08.08.2025, 16:29 ✶
Ach... A więc plotki o sposobie pracy Anthony'ego były już znane też w urzędzie celnym. Hm... W sumie to można się było tego spodziewać. Grunt, że Lazarus najwyraźniej wiedział z czym się liczy praca na tym stanowisku
– Miło mi to słyszeć – odpowiedział,, a na jego twarzy zapanowała na chwilę poważniejszy wyraz. Przynajmniej to mieli mniej więcej wyjaśnione.
Na kolejne pytanie mężczyzny Jonathan zamyślił się na chwilę, rozglądając się po otoczeniu. Korytarz niby był tak piękny jak zazwyczaj, a jednak dało się tu wyczuć tę przyniesioną wraz ze spopielonym Londynem szarość. No i to biurko. Już wkrótce zasiądzie za nim Lazarus, ale na razie było tak... Puste.
– Jak już pan pewnie zauważył straciliśmy panią Velaris. Nikt inny szczęśliwie nie zginął, a na naszych biurkach nie pojawiły się żadne wypowiedzenia. Oczywiście nie wszyscy jeszcze wrócili do pracy, ale spodziewam się, że powoli wszystko powinno wrócić do normalności. Jeśli zaś chodzi o najważniejsze zadania – Podszedł do kawiarki i nalał sobie do zdobionej filiżanki trochę kawy. Co się stało z jego poprzednim napojem? Ah no tak. Został na biurku Anthony'ego.
– Zapewne słyszał pan o umowie handlowej z Kambodżą? Wielki sukces naszego biura. Została podpisana na początku tego miesiąca więc poza inwentaryzacja, którą przeprowadzaliśmy i ogólnymi porządkami na razie nie dzieję się jeszcze nic ciekawego. Może pokażę panu ostatnie pomieszczenie, a potem pójdziemy po pańską przepustkę?
– Miło mi to słyszeć – odpowiedział,, a na jego twarzy zapanowała na chwilę poważniejszy wyraz. Przynajmniej to mieli mniej więcej wyjaśnione.
Na kolejne pytanie mężczyzny Jonathan zamyślił się na chwilę, rozglądając się po otoczeniu. Korytarz niby był tak piękny jak zazwyczaj, a jednak dało się tu wyczuć tę przyniesioną wraz ze spopielonym Londynem szarość. No i to biurko. Już wkrótce zasiądzie za nim Lazarus, ale na razie było tak... Puste.
– Jak już pan pewnie zauważył straciliśmy panią Velaris. Nikt inny szczęśliwie nie zginął, a na naszych biurkach nie pojawiły się żadne wypowiedzenia. Oczywiście nie wszyscy jeszcze wrócili do pracy, ale spodziewam się, że powoli wszystko powinno wrócić do normalności. Jeśli zaś chodzi o najważniejsze zadania – Podszedł do kawiarki i nalał sobie do zdobionej filiżanki trochę kawy. Co się stało z jego poprzednim napojem? Ah no tak. Został na biurku Anthony'ego.
– Zapewne słyszał pan o umowie handlowej z Kambodżą? Wielki sukces naszego biura. Została podpisana na początku tego miesiąca więc poza inwentaryzacja, którą przeprowadzaliśmy i ogólnymi porządkami na razie nie dzieję się jeszcze nic ciekawego. Może pokażę panu ostatnie pomieszczenie, a potem pójdziemy po pańską przepustkę?