• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert]

[17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert]
Czarodziej
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
III
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#12
10.09.2025, 14:38  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.09.2025, 22:27 przez Gabriel Montbel.)  
Gabriel nie dotykał już wcale swojego rozmówcy, choć tak na prawdę dotykał go cały czas. Wzrokiem, myślą, oceną – Robert nie mógł wyzbyć się wrażenia, że obecnie śledzony jest każdy jego krok. Każdy ruch. Gest. Każde zagięcie materiału tam gdzie luźno spoczywał na ciele, ale też tam gdzie opinał się w pochyleniu. Postawa jego ucznia rozbawiła go, nagła zmiana, żelazna maska założona na twarz i nie tylko, sądząc po wcześniejszych deklaracjach.

– Cóż za poświęcenie. Król byłby bardzo dumny za tak obywatelską postawę. – Słowa wręcz ociekały sarkazmem, choć w swojej lekkiej kokieterii, zdawały się raczej zalotnym przytykiem, aniżeli obrazą wampirzego majestatu.

Montbel podążał za nieznajomym, absolutnie nie uważając, by na tym mugolskim polu golfowym było więcej potworów niż on sam. Otulał ich gęstniejący z każdą chwilą jesienny zmierzch, poszum otaczającego pola lasu i łagodna woń nadchodzącego z oddali deszczu. Choć w przypadku tego ostatniego, Gabriel zakładał, że tak po prostu pachnie cała wyspa bez względu na potę dnia czy roku.

Czy tak też pachniał jego potencjalny kochanek tej nocy? Ociekał bogactwem i starannie dobranym opakowaniem pasującym do ludzi, wśród których Gabrielowi przyszło obracać się we Francji. Kilka chwil nad odsłoniętymi arteriami pozwoliły mu zaciągnąć się perfumami kosztującymi więcej niż niejedna zapluta posesja na tym całym ichnim Nokturnie. Ale wampira interesował inny zapach, prawdziwy zapach, ciała, potu i namiętności, nie zaś maska, za którą tak skrzętnie schował się obecnie. Ostryga zamknęła swoją skorupkę. Nieładnie.

Stanęli przy dołku, a nauczyciel nie zapomniał o swojej edukacyjnej funkcji. Chłodny metal główki golfowego kija dotknął od wewnętrnzej strony łydki sędziego i przemieścił się nieco ku górze, bardzo powoli, delikatnie napierając na - miał nadzieję - wystarczająco cienką warstwę spodni.
– Dbaj o dobry rozstaw nóg. Podstawą jest dobre osadzenie w ziemi, tak żeby energia uderzenia nie uciekła Ci na zachowanie pionu. – mruknął, a potem przeszedł nieco w bok, wciąż ześlizgując się jasnymi oczyma po sylwestce mężczyzny. Na moment jednak stracił uwagę, bo padło pytanie o jego stan medyczny. Szeroki uśmiech obrysował się na jego twarz, wciąż pozbawiony kłów, nie miał ochoty na ganianie się po lesie, choć nie wykluczał tego scenariusza dziś.
– Ja? Zimny? I powiedział to ktoś, kto utrzymuje, że szaleństwem jest gra ze mną po zmroku w tym przemiłym klubie dla przemiłych gentlmanów! – Czy nie powiedział mu przed chwilą, że wcale nie jest członkiem tego klubu? – A może masz rację i może tak właśnie wygląda Twoje szaleństwo panie sędzio, a ja winienem się lękać Ciebie gdy jesteś do cna zrównoważony, wyrachowany w słowie i geście, absolutnie odcięty od emocji, gdy uderzasz w wiekowy dąb sprowadzony w istnieniu do gładzi Twojego biurka, a jedno Twoje słowo, posyła człowieka na szafot... – intrygująca wizja, ciekawa wizja, urocza poagawędka przy rozgrywce. – Więc może wcale nie chcesz, żebym Cię sponiewierał, wcale nie chcesz układać się ze mną na skąpo wydzielane nagrody, może chcesz abym klęczał przed Tobą i błagał o łagodny wymiar kary, gdy oboje wiemy, że nie taki jest ciąg dalszy tej opowieści? – stał wciąż w pewnej odległości, ale tembr jego głosu zniżył się, mruczał pośród szumiących drzew, niemych obserwatorów ich spotkania. Strzel, sprawdź się, traf. Zawsze trafiasz. Czemu teraz jest inaczej? Pośród ździebeł idealnie przystrzyżonych traw zaczęła podnosić się mgła. Zimna w swym miękkim wyglądzie, troskliwa w prywatności w której oboje stawali się niebezpiecznie zatopieni pod przejrzystym, usianym gwiazdami niebem. I nawet żarówki lamp oświetlających im przestrzeń zdawały się przydymione, onieśmielone napięciem wdzierającym się duchotą w gardło.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Gabriel Montbel (4126), Robert Albert Crouch (3864)




Wiadomości w tym wątku
[17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 18.07.2025, 20:24
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 20.07.2025, 00:16
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 20.07.2025, 20:46
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 21.07.2025, 20:22
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 23.07.2025, 16:57
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 24.07.2025, 07:33
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 01.08.2025, 18:45
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 12.08.2025, 15:10
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 13.08.2025, 13:41
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 21.08.2025, 19:17
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 05.09.2025, 18:13
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 10.09.2025, 14:38
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 10.09.2025, 18:51
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 11.09.2025, 09:16
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 14.09.2025, 12:04
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 16.09.2025, 19:35
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 30.09.2025, 09:35
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 06.10.2025, 16:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa