• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[30/04/1972] Biuro Caspiana Bonesa, Ministerstwo Magii || Erik & MG

[30/04/1972] Biuro Caspiana Bonesa, Ministerstwo Magii || Erik & MG
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#3
19.02.2023, 17:26  ✶  

Ściągnął brwi, gdy otrzymał informację na temat rozmieszczenia sił Departamentu Przestrzegania Praw Czarodziejów w Londynie oraz innych kluczowych zdaniem Ministerstwa Magii lokacjach. Było to dla niego niemałe zaskoczenie. Wprawdzie przeszło mu przez myśl, że braki kadrowe w Beltane były spowodowane części pracowników do innych obowiązków, jednak sądził, że chodziło o obowiązki codzienne, niezwiązane z dodatkowym zabezpieczeniem określonych miejsc.

Potrafił zrozumieć chęć bycia przygotowanym na wszystko. W końcu, jeśli zwolennicy Czarnego Pana faktycznie mogli zaatakować Beltane, to lepiej być przygotowanym na ewentualną dywersję, czyż nie? Mimo to Erik nie potrafił wyzbyć się lekkiego zawodu. Gdyby nie to, że Mavelle postanowiła wystosować mniej lub bardziej oficjalną prośbę o przekazanie im dodatkowych sił, mogli być w dużo gorszej sytuacji. A jak udowodniło spotkanie Brygadzistów z Aurorami na polanie, mogło ich czekać wiele nieprzewidzianych sytuacji.

— Rozumiem — powiedział, starając się brzmieć, jak najbardziej ugodowo. — W takim razie będziemy musieli sobie poradzić z tym, co mamy. Opracowane przez nas rozmieszczenie patroli nie powinno być trudne do zmodyfikowania. Weźmiemy pod uwagę dodatkowych ludzi. — Wzruszył niemrawo ramionami. — Przyda nam się dodatkowa para oczu, chociażby w powietrzu.

Westchnął cicho, wodząc zbolałym spojrzeniem po biurze. Nie sądził, że skarga wpłynie w tak gwałtowny sposób na przebieg przygotowywań do Beltane. Jasne, podejrzewał, że te kilka listów nie przejdzie bez echa, ale sądził też, że konsekwencje względem zachowania Rookwooda sprowadzą się do drobnego wpisu do akt, rozmowy mężczyzny z przełożonym i co najwyżej otrzymaniu przez niego ostrzeżenia o tym, aby na przyszłość dokładniej interpretował otrzymane rozkazy. A teraz jedną osobę mogli już praktycznie wykreślić z listy obecnych na Beltane pracowników. Eh, wolałby, żeby poważniejsze kroki zostały podjęte po Beltane.

Czy Heather miała podzielić jego los w ramach swego rodzaju aktu polubownego między Brygadą a Aurorami? Erik nie mógł tego wykluczyć, jednak w tym wypadku wojenki między biurami nie były jego największym zmartwieniem. Ze słów Bonesa wywnioskował, że reszta Brygadzistów była bezpieczna i nie groziły im konsekwencje, toteż mógł się skupić na tym, aby doprowadzić do porządku kwestię rudowłosej panny Wood. A biorąc pod uwagę wszystkie fakty, nie uważał, aby skarga była powodem ku temu, aby odebrać jej przydział.

— Moim zdaniem, odsunięcie Heather to nie jest dobry pomysł — odezwał się bez większego namysłu Longbottom, skupiając ponownie wzrok na swoim przełożonym. Może gdyby ten inaczej przedstawił mu sprawę problemów z oddelegowaniem do Beltane dodatkowych ludzi, zastanowiłby się, czy nie przekierować Heather gdzie indziej, ale teraz wydawało mu się to mało racjonalne. — Wzięła już udział w zebraniu, zna nasze plany i jest gotowa do pełnienia obowiązków służbowych. Poza tym, jak przed chwilą rozmawialiśmy – mamy braki kadrowe. Dodatkowe zmniejszenie liczby zaangażowanych działa tylko na naszą niekorzyść. Biorąc też pod uwagę, że obecność Rookwooda stoi pod znakiem zapytania, wykluczenie jeszcze jednej osoby znacznie ograniczy nasze możliwości. Co więcej, może negatywnie wpłynąć na morale reszty zespołu. Niektórzy mogą uznać takie postępowania za niesprawiedliwe.

A tego już chyba nie potrzebujemy, dokończył w myślach Erik. Sama konfrontacja z Chesterem wzbudziła dosyć negatywne emocje u niektórych Brygadzistów, a gdyby się okazało, że koniec końców Heather również została ukarana, mogłoby to tylko pogłębić te animozje. A biorąc pod uwagę okoliczności zadbanie o jako tako pozytywną relację między Brygadą Uderzeniową i Biurem Aurorom było im raczej na rękę. Poza tym naprawdę potrzebowali ludzi, jeśli mieli faktycznie zapewnić bezpieczeństwo na Beltane. Kapłani mogli sądzić, że i tak pracowników Ministerstwa było tam zbyt wielu, ale chyba też nie rozumieli, ile pracy trzeba było włożyć w to, aby zaplanować działania związane z ochroną tak dużej grupy odwiedzających.

— Jeśli istnieją poważne obawy względem tego, że Heather może sobie nie poradzić, to mogłaby dołączyć do którejś z par obecnych na patrolu jako trzecia osoba — zaproponował. W ten sposób dziewczyna mogłaby nabyć doświadczenia związanego z szeroko zakrojonymi działaniami departamentu, a miejsce jej i Chestera na patrolu mogliby przejąć dodatkowi pracownicy Ministerstwa, o których wspomniał Caspian.

Wbił spojrzenie zielonych list w kopertę i sięgnął po nią nieśmiało. Chwilę później w jego rękach znalazły się skryte w opakowaniu dokumenty. Pierwszy rzucił mu się w oczy niezmiernie szczegółowy raport kuzynki z uwagi na znajome pismo. Potem rzucił okiem na nieco bardziej oficjalne dokumenty. Rozpoznał nazwiska osób obecnych na zabraniu, jak i tych kilku osób, które zostały przydzielone do patrolowania Beltane. Nie jest ich dużo, ale lepsze to niż nic, pomyślał z lekkim niesmakiem. Nie rozumiał, czemu obrona Beltane nie stała się priorytetem, a Ministerstwo postanowiło tak mocno rozdzielić swoje siły. Pokręcił powoli głową, nie chcąc zapędzać się za daleko. Jeśli teraz zacznie nadmiernie analizować każdą decyzję podjętą w ramach obrony festiwalu Beltane, to będzie tu siedział z Bonesem do rana.

— Doceniam pokładane we mnie nadzieje — mruknął, nie bardzo wiedząc, jak się czuć z tym, że odpowiedzialność za dowodzenie ich ludźmi pozostało w jego rękach. Zwłaszcza że miał tę świadomość, że w trakcie obchodów mogły się pojawić dodatkowe obowiązki, których nie mógł tak po prostu zignorować. Ugh, to nie będzie łatwy dzień. — Postaram się, aby nie doszło już do żadnych problemów, które zakłócą przygotowania. Zostało już tylko parę godzin, więc liczę, że wszystko pójdzie według planu.

Wybałuszył lekko oczy, unosząc przy tym brwi do góry. W gruncie rzeczy najważniejsze aspekty pracy udało im się ustalić podczas zebrania w Dolinie, więc teraz należało tylko zadbać o wdrożenie w życie odpowiednich obowiązków. I żeby nikt się nie obijał w trakcie pracy.

— Najgorsze już chyba za mną — skomentował z krzywym uśmiechem, przyglądając się poprawkom naniesionym na mapę terenów Beltane. — Patrole zostały przydzielone od odpowiednich miejsc, dodatkowe instrukcje przekazane organizatorom sabatu, zadbaliśmy o podstawowe środki bezpieczeństwa na miejscu... Teraz pozostaje tylko zachować trzeźwy umysł i stałą czujność. Może nie skończy się to żadną katastrofą. Ostara przebiegła w miarę spokojnie.

Miał zamiar dać z siebie tyle, ile się dało, a potem jeszcze trochę, starając się być przy tym dobrej myśli. Osoby przydzielone do pracy w Beltane to nie byli czarodzieje i czarownice świeżo po Hogwarcie, a grupa utalentowanych i zdolnych funkcjonariuszy. Lista obowiązków i plany zostały pieczołowicie przygotowany i spora część grupy wzięła udział w najważniejszych ustaleniach, więc tak długo, jak będą się trzymać tych rozkazów, wszystko powinno pójść dobrze. Merlinie, dopomóż nam wszystkim, pomyślał Erik, zerkając na Bonesa. Powiedział już wszystko, co miał do powiedzenia, więc czekał tylko na ostateczne słowa szefa.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2055), Eutierria (632)




Wiadomości w tym wątku
[30/04/1972] Biuro Caspiana Bonesa, Ministerstwo Magii || Erik & MG - przez Erik Longbottom - 29.01.2023, 01:40
RE: [30/04/1972] Biuro Caspiana Bonesa, Ministerstwo Magii || Erik & MG - przez Eutierria - 19.02.2023, 01:14
RE: [30/04/1972] Biuro Caspiana Bonesa, Ministerstwo Magii || Erik & MG - przez Erik Longbottom - 19.02.2023, 17:26
RE: [30/04/1972] Biuro Caspiana Bonesa, Ministerstwo Magii || Erik & MG - przez Eutierria - 01.04.2023, 18:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa