• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
16.04.1972, Nie zamykaj oczu - Cathal & Ulysses

16.04.1972, Nie zamykaj oczu - Cathal & Ulysses
Cień Swojego Ojca
Prawdziwa nienawiść to dar, którego człowiek uczy się latami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrząc na niego z daleka widzisz schludnego, nienagannie ubranego mężczyznę. Mierzy około 180 cm wzrostu. Jest szczupły. Nieszczególnie umięśniony. Ma ciemne włosy i jasne, niebieskie oczy. Z bliska okazuje się, że natura obdarzyła go wydatnym nosem i często zaciska usta w cienką linię. Rzadko się uśmiecha. Nie żartuje. Jest spięty. Ma pedantyczne ruchy. Aż do bólu opanowany i kontrolujący.

Ulysses Rookwood
#5
18.02.2023, 20:44  ✶  
Ulysses kiwnął głową, w myślach zastanawiając się nad tym, jakim to artefaktem mogła dysponować starożytna czarownica. Najłatwiej i pewnie najrozsądniej byłoby założyć, że wbrew całej zbudowanej wokół historii o niej otoczki, przedmiot nie był aż tak potężny jak się wydawał. Mógł być to na przykład kielich, który został zaklęty w taki sposób by zawsze była w nim świeża woda albo wisior, skrywający w swoim wnętrzu zaklęcie ochronne, które uniemożliwiało mugolom bezpośredni atak na małżonkę władcy. Takie czary – choć mogły się wydawać widowiskowe, zwłaszcza dla nieobeznanych z magią mugoli – w rzeczywistości nie wiązały się z przerażającymi potęgą czarami.
Ale coś w umyśle Ulyssesa buntowało się przed myślą, że to rzeczywiście mogło się okazać aż tak proste. Wielkie środki ostrożności, starożytny Egipt, pierwszy władca Nilu… Nosiło to w sobie jakiś szczególny posmak nierozwiązanej jeszcze zagadki. I może rzeczywiście skrywało w sobie artefakt dużo potężniejszy niż był w sobie w stanie wyobrazić.
Posłał Shafiqowi dłuższe spojrzenie.
- To brzmi jakby pochowano ją z różdżką – zauważył. – Ciekawe czy po takim czasie w ogóle byłaby sprawna.
Ulysses pomyślał, że gdyby Cathal naprawdę odnalazł pradawną różdżkę (i to sprawną), odkrycie byłoby imponujące. Mogliby się dowiedzieć, jakich rdzeni magicznych używali dawni czarodzieje, jakich rodzajów drzew do budulca (i czy w ogóle drzew, bo może to było coś pochodzenia zwierzęcego, jakieś kości, zęby czy coś jeszcze innego).
- Tak. Oczywiście. Porobię tam za ludzką paprotkę. Jak wiadomo wszyscy uwielbiają tego jednego Anglika, który nigdy nie zna żadnego języka poza angielskim – rzucił miękko i chyba to, co właśnie powiedział miało być formą żartu.
Następnie Ulysses wyszedł na zewnątrz. Przeciął drogę przez wykopaliska, kierując się ku namiotowi, w którym mieli przebywać profesorowie z Luwru. Na krótki moment zatrzymał się przed wodopojem, gdzie niski, drobny Egipcjanin rozkulbaczał wielbłądy i popatrzył na zwierzęta. Nawykły do tych mieszkających w Anglii, żyjące tutaj, wciąż wydawały mu się niesamowicie egzotyczne.
Tak, mógł za sprawą czarów zrozumieć co do niego mówili, ale zaklęcie nie działało na stałe a i mugolom trudno by było wyjaśnić, że w ciągu kilku minut nauczył się ich języka. Nawet więc jeśli używał przy nich magii, nie odzywał się i udawał, że kompletnie nic nie rozumie z tego, co do niego mówili.
Wszedł do namiotu, w którym mieli przebywać profesorowie z Luwru. Było ich trzech. Dwóch dość starych, siwowłosych (pochylało się właśnie nad jedną z figurek znalezionych w mugolskiej części mastaby) i jeden wyglądający bardziej na dozorcę w średnim wieku niż na profesora. Zwykły mężczyzna, już łysiejący, z mocnymi, krzaczastymi brwiami.
Ulysses obrzucił ich szybkim spojrzeniem. Z jakiegoś powodu, sam nawet nie wiedział dlaczego, poczuł się mocno speszony zainteresowaniem, które wzbudził w tym ostatnim.
- Przepraszam, czy któryś z panów włada może angielskim? – zagadnął.
- Ależ oczywiście – odpowiedział akurat ten w średnim wieku. Uśmiechnął się szeroko a następnie ruszył w stronę Rookwooda. – Zachwycamy się właśnie odnalezionym posążkiem. Moi koledzy uważają, że przedstawia on Anubisa, ja jestem zdania, że to Upuaut.
- To jest to samo bóstwo. Różnica nomenklatury odnosi się do miejsca kultu... – zaczął w odpowiedzi Ulysses i urwał gwałtownie, bo w ręce profesora z Luwru pojawił się nóż.
Odruchowo zasłonił się rękami przed pierwszym ciosem. Nóż, zamiast w bok, przeciął mu rękaw koszuli. Tym razem nie zdążył krzyknąć, chciał się odwrócić i wybiec z namiotu, ku palącemu egipskiemu słońcu, z nadzieją że ktoś przybędzie mu na ratunek, ale napastnik udaremnił mu to, kopiąc w kolano.
Ulysses przewrócił się.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (2425), Ulysses Rookwood (2402)




Wiadomości w tym wątku
16.04.1972, Nie zamykaj oczu - Cathal & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 17.02.2023, 00:58
RE: 16.04.1972, Nie zamykaj oczu - Cathal & Ulysses - przez Cathal Shafiq - 17.02.2023, 03:12
RE: 16.04.1972, Nie zamykaj oczu - Cathal & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 18.02.2023, 03:09
RE: 16.04.1972, Nie zamykaj oczu - Cathal & Ulysses - przez Cathal Shafiq - 18.02.2023, 11:38
RE: 16.04.1972, Nie zamykaj oczu - Cathal & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 18.02.2023, 20:44
RE: 16.04.1972, Nie zamykaj oczu - Cathal & Ulysses - przez Cathal Shafiq - 18.02.2023, 21:14
RE: 16.04.1972, Nie zamykaj oczu - Cathal & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 19.02.2023, 02:21
RE: 16.04.1972, Nie zamykaj oczu - Cathal & Ulysses - przez Cathal Shafiq - 19.02.2023, 02:38
RE: 16.04.1972, Nie zamykaj oczu - Cathal & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 20.02.2023, 01:39
RE: 16.04.1972, Nie zamykaj oczu - Cathal & Ulysses - przez Cathal Shafiq - 20.02.2023, 01:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa