• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks

[Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks
przybłęda z lasu
The way to get started is to quit talking and begin doing.
wiek
26
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
stolarz
Jasne jak zboże włosy, jasnobłękitne oczy. 183 cm wzrostu, szczupła ale dobrze zbudowana sylwetka. Ubiera się prosto, choć jego rysy zdradzają arystokratyczne pochodzenie. Ma spracowane ręce i co najmniej kilkudniowy zarost.

Samuel McGonagall
#5
21.08.2025, 17:31  ✶  
Dźwięk, który wydał z siebie Olivander, to skrzyżowanie westchnienia i skrzeku z jękiem, dźwięk, który zostanie z Samuelem na dłużęj, dźwięk ulgi i troski był połączony z uściskiem, który chłopak potrzebował bardziej niż kiedykolwiek.

Jego matka nie pochwalała takiego zachowania, uważając że psuje charakter i nie sprzyja należytej wewnętrznej dyscyplinie, a Beatrice McGonagall jako kobieta z rodu obciążona klątwą Maledictusa wiedziała o samodyscyplinie niemal wszystko. Tymczasem ojciec... kochany, jedyny, najwspanialszy... Jego ramiona były pod koniec zbyt wątłe by móc wyczuć ciało prócz kości, ale Sam wierzyłby, żeby gdyby Altair był zdrowy, to pachniałby właśnie jak Garrick Ollivander, który teraz był blisko, którego miękkość z całym chaosem i pęknięciami, z całym przerażeniem w oczach i drżącym głosem, zbyt łatwo wpasowywał się w brakującą od kilku lat figurę.

Dlatego też Samuel był głęboko nieszczęśliwy, gdy poczuł charakterystyczne klepnięcia, czyniące z uścisku niezręczny gest, chwilę słabości, której nikt nie mógł zobaczyć zwłaszcza matka, która w ptasiej postaci zawsze czuwała, również teraz, w Londynie, w którym wszystko płonęło, a upiorna rodzicielka nie miała prawa być nigdzie w okolicy. Sam stłumił jednak wszystko, stłumił żal za ciepłem, którego Olivander go pozbawił, nieświadom zupełnie okoliczności i obaw czarodzieja.

- Tak tak, kominki, tak... wiem mistrzu. One zupełnie nie działają, chcieliśmy uciec do Doliny, ale ludzie mówią, że Dolina też płonie. Znaczy... ja chciałem - poprawił się, a uszy zaczerwieniły mu się samym wspomnieniem oschłej Nory, która skarciła go wtedy bolesnym tonem. Tonem, do którego dołączył teraz Olivander.

- Ale... - zaczął i umilkł. Być może oni wiedzieli coś czego on nie wiedział? Być może ten zakład podobnie jak sklep był obłożony zaklęciem chroniącym od ognia. Być może... a jednak ciężko bylo mu przełknąć tę gorycz, gdy mimo dziejącego się chaosu na zewnątrz jemu nakazano opuścić Knieję z powodu zagrożenia, a oni - jego najbliżsi nie zamierzali opuścić swojego domu gdy zagrożenie groziło im. On musiał. Oni nie. Zacisnął wargi w wąską linię, oddychając ciężko, jakby szykował się do konfrontacji, choć ta ni jak nie leżała w jego naturze. Potrzebował jednak dwóch pełnych sekund by odpuścić.

Pokiwał głową uciekając wzrokiem, wodząc nim po zakładzie, który był ostatnim miejscem jakie widział, nim objawiła się w nim klątwa żywiołów, a cała wycieczka do szkoły, do tego całego Hogwartu, została odwołana.

Milczał, ale jego głowa pracowała.

Rzucił okiem na zakurzone witryny, na pudełka, rzeźby, cały ten bałagan, cały znajomy charmider, miejsce pachnące bezpieczeństwem od pierwszego przekroczenia progu. Wyciągnął też swoją różdżkę, pękatego kasztanowego Niedźwiadka, który skrywał w sobie cały smutek testralowego losu.

Mężczyzna oblizał wargi i znów pokiwał głową, choć przecież nie musiał zgadzać się po raz drugi z resztą, nic co by powiedział nie zmieniłoby decyzji Garricka, tak samo jak nic z tego co mówił, nie zmieniało decyzji Nory.

- Dobrze. Zostanę tutaj na wszelki wypadek. - Ostatnio w końcu dużo robił w kształtowaniu z powodu klątwy. A też myślał, czy mógłby transmutować ogień w coś... w coś innego. Przekierować energię. Było to warte wypróbowania, ostatecznie... nie był wcale taki bezbronny. Miał doświadczenie z jednym żywiołem, to sprosta drugiemu. Tutaj, gdzie wspierających ludzi było dużo, dużo mniej.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Garrick Ollivander (2180), Samuel McGonagall (2590)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks - przez Samuel McGonagall - 30.06.2025, 12:46
RE: [Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks - przez Garrick Ollivander - 09.07.2025, 00:48
RE: [Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks - przez Samuel McGonagall - 10.07.2025, 15:39
RE: [Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks - przez Garrick Ollivander - 11.08.2025, 19:20
RE: [Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks - przez Samuel McGonagall - 21.08.2025, 17:31
RE: [Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks - przez Garrick Ollivander - 23.08.2025, 19:59
RE: [Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks - przez Samuel McGonagall - 19.09.2025, 10:50
RE: [Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks - przez Garrick Ollivander - 13.12.2025, 15:47
RE: [Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks - przez Samuel McGonagall - 15.01.2026, 14:39
RE: [Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks - przez Garrick Ollivander - 26.01.2026, 10:02
RE: [Jesień 72, 08.09 Garrick & Samuel] Burning sticks - przez Samuel McGonagall - 15.03.2026, 20:56
Samuel McGonagall - przez Garrick Ollivander - 28.03.2026, 17:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa