• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton Las Wisielców [16.09.1972] You love the way I linger

[16.09.1972] You love the way I linger
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#16
28.07.2025, 17:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.07.2025, 18:34 przez Brenna Longbottom.)  
– Może być też trawa. Albo kamienie – uparła się, bardziej pro forma, ot żeby dla zasady odpowiedzieć w podobnym tonie do niego i go podrażnić niż z jakiegokolwiek innego powodu, chociaż też trochę dlatego, że gdy mówiła o jeziorach, przed oczami stanęły jej wodne zbiorniki w Cumbrii. Nie tylko to w pobliżu Księżycowego Stawu, ale też inne, o kamienistych brzegach lub porośniętych trawą: wcześniej rzadko takie widywała, a teraz, gdy nie tylko Londyn, a też Dolina Godryka były pełne zgliszczy i popiołów, kojarzyły się jej z pewnego rodzaju spokojem i ucieczką. Latem na ich brzegach królowała zieleń, a ona czasem myślała, że chciałaby zobaczyć je jesienią i zimą – o ile Voldemort przypadkiem wcześniej nie zniszczy jeśli nie świata, to przynajmniej Anglii. - Powiedziałabym, że możemy nad takie pójść, ale może tam też czai się niecnie jakiś grajek...
Albo jakaś czaszka, bo w sumie jedna była nad ostatnim jeziorem, nad które trafili.
– Wpadliśmy razem do jakiegoś dołu? – spytała, próbując sobie przypomnieć, o jakiej sytuacji mówił. – Były wizje na statku, zawalające się schody, wypadek samochodowy, próbujące nas zeżreć duchy i waląca się kamienica… – wyliczyła, ale jakoś żaden dół nie przychodził jej do głowy. – O przepraszam bardzo, pecha przynoszę tylko sobie. Inni mogą nawet mówić o szczęściu, bo wpadam w pułapki za nich – zamarudziła. Była skłonna przyznać, że istnieją dwa wyjątki od tej zasady, i jednym był Basilius Prewett, ale właściwie z nim to było tak, że coś przydarzyło się raz jej, raz jemu, więc albo przynosili sobie pecha nawzajem, albo mieli go na zmianę, i to drugie musiało pomóc temu, którego akurat szczęście opuściło.
Tym razem jednak minęli dół bez przeszkód i ruszyli dalej, wprost pod ogromną wierzbę. Brenna wypuściła jego dłoń na rozstaju, nie widząc w pobliżu już żadnych krwiożerczych drzew, dołów oraz krwiożerczych duchów, i na moment zadarła głowę, przypatrując się gałęziom, kiedy spytał o „dzwoniącego trupa”.
– Kiedyś na ogromnym kawałku Lasu Wisielców nie dało się teleportować. Byłeś na Mglistych Mokradłach? Jeden zjebany czarnoksiężnik stworzył tam anomalię teleportacyjną – powiedziała, bo wzmianka o teleportacji nasunęła jej to wspomnienie. Okolica na szczęście nie wyglądała jednak na obłożoną takimi zaklęciami. – Zastanawiam się, dlaczego nikt go stąd nie zdjął… Jakieś klątwy czy może miejscowi uważali, że powinien tu zostać.
Przez ułamek sekundy sama miała ochotę wleźć na górę i spróbować odciąć te szczątki, ale ta odrobinę rozsądniejsza część jej świadomości podsunęła, że najpierw dobrze byłoby sprawdzić, czy w MM nie ma jakichś informacji na ten temat. Naprawdę nie chciałaby oberwać kolejną klątwą.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (2430), Brenna Longbottom (2703), Pan Losu (186)




Wiadomości w tym wątku
[16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 15.07.2025, 21:08
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 15.07.2025, 22:00
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 15.07.2025, 22:21
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Pan Losu - 15.07.2025, 22:21
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 15.07.2025, 22:37
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Pan Losu - 15.07.2025, 22:37
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 15.07.2025, 23:17
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 15.07.2025, 23:30
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 21.07.2025, 21:21
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 22.07.2025, 10:21
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 22.07.2025, 17:55
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 22.07.2025, 20:26
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Pan Losu - 22.07.2025, 20:26
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 27.07.2025, 22:38
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 28.07.2025, 17:57
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 29.07.2025, 03:39
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 29.07.2025, 21:01
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 01.08.2025, 00:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa