• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence

[19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#3
17.08.2025, 22:59  ✶  

Wpatrywała się w ciemne niebo, które co chwila rozświetlały jasne blaski. Ten spektakl był niesamowity, natura potrafiła udowodnić, jaki człowiek był w tym wszystkim malutki. Nie mógł się równać z jej siłą. Co chwila do jej uszu dochodził dźwięk grzmotów, które zwiastowały pojawienie się na nieboskłonie kolejnych piorunów.

Obserwowała to, co działo się na zewnątrz, jednak jej myśli zaczęły uciekać gdzieś daleko. Znajdowała się w sypialni, nie swojej, gościnnej, w domu Corneliusa, o czym nie powinna zapominać, a dzisiaj wyjątkowo docierało do niej, jakie to wszystko mogło być ulotne, nie mogło - miało być. Zatraciła się dość mocno w tym, co się tutaj działo, przekraczała swoje granice, kiedyś musiał nadejść moment, w którym miała sobie uświadomić, że zaraz to wszystko zniknie. Bańka w której tkwiła pęknie, znowu wróci do szarej rzeczywistości. Okropnie łatwo przyszło jej dostosowanie się do nowego rytmu, nie zadawała pytań, nie analizowała, po prostu w tym trwała, miało tak być do pewnego momentu, nie określonego jakoś konkretnie, ale powinna o tym pamiętać, to miało swój okres ważności, chociaż nie wiedziała, kiedy nadejdzie.

Łatwo było zakładać, że do tego nie przywyknie, że jej się to nie spodoba, że będzie w stanie udawać, że to nic nie znaczy, że jest tylko chwilowym sięgnięciem po coś, czego brakowało w jej życiu. Nie było to jednak takie proste, chcąc nie chcąc zaczęła się przyzwyczajać do bliskości, obecności, do tego nowego trybu, który sobie wypracowali. Nie rozmawiali o tym, nie musieli, nie potrzebowali, chociaż, czy aby na pewno? Nie zamierzała jednak mieszać, komplikować, chociaż wiedziała, że może się to skończyć rozczarowaniem, ale nie na to się umawiali. Nie okłamywał jej, nie obiecywał niczego więcej poza tym, że mogą być parą, kiedy znajdowali się w tym domu.

Piątka pucharów, karta którą wyciągnęła podczas tej głupiej zabawy we wróżbitów z Greengrassem namieszała jej w głowie. Przypomniała o tym, o czym starała się nie myśleć, wzbudziła w niej niezbyt pozytywne emocje. Jasne, była to tylko karta, ale jakoś nie mogła nie dostrzec tego, że wyjątkowo pasowała do jej aktualnego położenia.

Nie myślała zupełnie jasno, nadal miała w sobie te dziwne oderwanie, które towarzyszyło jej od kilku godzin. Nie miała pojęcia ile spalili, czego przy okazji się nawdychali, bo dym towarzyszył ich praktykom wróżbiarskim i artystycznym.

Poczuła chłód, a zarazem ciepło ludzkiego ciała, które znalazło się za nią, zaciskające się dłonie, niespodziewaną bliskość. Wzdrygnęła się odruchowo, nie spodziewała się tego nagłego zimna, które pojawiło się nieoczekiwanie. Tak właściwie to wiedziała kto je ze sobą przyniósł, chyba nigdy nie przyzwyczai się do tego, że potrafił pojawiać się znikąd, przemieszczał się z cieniami, po prostu nagle był obecny tuż obok.

Przyniósł ze sobą zapach wilgoci, był przemoczony, burza musiała go złapać, kiedy wracał do domu. Czekała na niego, ostatnio stało się to jej rutyną, nie wypytywała gdzie chodzi, co robi, ale czekała, żeby mogli spędzić razem chociaż odrobinę czasu, tym razem nie było inaczej, chociaż może trochę, uświadamiała sobie bowiem, że to ostatnie ich wspólne wieczory, niedługo się to skończy.

Odetchnęła głęboko. Nie skomentowała tego, że teraz i ona zaczynała czuć na własnej skórze konsekwencje burzy, która rozpętała się za oknem, mimo tego, iż nie wychylała nosa poza mury rezydencji od kilku godzin. Dobrze było czuć jego bliskość, jego dotyk. Przymknęła oczy, szkoda, że to nie mogło być takie proste.

Nie było w tym jego winy, nie zamierzała więc w żaden sposób pokazywać, że trochę zaczął ją niepokoić zbliżający się koniec ich wspólnych wakacji. Nic nie trwało wiecznie, lato odchodziło, zbliżała się jesień, nie tylko w naturze, ale i w jej życiu, tak już musiało być. Zamiast tego wypadało skorzystać z ostatnich możliwości, pozwolić sobie jeszcze na chwilę zatracić się w tej sytuacji, w której się znaleźli.

Położyła swoje dłonie na jego, chłód i wilgoć, którą ze sobą przyniósł wydawała jej się zupełnie nie przeszkadzać, szczególnie, że towarzyszyło im ciepło bijące od jego ciała.

- Aktualnie? Nic takiego. Zastanawiam się nad tym, jakim zaklęciem powinnam Cię potraktować za to, że postanowiłeś sobie ze mnie zrobić ręcznik. - Próbowała brzmieć lekko, jakby wcale przed chwilą nie ogarnęły jej te wszystkie ciemne myśli, chociaż w tonie jej głosu można było wyczuć delikatne napięcie.

Będzie jej tego brakowało, była tego pewna, chociaż przecież zdawała sobie sprawę, że istnieje tylko jedno zakończenie tej historii i nie należało one do tych mile widzianych. Nie wszystkie opowieści jednak kończyły się dobrze, akurat ona była tego bardzo świadoma.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (18292), Pan Losu (29), Prudence Fenwick (16099)




Wiadomości w tym wątku
[19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 17.08.2025, 17:56
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Pan Losu - 17.08.2025, 17:56
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 17.08.2025, 22:59
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 18.08.2025, 15:34
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 18.08.2025, 22:03
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 19.08.2025, 00:11
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 19.08.2025, 11:11
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 19.08.2025, 13:29
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 19.08.2025, 16:10
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 19.08.2025, 18:18
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 19.08.2025, 21:48
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 20.08.2025, 00:05
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 20.08.2025, 10:33
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 20.08.2025, 13:01
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 20.08.2025, 22:50
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 21.08.2025, 13:04
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 21.08.2025, 14:44
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 21.08.2025, 18:32
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 21.08.2025, 21:52
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 22.08.2025, 12:09
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 22.08.2025, 13:43
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 22.08.2025, 18:09
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 22.08.2025, 22:31
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 23.08.2025, 10:33
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 23.08.2025, 23:15
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 24.08.2025, 00:21
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 24.08.2025, 00:58
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 24.08.2025, 14:07
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 25.08.2025, 08:56
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 26.08.2025, 18:09
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 26.08.2025, 20:35
RE: [19/09/1972] Something good comes with the bad | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 26.08.2025, 23:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa