27.08.2025, 16:29 ✶
Stoi koło przekąsek –> tańczy na parkiecie z Hannibalem
Electra stała przy stole z poczęstunkiem, przysłuchując się pochwałom kierowanym w stronę Hannibala. Wszystkie były w pełni zasłużone, ale miała także nadzieję, że poprawią one Selwynowi humor po słownej utarczce z Oleandrem. Na szczęście patrząc po zachowaniu jej towarzysza, nie pozwalał on by te złośliwy docinki zepsuły mu nastrój. Ona sama wolała nie skupiać się zanadto na sarkazmach Croucha, choć komentarz o sukience trochę ją zabolał... Będzie musiała potem złapać tę mendę na osobności i wyjaśnić parę spraw.
Gdy Han zaprosił ją do tańca, uśmiechnęła się znacząco i chwyciła jego dłoń. Po obejrzeniu spektaklu oraz wernisażu Prewettówna wręcz buzowała energią. Najchętniej zaciągnęłaby Selwyna do jakiegoś mugolskiego klubu z dobrą muzyką, żeby mogli się w pełnić oddać innemu rodzajowi ekstazy, ale w obecnej sytuacji musiała zadowolić się muzyką klasyczną na bankiecie. Opiekuńczość przyjaciela ją bawiła, bo Han dobrze zdawał sobie sprawę, że nie była przecież delikatnym kwiatuszkiem (plus pomimo założenia butów na niskim obcasie, dalej byli praktycznie tego samego wzrostu). Niemniej, to zachowania było na swój sposób urocze.
– Ach, czyli wreszcie poznam szanownego dyrektora teatru. Czego powinnam się spodziewać? Lubi oczarowywać innych tak samo jak jego syn? – spytała żartobliwie, choć naprawdę była ciekawa reakcji Selwyna seniora. – Miałeś już okazję poznać autorkę, prawda?
Co prawda Electra nie była aż tak doświadczoną tancerką jak Hannibal, ale pamiętała jeszcze kroki z lekcji tańca, które zdaniem matki były częścią edukacji panny z czystokrwistego rodu. Prewettówna radziła więc sobie całkiem nieźle na parkiecie, choć w większości była to zasługa prowadzenia jej partnera. Gdy tylko pojawiła się okazja do zrobienia dramatycznego obrotu, dziewczyna przekręciła się ostentacyjnie, by materiał jej sukni zawirował.
– Z wielką chęcią. Choć nie wiem, czy nie będzie zbyt zajęty skoro jest tutaj służbowo. – bardzo chciała pogadać z Henrym, lecz jednocześnie zdawała sobie sprawę, że cykanie fot nie było łatwym zajęciem. Praca w agencji modelingowej dobitnie ją o tym przekonała.
Odkryj wiadomość pozafabularną
Electra stała przy stole z poczęstunkiem, przysłuchując się pochwałom kierowanym w stronę Hannibala. Wszystkie były w pełni zasłużone, ale miała także nadzieję, że poprawią one Selwynowi humor po słownej utarczce z Oleandrem. Na szczęście patrząc po zachowaniu jej towarzysza, nie pozwalał on by te złośliwy docinki zepsuły mu nastrój. Ona sama wolała nie skupiać się zanadto na sarkazmach Croucha, choć komentarz o sukience trochę ją zabolał... Będzie musiała potem złapać tę mendę na osobności i wyjaśnić parę spraw.
Gdy Han zaprosił ją do tańca, uśmiechnęła się znacząco i chwyciła jego dłoń. Po obejrzeniu spektaklu oraz wernisażu Prewettówna wręcz buzowała energią. Najchętniej zaciągnęłaby Selwyna do jakiegoś mugolskiego klubu z dobrą muzyką, żeby mogli się w pełnić oddać innemu rodzajowi ekstazy, ale w obecnej sytuacji musiała zadowolić się muzyką klasyczną na bankiecie. Opiekuńczość przyjaciela ją bawiła, bo Han dobrze zdawał sobie sprawę, że nie była przecież delikatnym kwiatuszkiem (plus pomimo założenia butów na niskim obcasie, dalej byli praktycznie tego samego wzrostu). Niemniej, to zachowania było na swój sposób urocze.
– Ach, czyli wreszcie poznam szanownego dyrektora teatru. Czego powinnam się spodziewać? Lubi oczarowywać innych tak samo jak jego syn? – spytała żartobliwie, choć naprawdę była ciekawa reakcji Selwyna seniora. – Miałeś już okazję poznać autorkę, prawda?
Co prawda Electra nie była aż tak doświadczoną tancerką jak Hannibal, ale pamiętała jeszcze kroki z lekcji tańca, które zdaniem matki były częścią edukacji panny z czystokrwistego rodu. Prewettówna radziła więc sobie całkiem nieźle na parkiecie, choć w większości była to zasługa prowadzenia jej partnera. Gdy tylko pojawiła się okazja do zrobienia dramatycznego obrotu, dziewczyna przekręciła się ostentacyjnie, by materiał jej sukni zawirował.
– Z wielką chęcią. Choć nie wiem, czy nie będzie zbyt zajęty skoro jest tutaj służbowo. – bardzo chciała pogadać z Henrym, lecz jednocześnie zdawała sobie sprawę, że cykanie fot nie było łatwym zajęciem. Praca w agencji modelingowej dobitnie ją o tym przekonała.
Nić łącząca Electrę z Hannibalem: intensywna zieleń z odrobiną czerwieni.
The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N