31.07.2025, 18:27 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.07.2025, 18:28 przez Asena Greyback.)
- Wybór? Zawsze ma się wybór - pokiwała mądrze głową. W końcu był tu Szefem, a szefowanie miało to do siebie, że miało się o wiele większy wachlarz wątpliwości niż taki przeciętny kucharz czy barman. Inna sprawa, że jak już go zobaczyła, to by za nim poszła z tą aktówką na piętro.
- W domu mówię, panie Tarpaulin - zmarszczyła brwi. - Jak jeszcze nosił pan włosy, a nie kapelusz - chociaż posiadała pewna teorię, że Woody był zawsze łysy. Urodził się bez włosów, bez nich też przeszedł przez Hogwart, potem zajął się tak zwanym Życiem - też bez włosia. Niby nic takiego, ale było jej go szkoda tylko dlatego, że nie mógł żartować że przez nich wszystkich wyłysieje, a więc go omijało podstawowe ojcowskie utyskiwanie. No chyba że byłby skłonny odnosić do brwi albo... nie, nie chciała o tym myśleć.
- Gołe baby to tak zwany chwyt marketingowy. Możemy dokleić jakieś obwieszczenie, że dowóz zapewnia mystery miotlarz, szansa jeden na sto, że będzie to goła baba. Albo organizować to w jakieś święta, hm? Specjalna edycja, super rzadkie - poruszyła dłońmi, ustawiając przed sobą, na wyimaginowanym plakacie, odpowiednie napisy. - Po pierwsze nie kurwy tylko... - zamyśliła się wyraźnie na moment, no bo nie powinno sie tak mimo wszystko mówić o kobietach i potencjalnych partnerkach biznesowych, ale słowa uciekały. - Kokoty, a po drugie to możemy zapytać Lewisa o takie szczegóły. Z resztą - pochyliła się nad stolikiem konspiracyjnie, jakby ściany miały na nią komuś donieść. - Ja słyszałam ze im różne części odpadają, bałabym się że nas któraś pozwie jak jej ręka, noga, albo nie daj boże coś ważnego w pracy codziennej typu cyc, wpadnie komuś do komina. No bo co jak zgubi?? - aż okulary przesunęła z nosa na czoło. - Dodatkowo, McKinnonowie McKinnonami, ale może Herczeg, co? Harpie i tak trochę tu zaglądają, on chyba się stara nieco podbudować reputację. No i mają wprawę z miotłach, ostatnio widziałam jak się ścigali, to tak że aż pęd spódnice podwijał - usiadła wreszcie, zaraz też rozpromieniając się wyraźnie. - Oh, motorek. Zawsze chciałam mieć motorek. Samochód niby okej, ale motor węższy to można korki omijać. Jedzenie też bardzo dobrze, specjały Lewisa będą szły znakomicie.
- W domu mówię, panie Tarpaulin - zmarszczyła brwi. - Jak jeszcze nosił pan włosy, a nie kapelusz - chociaż posiadała pewna teorię, że Woody był zawsze łysy. Urodził się bez włosów, bez nich też przeszedł przez Hogwart, potem zajął się tak zwanym Życiem - też bez włosia. Niby nic takiego, ale było jej go szkoda tylko dlatego, że nie mógł żartować że przez nich wszystkich wyłysieje, a więc go omijało podstawowe ojcowskie utyskiwanie. No chyba że byłby skłonny odnosić do brwi albo... nie, nie chciała o tym myśleć.
- Gołe baby to tak zwany chwyt marketingowy. Możemy dokleić jakieś obwieszczenie, że dowóz zapewnia mystery miotlarz, szansa jeden na sto, że będzie to goła baba. Albo organizować to w jakieś święta, hm? Specjalna edycja, super rzadkie - poruszyła dłońmi, ustawiając przed sobą, na wyimaginowanym plakacie, odpowiednie napisy. - Po pierwsze nie kurwy tylko... - zamyśliła się wyraźnie na moment, no bo nie powinno sie tak mimo wszystko mówić o kobietach i potencjalnych partnerkach biznesowych, ale słowa uciekały. - Kokoty, a po drugie to możemy zapytać Lewisa o takie szczegóły. Z resztą - pochyliła się nad stolikiem konspiracyjnie, jakby ściany miały na nią komuś donieść. - Ja słyszałam ze im różne części odpadają, bałabym się że nas któraś pozwie jak jej ręka, noga, albo nie daj boże coś ważnego w pracy codziennej typu cyc, wpadnie komuś do komina. No bo co jak zgubi?? - aż okulary przesunęła z nosa na czoło. - Dodatkowo, McKinnonowie McKinnonami, ale może Herczeg, co? Harpie i tak trochę tu zaglądają, on chyba się stara nieco podbudować reputację. No i mają wprawę z miotłach, ostatnio widziałam jak się ścigali, to tak że aż pęd spódnice podwijał - usiadła wreszcie, zaraz też rozpromieniając się wyraźnie. - Oh, motorek. Zawsze chciałam mieć motorek. Samochód niby okej, ale motor węższy to można korki omijać. Jedzenie też bardzo dobrze, specjały Lewisa będą szły znakomicie.
Open hand or closed fist would be fine
Blood is rare and sweet as cherry wine
Blood is rare and sweet as cherry wine