• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue

[14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#7
01.09.2025, 22:54  ✶  

Nie powinno być w tym nic dziwnego. Mogła spodziewać się, że ktoś taki jak on, kto sypiał w różnych miejscach, raczej nie szczególnie bezpiecznych, nie należał do osób, które tak po prostu zignorowałyby nagłą obecność drugiej osoby w pomieszczeniu. Nie umiała się przecież materializować znikąd, jak on. Pewne naleciałości siedziały w człowieku zbyt głęboko, aby od nich odchodzić. Z czystej przyzwoitości próbowała być jak najbardziej cicha i subtelna, jednak nic z tego nie wyszło. Nie miał jej jednak tego za złe, co udało jej się już zauważyć.

- Trudno Cię zaskoczyć. - Stwierdziła fakt, nie rozdrabniała się nad tym z czego to wynika, bo była tego świadoma, i tak była nieco zaskoczona, że zmrużył oczy, a przy tym pozwolił się jej do siebie zbliżyć, kiedy trwał w tym półśnie. Zapewne od razu ją rozpoznał, nie wątpiła w to, że potrafił to zrobić. - Może jeszcze kiedyś mi się uda. - Nie traktowała tego jako wyzwanie, choć może trochę. Musiałby się czuć naprawdę bezpiecznie w jakimś miejscu, aby w pełni pozwolić sobie na sen. To miejsce póki co było dla niego zupełnie obce, ale może kiedyś? Właściwie to nie powinna myśleć o kiedyś, dość szybko więc pozbyła się z głowy tych myśli, aby znowu skupić się na teraźniejszości, która wydawała się być ich sprzymierzeńcem.

Całkiem łatwo jej to przychodziło, gdy tak zwyczajnie znajdowała się tuż obok niego, kiedy mogła wtulić się w ciepłe ciało mężczyzny, poczuć jego bliskość, było to naprawdę wiele, wystarczało jej, aby jej ciało opuściło nieprzyjemne napięcie, które pojawiło się tuż przed tym, jak znalazła się w mieszkaniu. Wszystko wydawało się prostsze, kiedy był obok.

- Jak dla mnie pracowita. - Nie zamierzała usilnie trzymać się swojego zdania, ale widziała, że włożył sporo energii w to, by doprowadzić to miejsce do względnego porządku. Chcąc nie chcąc pamiętała tę ruinę, którą zastała tutaj tamtego poranka, Bletchley miała problem z tym, aby wyrzucić ten widok ze swojej pamięci, zresztą jak wszystko inne. Bardzo łatwo przychodziło jej zapamiętywanie obrazów, dużo trudniej pozbywanie się ich ze swojej głowy. Doceniała to, że pojawił się tutaj przed nią i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, teraz będzie jej prościej odnaleźć się w tym bałaganie. Zwłaszcza, że przecież nie musiał tego robić, nie musiał się przejmować nią, ani jej mieszkaniem, ale jednak to zrobił, jakby to było całkiem oczywiste.

- Odbiłeś sobie tutaj, rozumiem. - Nie potrzebowała szczegółowych wyjaśnień, nie były jej zupełnie potrzebne. - Co z tą klątwą? Okazała się być jakaś szczególnie skomplikowana? - Skoro już wspomniał o tym, że mu nie poszło, to postanowiła zapytać dlaczego tak się stało. To było chyba całkiem normalne w przypadku par, pytania o to, jak minął dzień, czy tam noc i jak było w pracy, a oni chyba ostatnio określili się tym mianem. - Tak, to byłoby słabe, dziękuję. - Dodała jeszcze, bo naprawdę była mu wdzięczna, że o tym wszystkim pomyślał. Nie przywykła do tego, aby ktoś robił coś dla niej zupełnie sam, bezinteresownie, bez pytania, jakby to było oczywistością.

- Podejrzewam, że z takimi zasobami nie mogło pójść lepiej. - Zadbał o wszystko, o te najbardziej oczywiste rzeczy, jakimi były chociażby zabezpieczenie okien, a raczej dziur w miejscach w których się kiedyś znajdowały, no i ogarnięciu szkła i kurzu, dzięki temu to miejsce nie wyglądało jak całkowita ruina.

Przesunęła się jeszcze bliżej, tak właściwie to całkiem zgrabnie się w niego wtuliła, kiedy zrobił jej miejsce, oparła przy tym głowę o jego obojczyk, całkiem naturalnie przychodziła jej ta bliskość, była zupełnie niewymuszona, jakby to faktycznie było miejsce, do którego pasowała.

- Bywały gorsze. - Nie powinna narzekać, nie po tym, co działo się ostatnio, ale trudno było też ukrywać jej zmęczenie. To był chyba najbardziej pracowity czas podczas jej całej, zawodowej kariery i szybko nie miało się to zmienić. Musiała chyba po prostu przywyknąć do tego, że przez najbliższe miesiące raczej nic się nie zmieni, i będą mieli ręce pełne roboty, ale nie na tym chciała się teraz skupiać, to już było za nią. Teraz mogła udawać, że jej to nie dotyczy, chociaż na chwilę pozwolić sobie odpłynąć, bardzo łatwo przychodziło to Prue w jego obecności, wystarczyło, że czuła ciepło jego ciała, oddech tuż nad jej uchem, a wszystko inne wydawało się nie mieć żadnego znaczenia.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (4268), Pan Losu (29), Prudence Fenwick (4311)




Wiadomości w tym wątku
[14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Prudence Fenwick - 27.08.2025, 00:03
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Benjy Fenwick - 27.08.2025, 19:14
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Prudence Fenwick - 28.08.2025, 18:47
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Benjy Fenwick - 29.08.2025, 10:47
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Prudence Fenwick - 29.08.2025, 19:19
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Benjy Fenwick - 01.09.2025, 12:42
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Prudence Fenwick - 01.09.2025, 22:54
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Benjy Fenwick - 02.09.2025, 13:05
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Prudence Fenwick - 03.09.2025, 11:05
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Benjy Fenwick - 04.09.2025, 12:06
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Pan Losu - 04.09.2025, 12:06
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Prudence Fenwick - 04.09.2025, 22:51
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Benjy Fenwick - 06.09.2025, 12:44
RE: [14.09.1972] Thursday like this | Benjy & Prue - przez Prudence Fenwick - 07.09.2025, 21:31

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa