28.08.2025, 14:28 ✶
Dora się już prawie modliła, bo to wszystko było zwyczajnie frustrujące, szczególnie kiedy kolejne zaklęcie pomknęło w powietrzu, rozbłyskując kolorem i oczywiście trafiając w nic, bo chochlik był po pierwsze mały, po drugie latał, a po trzecie ruszał się niezwykle zwinnie.
Thomas natomiast radził sobie o wiele lepiej, przeganiając wszystkie stworzenia i wreszcie mogli we dwójkę odetchnąć z ulgą. Dora podniosła się, uśmiechając trochę obłąkańczo i chowając różdżkę bo po całej tej przygodzie czuła się odrobinkę żałośnie.
- Dziękuję - powiedziała, spoglądając na Figga uważnie i starając się ocenić, czy niebieskie złośliwce nic mu nie zrobiły przypadkiem podczas całych tych zmagań. Mężczyzna był jednak cały i zdrowy - kolejny plus. - Może herbaty, co? Po tych wszystkich zmaganiach nie pragnę niczego innego - westchnęła znowu, a widząc że przyjaciel zgadza się na jej propozycję, razem z nim ruszyła w kierunku posiadłości.
Thomas natomiast radził sobie o wiele lepiej, przeganiając wszystkie stworzenia i wreszcie mogli we dwójkę odetchnąć z ulgą. Dora podniosła się, uśmiechając trochę obłąkańczo i chowając różdżkę bo po całej tej przygodzie czuła się odrobinkę żałośnie.
- Dziękuję - powiedziała, spoglądając na Figga uważnie i starając się ocenić, czy niebieskie złośliwce nic mu nie zrobiły przypadkiem podczas całych tych zmagań. Mężczyzna był jednak cały i zdrowy - kolejny plus. - Może herbaty, co? Po tych wszystkich zmaganiach nie pragnę niczego innego - westchnęła znowu, a widząc że przyjaciel zgadza się na jej propozycję, razem z nim ruszyła w kierunku posiadłości.
Koniec sesji
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.