08.09.2025, 21:57 ✶
Miles nie nawykla do petowania szczęścia innych ludzi z pewnościa nie celowo. A też widziała jak Ger twardniała po rozstaniu z Rożkiem, czy jej to wychodziło na dobre? Pewnie nie. Teraz jednak wiosna zawitała do nadpalonej lodziarni i kiedy już wiedziala na co patrzeć ciężko jej było nie dostrzec oznak totalnego zabujania się.
Dobrze.
Czasem trzeba było być miekkim.
– Kurwa Ger dzięki... moje sukienki w większości poszły w tango z resztą szafek i teraz wiesz cały hajs zbieram na odbudowę domu – w sumie to nie była to do końca prawda. Zbierala hajs którego nie przepierdała na farby i Księżycowy Staw. W sumie... dom, staw, staw, dom... może mówiła absolutną prawdę?
–Śmiesznie będzie iść gdzieś z Tommym w kiecce ha, może wydębi u swojej siostry zniżkę na tort? Nora jest zajebista cukierniczką, kurwa mam nadzieje ze zamawiacie u niej? Mogę dopilnować żeby był przepyszny i testować z nim wszystkie kremy i biszkopty. – zachichotała bardzo podlotkowo, o wyjebaniu nadwyżki kremu Thomasowi w twarz. Nie na ceremonii oczywiście. I raczej nie u Nory.
– Ja tu o znizkach a Ty o Grecji, ja jebie Ger sorasy zapomniałam że oboje śpicie na hajsie! Ale wiesz... jak tak mówisz... ominął mnie rok wujazdów z Cutty bo mieli zjebane terminy, to ta Grecja brzmi o wiele lepiej niż przygoda w lochach bez smoków. – rozmarzyla się już calkowicie, co za mily dzień! Co za smaczna kawa. Aż dziwne. Odzwyczaila się od takiej lekkości ducha. – Ale same dziewczyny jadą ok? Żadnych penisów. Znam ja te Twoje towarzystwo toć to jebane parówy nie zrozumieja idei panienskiego – śmiała się serdecznie już planując atrakcje.
Dobrze.
Czasem trzeba było być miekkim.
– Kurwa Ger dzięki... moje sukienki w większości poszły w tango z resztą szafek i teraz wiesz cały hajs zbieram na odbudowę domu – w sumie to nie była to do końca prawda. Zbierala hajs którego nie przepierdała na farby i Księżycowy Staw. W sumie... dom, staw, staw, dom... może mówiła absolutną prawdę?
–Śmiesznie będzie iść gdzieś z Tommym w kiecce ha, może wydębi u swojej siostry zniżkę na tort? Nora jest zajebista cukierniczką, kurwa mam nadzieje ze zamawiacie u niej? Mogę dopilnować żeby był przepyszny i testować z nim wszystkie kremy i biszkopty. – zachichotała bardzo podlotkowo, o wyjebaniu nadwyżki kremu Thomasowi w twarz. Nie na ceremonii oczywiście. I raczej nie u Nory.
– Ja tu o znizkach a Ty o Grecji, ja jebie Ger sorasy zapomniałam że oboje śpicie na hajsie! Ale wiesz... jak tak mówisz... ominął mnie rok wujazdów z Cutty bo mieli zjebane terminy, to ta Grecja brzmi o wiele lepiej niż przygoda w lochach bez smoków. – rozmarzyla się już calkowicie, co za mily dzień! Co za smaczna kawa. Aż dziwne. Odzwyczaila się od takiej lekkości ducha. – Ale same dziewczyny jadą ok? Żadnych penisów. Znam ja te Twoje towarzystwo toć to jebane parówy nie zrozumieja idei panienskiego – śmiała się serdecznie już planując atrakcje.