10.09.2025, 22:32 ✶
Owszem Miles przypomniała sobie o tym, że Ger śpi na złocie chwilę potem, czasami ten majątkowy rozrzut niezbyt dobrze robił im na relacje, ale przez lata nauczyła się to totalnie ignorować. Stonk wiedziała, że Miles przepierdala większośc pensji na używki i farby, więc jeśli miała ochotę na coś ekstrawaganckiego (jak wspomniana wycieczka do Grecji) to po prostu ogarniała temat, a Miles nie liczyła na takim wypadzie pieniędzy, których i tak nie miała. Podobnie sukienka... To wielki dzień, musiała się prezentować jak najlepiej i po pożarze na któym spłonęły jej prawie wszystkie podarki od Chrisa... uh... powinna chyba się do niego odezwać, jak się trzymał po pożarze, żeby się nie obraził bardziej Jak Lou. A może oleje tych wszystkich czyściuchów (pewnie się nie dało, bo przecież właśnie zgodziła się być świadkową na wyjątkowo czystokrwistym weselu) i skupi na tym co powoli kwitło w Księżycowym Stawie i bynajmniej nie chodziło o pleśń na zapomnianych kanapkach na dnie plecka.
Tymczasem Geraldine bardzo kategorycznie nie zgodziła się na Tommy'ego i Miles tylko dwukrotnie zamrugała swoimi oczętami, by po prostu pokiwać głową.
- Ok, znajdę kogoś innego, kto będzie się dobrze prezentował. - Nie wiedziała o co mogło chodzić, ale... może i nie chciała wiedzieć?
Inna rzecz, że do ich stolika zostały dostarczone lody, a temat szybko zakołysał się wokół możliwej lokacji panieńskiego.
- A możę Holandia? Mają tam takie zajebiste fajki i ludzi, którzy ogarniają Twoje wizje i potem dają Ci laleczki uszyte na podstawie tego co Twój mózg odjebał po zielsku. Albo ta no, Belgia! I basen czekolady! Masaże, burbon i totalna chillera, albo party hard gdy słońce zgaśnie a neony zapłoną! Totalnie możemy wyjebać też do Włoch tam jest doskonałe wino, ale kurwa, słyszałam, że Cutty za miesiąc robi wycieczkę włoską właśnie, trochę słabo dubel odjebać. Ale najpierw... powiedz mi na co Ty masz w ogóle ochotę! - Miles choć w szkole była totalną chłopczycą, potrafiła wpaść w ten charakterystyczny całkiem dziewczęcy podekscytowany ton, któy wyjebywał wkoło wielką energetyczną kulą. - Chilere czy party hard do białego rana? Głupie konkursy, a może jakieś doświadczenie pieczetujące... może ruszające się tatuaże? Co myślisz?- wymieniała Miles, chociaż po głowie jej chodziła strasznie ta czekolada. Z drugiej strony... to nie jej panieński i z oczywistych względów słow Ger było słowem boginii. Ale za punkt honoru przyjęła sobie, że musi być wykurwiście odjazdowo. Szczególnie że do ślubu i tych całych "babskich" rzeczy nie musiałą przykładać swoich nadgryzionych paznokci.
Tymczasem Geraldine bardzo kategorycznie nie zgodziła się na Tommy'ego i Miles tylko dwukrotnie zamrugała swoimi oczętami, by po prostu pokiwać głową.
- Ok, znajdę kogoś innego, kto będzie się dobrze prezentował. - Nie wiedziała o co mogło chodzić, ale... może i nie chciała wiedzieć?
Inna rzecz, że do ich stolika zostały dostarczone lody, a temat szybko zakołysał się wokół możliwej lokacji panieńskiego.
- A możę Holandia? Mają tam takie zajebiste fajki i ludzi, którzy ogarniają Twoje wizje i potem dają Ci laleczki uszyte na podstawie tego co Twój mózg odjebał po zielsku. Albo ta no, Belgia! I basen czekolady! Masaże, burbon i totalna chillera, albo party hard gdy słońce zgaśnie a neony zapłoną! Totalnie możemy wyjebać też do Włoch tam jest doskonałe wino, ale kurwa, słyszałam, że Cutty za miesiąc robi wycieczkę włoską właśnie, trochę słabo dubel odjebać. Ale najpierw... powiedz mi na co Ty masz w ogóle ochotę! - Miles choć w szkole była totalną chłopczycą, potrafiła wpaść w ten charakterystyczny całkiem dziewczęcy podekscytowany ton, któy wyjebywał wkoło wielką energetyczną kulą. - Chilere czy party hard do białego rana? Głupie konkursy, a może jakieś doświadczenie pieczetujące... może ruszające się tatuaże? Co myślisz?- wymieniała Miles, chociaż po głowie jej chodziła strasznie ta czekolada. Z drugiej strony... to nie jej panieński i z oczywistych względów słow Ger było słowem boginii. Ale za punkt honoru przyjęła sobie, że musi być wykurwiście odjazdowo. Szczególnie że do ślubu i tych całych "babskich" rzeczy nie musiałą przykładać swoich nadgryzionych paznokci.