08.08.2025, 18:45 ✶
Electra machnęła różdżką, by zagotować śmietankę w rondelku, a następnie zaczęła łamać czekoladę na mniejsze kawałki. Przez cały ten czas słuchała wywodu Mony, kiwając z zainteresowaniem głową.
— Masz własnego smoczognika? Ale super! Moim zdaniem smoki są bardziej cool niż gadające konie, ale reszta Prewettów pewnie jest innego zdania. — nawet ktoś, kto miał zerową wiedzę o magicznych zwierzętach musiał przyznać, że smoki były po prostu majestatyczne. Latanie na takim gadzie zapewne też dostarczało niepowtarzalnych wrażeń. Ale z drugiej strony, opieka nad takimi stworzeniami wiązała się z dużym niebezpieczeństwem, o czym Mona przekonała się na własnej skórze... Prewettówna zastanawiała się, czy pomimo tej tragedii Rowle tęsniła za pracą w rezerwacie. — Dzięki, ale nie ma potrzeby. Jesteś naszym gościem, więc musimy się tobą zająć. — mówiąc to, puściła kobiecie oczko. — Cóż... Powiedzmy, że znam odpowiednie miejsca w mugolskiej części Londynu.
Zgodnie z przepisem, dodała czekoladę do śmietanki i zdjęła rondelek z ognia. Czekając aż czekolada się rozpuści, zaczęła przygotowywać kornety z papieru do pieczenia.
— Och... — nie wiedziała co odpowiedzieć Monie. Electra sama czasami nie potrafiła się dogadać z mamą, która miała przecież konserwatywne poglądy. Przynajmniej Elise Prewett po śmierci męża ewidentnie czuła się lepiej. — Nie mam pojęcia, ale... Ale zakładam, że on chyba też nie chciałby być z tobą skłócony.
— Masz własnego smoczognika? Ale super! Moim zdaniem smoki są bardziej cool niż gadające konie, ale reszta Prewettów pewnie jest innego zdania. — nawet ktoś, kto miał zerową wiedzę o magicznych zwierzętach musiał przyznać, że smoki były po prostu majestatyczne. Latanie na takim gadzie zapewne też dostarczało niepowtarzalnych wrażeń. Ale z drugiej strony, opieka nad takimi stworzeniami wiązała się z dużym niebezpieczeństwem, o czym Mona przekonała się na własnej skórze... Prewettówna zastanawiała się, czy pomimo tej tragedii Rowle tęsniła za pracą w rezerwacie. — Dzięki, ale nie ma potrzeby. Jesteś naszym gościem, więc musimy się tobą zająć. — mówiąc to, puściła kobiecie oczko. — Cóż... Powiedzmy, że znam odpowiednie miejsca w mugolskiej części Londynu.
Zgodnie z przepisem, dodała czekoladę do śmietanki i zdjęła rondelek z ognia. Czekając aż czekolada się rozpuści, zaczęła przygotowywać kornety z papieru do pieczenia.
— Och... — nie wiedziała co odpowiedzieć Monie. Electra sama czasami nie potrafiła się dogadać z mamą, która miała przecież konserwatywne poglądy. Przynajmniej Elise Prewett po śmierci męża ewidentnie czuła się lepiej. — Nie mam pojęcia, ale... Ale zakładam, że on chyba też nie chciałby być z tobą skłócony.
The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N