• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora

[jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#9
17.09.2025, 11:43  ✶  
Czy na pewno znajdzie sposób? Nie sądziła, by tak było. Mimo to uśmiechnęła się do Nory, nie przecząc, bo naprawdę w duszy miała dość wątpliwości własnych, by nie chcieć zasiewać ich także w cudzych umysłach. Potrzebowali nadziei. Nie mogła im jej odbierać.
– Nie wiemy jeszcze czy coś wydarzy się w Mabon – powiedziała Brenna, między kęsami swojej kanapki. Lammas upłynęło we względnym spokoju, a potem zagłada nadciągnęła ot tak, dziewiątego września. – Nie. Nie będziemy – przyznała, tłumiąc westchnienie. Czy czasem najchętniej zapakowałaby kilka osób w pociąg i wysłała na drugi koniec świata? Tak. I dlatego nawet nie mogła winić Patricka, Mavelle, Avelinę czy Vincenta, że znikli z kraju. Ich nieobecność – o dziwo, chyba najbardziej Vinca – bolała czasem niemal fizycznie, ale cieszyła się, że są bezpieczni.
Jednocześnie jednak nie mogli uciec wszyscy. Wtedy Anglia zostanie stracona.
– Może niepotrzebnie się zafiksowuję, ale chodzi o to, że… jak szukałam informacji… granica między światami jest najcieńsza w te dwie daty. A Samhain ogólnie to dość złowieszcze święto. Poza tym jeżeli nawet tu się mylimy, nie zdziwię się, jeśli uderzy parę dni wcześniej, żeby wybrać ten moment, gdy wszyscy będą się przygotowywać. W najgorszym razie Mabel i twoja babcia zwiedzą Hiszpanię. Tam będzie dużo cieplej i ładniej niż tutaj. Chociaż… co ja mówię. W najlepszym razie zwiedzą Hiszpanię – sprostowała, bo przecież wcale nie chciała, aby doszło do jakiegoś ataku.
Wyciągnęła rękę ponad stołem, by na moment ścisnąć dłoń Nory. Tak, też chciałaby, aby było bezpiecznie. I robili co mogli, aby do tego doprowadzić. Mimo to Brenna nie miała niczego pocieszającego do powiedzenia: było więcej niż jasne, że jeżeli nawet zwyciężą w tej wojnie, to zwycięstwo nie nadejdzie dziś, jutro ani nawet w ciągu roku, i że czeka ich jeszcze mnóstwo ciemnych dni.
– Nie sądzę, żeby to tak działało, nawet gdybym była jasnowidzem… ale nie jestem – stwierdziła, opuszczając jednak wzrok i odruchowo zaglądając do swojej filiżanki. Ot tak, trochę żartobliwie, bo mimo ponurych tematów musieli szukać momentów uśmiechu, prawda? – Kiedyś próbowałam tego z V… z przyjacielem. Oboje widzieliśmy w fusach same ponuraki. A potem adoptowałam psa, który wyglądał jak ponurak, więc może jednak jesteśmy świetnymi wróżbitami.


Rzut Symbol 1d258 - 45
Gad (fałszywy przyjaciel)


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2131), Nora Figg (2291), Pan Losu (40)




Wiadomości w tym wątku
[jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Nora Figg - 16.09.2025, 11:58
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Brenna Longbottom - 16.09.2025, 14:37
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Pan Losu - 16.09.2025, 14:37
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Nora Figg - 16.09.2025, 14:48
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Brenna Longbottom - 17.09.2025, 09:18
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Nora Figg - 17.09.2025, 09:30
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Brenna Longbottom - 17.09.2025, 11:02
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Nora Figg - 17.09.2025, 11:21
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Brenna Longbottom - 17.09.2025, 11:43
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Nora Figg - 17.09.2025, 12:04
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Brenna Longbottom - 17.09.2025, 21:17
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Nora Figg - 17.09.2025, 22:15
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Brenna Longbottom - 18.09.2025, 08:27
RE: [jesień, 17.09.1972] Tea is a ritual, an art that nourishes the soul | Brenna & Nora - przez Nora Figg - 18.09.2025, 09:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa