• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton Las Wisielców [16.09.1972] You love the way I linger

[16.09.1972] You love the way I linger
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#18
29.07.2025, 21:01  ✶  
– Prewettowie – westchnęła tylko Brenna, trochę teatralnie, a trochę na serio, bo każdy Prewett, którego poznała trochę lepiej, zdawał się mieć to pragnienie ryzyka we krwi. Nawet Pandora, niby daleka od rodzinnych interesów, ot u niej objawiało się to niepohamowanym pragnieniem szukania przygód, zwiedzania świata, nowych doznań czy Basilius, który pozornie wydawał się tak spokojny i zrównoważony – póki oczywiście nie poznało się go trochę lepiej.
Nie mówiąc już o Vincencie, ale o nim wolała w tej chwili nie myśleć.
Przewróciła oczami na te słowa o miotłach, bo rozdawaniem takich mandatów zajmowała się w sumie zanim została detektywem, ale po prawdzie nie bardzo jej przeszkadzało, że tak sądził – dla Atreusa jedynie kariera aurora była prawdziwą karierą, a ona… kiedyś bardzo nie chciała ścigać czarnoksiężników, chyba trochę się bojąc, dokąd ją to zaprowadzi. Nie żeby teraz ktokolwiek miał wybór: brak kontaktów z czarną magią wymagałby chyba zaszycia się gdzieś na Alasce, bo po Spalonej Nocy ta zdawała się być wszędzie.
– Przepraszam bardzo, z większości wychodzę sama. Co najwyżej potem biedni są uzdrowiciele. Basil do tej pory twierdzi, że zepsułam jego asystenta i to na stałe. – Chociaż Octavian robił teraz naprawdę oszałamiającą karierę i był na dobrej drodze do zostania światowym ekspertem w procesach gnicia. – Ehem, ewentualnie biedne są osoby, na które spadam – dodała jeszcze, tak z uczciwości, przypominając sobie, że w sumie to dopiero co spadła na jednego Prewetta. I właściwie to poznała Laurenta spadając na niego z dachu szklarni, a Vincenta ze schodów, tyle że to się nie liczyło, bo sama na niego wtedy tak skoczyła, żeby mu spróbować przyłożyć…
– Miałeś fart. Paskudna sprawa i cała masa trupów. Do tej pory nie wiem, jakim cudem to przegapiliśmy, musieli znikać głównie mugole – westchnęła, przez chwilę przypatrując się zwłokom, zwisającym z gałęzi, zanim odwróciła się do drzewa i wisielca plecami. Głównie dlatego, że wyobraziła sobie, co powiedziałby Sebastian Macmillan, gdyby usłyszał, że Brenna ruszyła takie zwłoki bez zastanowienia. – To nie takie proste. Im starsze szczątki, tym trudniej coś zobaczyć, a te na oko wiszą tutaj od kilkudziesięciu lat minimum. Poza tym… hm… zwykle cisną się te obrazy… z którymi wiąże się najwięcej emocji? Więc pewnie zobaczyłabym głównie, jak tutaj umierał – stwierdziła, na moment oglądając za siebie, szukając wzrokiem wisielca.
Chociaż chodziło o coś jeszcze – naprawdę miała teraz problemy z siadaniem w kręgu świec.
Zamarła na moment i uniosła lekko brwi, dostrzegając coś szarego, kulącego się w pobliżu pnia.
– O wilku mowa. Może nie spodobało się mu, że rozmawiamy o ruszaniu jego kości – rzuciła, bo zdawało się jej, że zjawa spogląda na nich jakby spode łba.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (2430), Brenna Longbottom (2703), Pan Losu (186)




Wiadomości w tym wątku
[16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 15.07.2025, 21:08
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 15.07.2025, 22:00
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 15.07.2025, 22:21
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Pan Losu - 15.07.2025, 22:21
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 15.07.2025, 22:37
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Pan Losu - 15.07.2025, 22:37
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 15.07.2025, 23:17
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 15.07.2025, 23:30
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 21.07.2025, 21:21
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 22.07.2025, 10:21
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 22.07.2025, 17:55
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 22.07.2025, 20:26
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Pan Losu - 22.07.2025, 20:26
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 27.07.2025, 22:38
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 28.07.2025, 17:57
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 29.07.2025, 03:39
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Brenna Longbottom - 29.07.2025, 21:01
RE: [16.09.1972] You love the way I linger - przez Atreus Bulstrode - 01.08.2025, 00:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa