10.08.2025, 16:34 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.08.2025, 16:40 przez Electra Prewett.)
Przysłuchiwała się wymianie zdań dwójki starszych czarodziejów, nie wiedząc co odpowiedzieć. Sama nie miała w zasadzie żadnego doświadczenia jeśli chodziło o rozmowy z ojcem, ponieważ Dedalus przez szesnaście lat ją ignorował. Może jednak i lepiej, że tak się stało, bo z całego rodzeństwa Electra miała najmniej negatywnych doświadczeń z rodzicem. A wnioskując po słowach Icarusa, nawet pomimo wszystkich traum, w pewnym stopniu wciąż ciężko mu było odciąć się od ojca.
Słowa Mony szczególnie ją dotknęły, ponieważ najwyraźniej dla pana Rowle bardziej liczył się wizerunek niż dobro córki. Czy Prewettów można było uznać za "odpowiedni ród"? A jeśli nie, to czy kobieta będzie zmuszona wybierać między rodziną a miłością? Prewettówna miała nadzieję, że tak się nie stanie i Rowle uda się jakoś dogadać z ojcem. Zwłaszcza, że teraz czuła się na tyle swobodnie, by wprost mówić o swoich uczuciach do Ariego. Ta dwójka ewidentnie przeszła długą drogę od wieczorku singli. Electra nie była pewna, jak im się to udało, ale bardzo ją to cieszyło.
Rzut na rzemiosło, jak wyszedł sos czekoladowy
Była na tyle zaabsorbowana rozmową Icarusa i Mony, że na chwilę zapomniała o sosie czekoladowym. Szybko się jednak zreflektowała i wymieszała czekoladę w rondelku, a następnie ją ochłodziła (bo czarodzieje nie korzystali przecież z lodówki). Ostatecznie sos czekoladowy wyszedł całkiem nieźle (choć jakimś cudem sos Ariego był jeszcze lepszy). Ostatecznie więc cała trójka mogła delektować się banana splitem i o dziwo nikt nie wylądował w łazience.
Słowa Mony szczególnie ją dotknęły, ponieważ najwyraźniej dla pana Rowle bardziej liczył się wizerunek niż dobro córki. Czy Prewettów można było uznać za "odpowiedni ród"? A jeśli nie, to czy kobieta będzie zmuszona wybierać między rodziną a miłością? Prewettówna miała nadzieję, że tak się nie stanie i Rowle uda się jakoś dogadać z ojcem. Zwłaszcza, że teraz czuła się na tyle swobodnie, by wprost mówić o swoich uczuciach do Ariego. Ta dwójka ewidentnie przeszła długą drogę od wieczorku singli. Electra nie była pewna, jak im się to udało, ale bardzo ją to cieszyło.
Rzut na rzemiosło, jak wyszedł sos czekoladowy
Rzut Z 1d100 - 61
Sukces!
Sukces!
Była na tyle zaabsorbowana rozmową Icarusa i Mony, że na chwilę zapomniała o sosie czekoladowym. Szybko się jednak zreflektowała i wymieszała czekoladę w rondelku, a następnie ją ochłodziła (bo czarodzieje nie korzystali przecież z lodówki). Ostatecznie sos czekoladowy wyszedł całkiem nieźle (choć jakimś cudem sos Ariego był jeszcze lepszy). Ostatecznie więc cała trójka mogła delektować się banana splitem i o dziwo nikt nie wylądował w łazience.
Koniec sesji
The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N