• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[13.09.1972] Found everything I need… and a few things I don’t. | Prue & Caius

[13.09.1972] Found everything I need… and a few things I don’t. | Prue & Caius
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#3
31.07.2025, 16:58  ✶  

Prudence miała sporo szczęścia. Nie musiała lizać ran po tych okrutnych wydarzeniach w swoim mieszkaniu. Zresztą nie doszło tam do jakiegoś strasznego spustoszenia. Elias miał jej wstawić okna, więc bez problemu na dniach będzie mogła wrócić do domu. Nie, żeby jej się spieszyło z powrotem, ostatnie dni były naprawdę przyjemnym oderwaniem się od szarej rzeczywistości, która od lat wyglądała w przypadku Bletchley bardzo monotonnie. Dobrze było złapać oddech, na chwilę uciec od normalnego życia, pomimo okoliczności, które to spowodowały.

Humor jej dopisywał, chociaż ktoś kto jej nie znał zapewne nie dostrzegłby tego drobnego blasku w jej oczach, poza tym bowiem nic jakoś szczególnie na to nie wskazywało. Wyglądała zresztą dość zwyczajnie, nie wyróżniała się niczym z otoczenia, nie była w żaden sposób kontrowersyjną osobą. Ubrania przesadnie wyprasowane, idealnie wygładzone, tak samo jak włosy, jakby nawet żaden niesforny kosmyk nie śmiał zakłócać jej idealności. Przywiązywała wagę do szczegółów, tak już miała. Dotyczyło to każdej dziedziny jej życia, przynajmniej pozornie, ostatnio bowiem dotarło do niej, że ciągła kontrola może być wyczerpująca, jednak nie zamierzała za bardzo skupiać się na tych wnioskach, które wyciągnęła.

Przeniosła wzrok na mężczyznę, gdy się do niej odezwał. W milczeniu przyglądała się temu, jak się poruszał. Prue była lekarzem, zwracała uwagę na te niewielkie mankamenty, których może nie dostrzegłoby inne, mniej czujne oko, jej jednak nic nie umykało.

- Dobry wieczór. - Powiedziała cicho, jednak ton jej głosu nie świadczył o tym, że czuła się nieswojo. Po prostu komunikowała się w ten sposób, szczególnie, kiedy nie znała rozmówcy. Nie spodziewała się, że może być do niej jakoś negatywnie nastawiony, po Nokturnie kręcili się różni ludzie, nie było to miejsce pełne czystokrwistej elity. Zresztą Bletchley bardzo dobrze zdawała sobie sprawę z tego, gdzie jest jej miejsce w hierarchii tego świata, nie wysuwała się przed szereg, nie uważała, żeby miało to jakikolwiek sens.

Podążała za nim wzrokiem, gdy zbliżał się do półki z biżuterią. Nie należała do kobiet, które reagowały na podobne przedmioty z ogromnym entuzjazmem. Ot, naszyjnik, kolczyki, nie było to coś, co kradłoby jej uwagę. Zdecydowanie większe wrażenie zrobiłyby na niej jakieś stare woluminy.

Zmrużyła na moment oczy, jej myśli zaczęły odbiegać gdzieś daleko. Czytała o Rowenie Ravenclaw, sporo czasu poświęciła jej osobie w Hogwarcie, trafiła bowiem do jej domu, chciała wiedzieć jak najwięcej o jego patronce. Przed jej oczami pojawiały się obrazy kartek z książek, które przeczytała. Jednak żaden z nich nie wspominał o biżuterii, cóż - może nikt nie uznał tego za istotne, kiedy opisywał losy kobiety, a może sprzedawca próbował ją ściemnić - tego też nie mogła wiedzieć. Choroba Milforda ponownie dała o sobie znać, minęła dłuższa chwila, po której w końcu mrugnęła. Znowu była w sklepie ciałem i duchem, jeszcze chwilę wcześniej można było mieć bowiem wrażenie, że odpłynęła bardzo daleko.

- Proszę mi wybaczyć, nie do końca interesuje mnie biżuteria. - Zresztą można było to stwierdzić już na pierwszy rzut oka, spoglądając na nią. Poza drobnymi perłami w uszach, nie zdobiły jej ciała żadne ozdoby. Odruchowo dotknęła palca serdecznego lewej dłoni, gdzie jeszcze kilka dni temu znajdował się jej pierścionek zaręczynowy, pamiątka po ślubie do którego nigdy nie doszło, bo narzeczony go nie dożył. Pozbyła się go jednak w końcu, chociaż przez wiele lat nosiła go niczym tarczę, chroniącą ją przed sama nie do końca wiedziała czym.

- Interesują mnie przede wszystkim księgi. - Chyba wypadało wspomnieć o tym, czego szukała.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Caius Burke (1098), Prudence Fenwick (1520)




Wiadomości w tym wątku
[13.09.1972] Found everything I need… and a few things I don’t. | Prue & Caius - przez Prudence Fenwick - 30.07.2025, 19:29
RE: [13.09.1972] Found everything I need… and a few things I don’t. | Prue & Caius - przez Caius Burke - 30.07.2025, 22:44
RE: [13.09.1972] Found everything I need… and a few things I don’t. | Prue & Caius - przez Prudence Fenwick - 31.07.2025, 16:58
RE: [13.09.1972] Found everything I need… and a few things I don’t. | Prue & Caius - przez Caius Burke - 03.08.2025, 18:48
RE: [13.09.1972] Found everything I need… and a few things I don’t. | Prue & Caius - przez Prudence Fenwick - 07.08.2025, 10:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa