Wieczna żałoba przerwana?
O kim plotkujemy: @Prudence Bletchley
Od kiedy plotkujemy: od 19.09.1972
Kręgi: Ministerstwo Magii, znajomi Prudence
Niedoszła narzeczona, która od samego początku pracy w tym miejscu nie rozstawała się z pierścionkiem po tragicznie zmarłym ukochanym nagle zdjęła go z palca. Co więcej, dzisiaj do jej biura dotarł anonimowo nadesłany bukiet kwiatów z dołączoną do niego odręczną wiadomością o nieznanej treści. Wyglądał nieco żałobnie, ale nie na tyle, by przypominał kondolencyjne wiązanki. Był ponury w tonacji, niemal ekscentryczny w swej kolorystyce, a jednak wyraźnie wpisał się w jej osobliwe gusta. Liścik też bez wątpienia wywołał u kobiety co najmniej pozytywne emocje. Po tym drobnym geście, Prudence Bletchley wydawała się wyraźnie ożywiona. Co poniektórzy mówią nawet, że na jej ponurej, bladej i zawsze śmiertelnie poważnej twarzy zagościło coś na kształt rumieńca.
Czyżby Panna Kostucha nagle wróciła do oddychania pełną piersią? Wybrała sobie na to wyjątkowo osobliwy moment, wszak cały kraj wciąż tonie w smutku po pożarach, które ogarnęły Wielką Brytanię. A jednak ktoś ewidentnie tchnął w nią życie na nowo. Zaiste, pracownicy biura koronera to specyficzny sort ludzi. Codziennie obcowanie ze śmiercią najwyraźniej naprawdę wpływa na obyczaje.
Plotka dotyczy tego bukietu.