwestować w brukowane ścieżki również na dalszych terenach zielonych? Czy to było takie trudne!?
– Ale naprawdę cieszę się, że twoje mieszkanie jest całe Mono. A ty Robercie, że znalazłeś nowego towarzysza. Muszę go koniecznie poznać. Psy są absolutnid cudowne. Benji, pies Jessiego, którego samodzielnie uratowałem, jest wspaniały nawet jeśli musiałem odkupić meble u Lottie w domu. – Wreszcie natrafili na jakiś fragment ścieżki, który był mniej zmasakrowany przez deszcz.
Na wzmiankę o meblościance tak ostentacyjnie wywrócił oczami, że niemalże cała Walia mogła to usłyszeć. A jeśli nie usłyszała tego, to już jego pełne boleści westchnięcie na pewno.
– Nie, uznałem że zostawie sobie te meble na jakieś soiree, ale proszę was, ja wiem że ten półprodukt Związku Radzieckiego negatywnie odziałuje na wasze aury, ale nie zakłamujcie rzeczywistości. Ucierpiały moje okna. Wszystkie meble są całe. Po prostu jest tam zimno, a framugi są zwęglone. No i zostają ślady jakby ktoś się tam przechadzał, ale kroki nigdy nie zbliżyły się do brytyjskich regałów. Cieszę się natomiast, że znaleźliśmy już powód dlaczego mieszkanie naszej drogiej Mony nie ucierpiało. Najwidoczniej nawet Śmierciożercy nie mogą znieść tak plugawego obiektu jak meblościanka. Robercie, jak myślisz mój drogi, czy polityk państwa związanego z dyktaturą monoartyjną mógł cię okłamać? – Miał coś dodać jeszcze, jakiś długi monolog odnośnie tego przeklętego mebla, kiedy coś do niego dotarło. Zatrzymał się nagle i spojrzał badawczo na Monę. – Poczekaj chwilę. Mono, jakich gości w swojej kamienicy miałaś na myśli?